Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trump mianuje „specjalnego wysłannika”, który ma przejąć Grenlandię dla USA. Premierzy Danii i Grenlandii domagają się od USA poszanowania granic ich państw. Popierają ich sojusznicy z Europy.
22 grudnia premierzy Mette Frederiksen i Jens-Frederik Nielsen złożyli wspólne oświadczenie. „Mówiliśmy to już bardzo wyraźnie. Teraz mówimy to jeszcze raz. Granice państwowe i suwerenność państw mają swoje korzenie w prawie międzynarodowym… Nie można anektować innych krajów” – oświadczyli Mette Frederiksen i Jens-Frederik Nielsen. – „Stawką są „fundamentalne zasady”. „Grenlandia należy do Grenlandczyków i Stany Zjednoczone nie mogą jej przejąć”.
Dzień wcześniej Trump mianował gubernatora Luizjany, Jeffa Landry'ego, specjalnym wysłannikiem USA na Grenlandię. Bogata w minerały arktyczna wyspa jest autonomicznym terytorium Danii, ale Trump uważa, że powinna należeć do USA. Prezydent USA wielokrotnie powtarzał, że Stany Zjednoczone muszą przejąć Grenlandię ze względów bezpieczeństwa. Nie wykluczał użycia siły.
Trump napisał w mediach społecznościowych: „Jeff rozumie, jak ważna jest Grenlandia dla naszego bezpieczeństwa narodowego i będzie zdecydowanie bronił interesów naszego kraju, dbając o bezpieczeństwo i przetrwanie naszych sojuszników, a także całego świata”.
Landry, były prokurator generalny stanu, który objął urząd gubernatora Luizjany w styczniu 2024 r., podziękował Trumpowi, mówiąc, że to
„zaszczyt służyć na tym stanowisku, aby Grenlandia stała się częścią Stanów Zjednoczonych”.
Minister spraw zagranicznych Danii Lars Løkke Rasmussen powiedział w poniedziałek, że wezwie ambasadora Waszyngtonu w Kopenhadze, „aby uzyskać wyjaśnienia”. Rasmussen jest „głęboko zaniepokojony powołaniem specjalnego wysłannika”, a „szczególnie zaniepokojony” oświadczeniem Landry’ego, które, jak stwierdził, Dania uznała za „całkowicie nie do przyjęcia”.
Dodał: „Dopóki w Danii będzie królestwo składające się z Danii, Wysp Owczych i Grenlandii, nie możemy tolerować, że są tacy, którzy podważają naszą suwerenność”.
Administracja Trumpa wywarła w poniedziałek dodatkową presję na Kopenhagę, zawieszając umowy dzierżawy pięciu dużych projektów elektrowni wiatrowych budowanych na morzu u wschodnich wybrzeży USA. Dwa z nich prowadzi kontrolowana przez państwo duńskie firma Ørsted.
„Bezpieczeństwo Arktyki pozostaje kluczowym priorytetem UE” – oświadczyli w poniedziałek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej António Costa. „Integralność terytorialna i suwerenność to fundamentalne zasady prawa międzynarodowego. Zasady te są niezbędne nie tylko dla Unii Europejskiej, ale dla narodów na całym świecie” – napisali na portalu X.
Von der Leyen i Costa dodali, że UE jest „w pełni solidarna z Danią i narodem Grenlandii”.
Szwecja „zawsze będzie stać na straży prawa międzynarodowego” – powiedziała szwedzka ministra spraw zagranicznych Maria Malmer Stenergård. Jej norweski odpowiednik, Espen Barth Eide, stwierdził, że Oslo „w 100% popiera Danię”.
Obietnicę przejęcia Grenlandii Trump złożył rok temu, jeszcze przed objęciem urzędu. „Dla celów bezpieczeństwa narodowego i wolności na całym świecie, Stany Zjednoczone Ameryki uważają, że posiadanie i kontrolowanie Grenlandii jest absolutną koniecznością. Wtedy też ogłosił, że ambasadorem USA w Danii będzie Ken Howery – którego teraz minister Rasmussen wzywa do złożenia wyjaśnień.
Landry natychmiast poparł wtedy pomysł Trumpa.
Dania w ciągu ostatniego roku starała się naprawić napięte stosunki z Grenlandią, a także złagodzić napięcia z administracją Trumpa, inwestując w obronę Arktyki, co miało być odpowiedzią na amerykańską krytykę dotyczącą niewystarczającego bezpieczeństwa.
Przeczytaj także:
Po tamtej wypowiedzi Trumpa pojawiły tymczasem się kolejne – np. o uczynieniu z Kanady 51. stanu USA i o planowanej rozprawie z Wenezuelą. W zeszłym tygodniu Trump bliski też ogłoszenia wojny z Wenezuelą. Komentatorzy spodziewali się, że tego dotyczyć będzie jego zapowiadanym wcześniej hucznie orędzie. Nie było w nim jednak o tym mowy. Mowa wyglądała ono na pospiesznie przygotowaną i była pochwałą rządów Trumpa. Jakby coś w ostatniej chwili się zmieniło.
Po roku urzędowania większość „wspaniałych” zapowiedzi Trumpa się nie ziściła. Wojna w Ukrainie, która miał zakończyć w 24 godziny, trwa. Notowania prezydenta są coraz gorsze. Jednocześnie radykalnie pogorszyły się stosunki USA z sojusznikami w Europie. W trumpowskiej ogłoszonej w grudniu strategii bezpieczeństwa USA napisano jasno, że w interesie USA jest głęboka reforma Unii Europejskiej, jeśli nie jej rozpad, i dojście do władzy partii skrajnie prawicowych, określonych eufemistycznie „partiami patriotycznymi”.
Przeczytaj także:
22 grudnia ukazał się też wywiad wiceprezydenta Vance'a dla „Unherd”, konserwatywnego brytyjskiego portalu opinii. Bardzo wyraźnie grozi on tam konfliktem Francji i Wielkiej Brytanii, o ile władze nie zmienią się tam na takie, które spodobają się trumpistom:
„Myślę, że na przykład osoby o poglądach zbliżonych do islamistów lub im pokrewnych sprawują obecnie urzędy w krajach europejskich. Teraz, być może na bardzo niskim szczeblu, prawda? Wygrywają wybory na burmistrzów lub samorządowe. Ale nie można sobie wyobrazić scenariusza, w którym osoba o poglądach zbliżonych do islamistów mogłaby mieć bardzo znaczący wpływ na europejskie mocarstwo jądrowe. W ciągu najbliższych pięciu lat? Nie. Ale za 15 lat? Zdecydowanie. A to jest bardzo bezpośrednie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych Ameryki”. „Wiążąc to z bardziej konkretnym lub bezpośrednim interesem amerykańskim – Francja i Wielka Brytania posiadają broń jądrową. Jeśli pozwolą, by przytłoczyły je bardzo destrukcyjne idee moralne, to czy mamy pozwolić, by broń jądrowa wpadła w ręce ludzi, którzy mogą wyrządzić bardzo, bardzo poważne szkody Stanom Zjednoczonym?”.
Rosyjska propaganda już ogłosiła „rozpad Zachodu” i przedstawia to jaki wielki sukces „specjalnej operacji wojskowej” w Ukrainie.
Przeczytaj także: