Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W ostatnich miesiącach obaj przywódcy wielokrotnie się spierali. Izraelski premier chce wypaść dobrze przed swoimi wyborcami. W październiku Izraelczycy wybiorą nowy skład Knesetu
Benjamin Netanjahu składa dzisiaj pierwszą wizytę w Waszyngtonie od stycznia 2026 roku. Wbrew dotychczasowemu zwyczajowi izraelski premier nie wziął ze sobą na pokład z Izraela dziennikarzy.
To ósme spotkanie obu przywódców, odkąd Trump wrócił na stanowisko w styczniu 2025 roku. W Waszyngtonie na trasie przejazdu Benjamina Netanjahu stali propalestyńscy demonstranci.
Planowane są też demonstracje sprzeciwiających się Netanjahu Izraelczyków. Spotkanie między przywódcami odbędzie się za zamkniętymi drzwiami, bez obecności mediów. Później wezmą oni udział w pogrzebie senatora Lindsay'a Grahama w waszyngtońskiej Katedrze Narodowej. W uroczystości ma też wziąć udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tuż przed śmiercią Graham — znany ze wsparcia dla Ukrainy, Izraela i wojny z Iranem — odwiedził Zełenskiego w Kijowie.
Jasne jest, że Trump i Netanjahu będą rozmawiać o Iranie. Może to jednak nie być łatwa rozmowa dla premiera Izraela. „New York Times” opisywał, jak podczas styczniowej wizyty Netanjahu zaprezentował Trumpowi plan wojny z Iranem. W planie tym miało dojść do szybkiego zwycięstwa, a zgodnie ze źródłami amerykańskiego dziennika, amerykańskiemu prezydentowi wizja ta się bardzo spodobała. I to pomimo tego, że wielu jego współpracowników zgłaszało poważne wątpliwości.
Dziś wojna z Iranem jest dla Trumpa problemem. Dalsza eskalacja może wiązać się z ogromnymi kosztami. I chociaż nie daje ona gwarancji sukcesu, obecnie Trump nie ma argumentów, by wymusić na Iranie korzystne dla niego porozumienie.
W ostatnich miesiącach amerykański prezydent kilkukrotnie dawał do zrozumienia, że w relacji z Netanjahu to on rozdaje karty. W poniedziałek 27 lipca mówił dziennikarzom Fox News, że nie potrzebuje Netanjahu, by dowiedzieć się, co dzieje się w sprawie irańskiego programu atomowego, bo sam doskonale to wszystko wie.
Dla Netanjahu wizyta ma kluczowe znaczenie w kontekście październikowych wyborów parlamentarnych. Lider Likudu chce utrzymać wizerunek tego, który najlepiej potrafi dogadać się z kluczowym dla Izraela partnerem.
Przeczytaj także: