Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:29 06-04-2026

Prawa autorskie: An anti-US banner depicting a helicopter being fired upon is displayed along a street in Tehran on April 6, 2026. Israeli strikes killed the intelligence chief of Iran's Revolutionary Guards, as the Islamic republic on April 6 defied threats from the US President to devastate civilian infrastructure if it does not reopen the Strait of Hormuz. (Photo by ATTA KENARE / AFP) /An anti-US banner de...

Nie żyje szef irańskiego wywiadu

Generał Madżid Chademi zginął w izraelskim ataku powietrznym

Co się wydarzyło

Informację o śmierci szefa wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) podała w poniedziałek 6 kwietnia irańska agencja informacyjna Fars. Generał Madżid Chademi zginął w ataku powietrznym, do którego przyznał się Izrael.

„Irańscy przywódcy wiedzą, że są ścigani. Dopadniemy ich jednego po drugim” – przekazał izraelski minister obrony Israel Kac.

Madżid piął się po szeblach kariery w irańskich służbach bezpieczeństwa przez prawie pięć dekad. Zanim został szefem wywiadu, dowodził Organizacją Ochrony Wywiadowczej Gwardii Rewolucyjnej, odpowiedzialnej za nadzór wewnętrzny i kontrwywiad, a także pełnił wysokie funkcje w irańskim ministerstwie obrony. Nową rolę objął w czerwcu 2025, po tym jak jego poprzednik również zginął w izraelskim nalocie.

W atakach na Teheran miał zginąć też przywódca tajnej paramilitarnej jednostki w Gwardii Rewolucyjnej Asghar Bakeri.

Izraelski minister obrony potwierdził też naloty na największy zakład petrochemiczny w Iranie South Pars. „To poważny cios ekonomiczny dla kraju” – stwiedził Kac.

Jaki jest kontekst

Madżid jest kolejnym wysokim rangą dowódcą, który zginął w amerykańsko-izraelskiej wojnie z Iranem. Obok najwyższego przywódcy ajatollaha Ali Chameneiego, szefa służba bezpieczeństwa Alego Laridżaniego, czy dowódcy marynarki wojennej admirała Alizera Tangsiriego.

Mimo ataków na kluczowe postaci irańskiego systemu bezpieczeństwa, IRGC dzięki systemowi rozproszonego dowództwa wciąż utrzymuje możliwość przeprowadzania akcji odwetowych. Co ważniejsze, nadal ma w ręku kluczowy punk nacisku, czyli cieśninę Ormuz.

Z najnowszych informacji wynika, że mimo toczących się negocjacji w sprawie tymczasowego zawieszenia broni w zamian za odblokowanie kluczowego dla rynku paliw i nawozów szlaku handlowego, Iran nie zamierza zawierać porozumienia.

W poniedziałek 6 kwietnia wczesnym popołudniem rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekazał, że Iran odrzuca wszelkie propozycje tymczasowego zawieszenia broni. Według Teheranu mogłoby to bowiem skutkować przegrupowaniem sił Izraela i USA, a więc kolejnymi „zbrodniami”.

We wtorek 7 kwietnia mija kolejne ultimatum Donalda Trumpa dla Iranu. 5 kwietnia prezydent USA zapowiedział, że jeśli Irańczycy nie odblokują cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin, to Amerykanie zaatakują infrastrukturę energetyczną i mosty.

„Wtorek będzie w Iranie dniem elektrowni i dniem mostów w jednym. Nie będzie nic podobnego!!! Otwórzcie tę cholerną cieśninę, wy szaleni dranie [Open the Fuckin' Strait, you crazy bastards], albo będziecie żyć w piekle – PO PROSTU PATRZCIE! Chwała Allahowi. Prezydent DONALD J. TRUMP” – pisał dokładnie Trump na portalu Truth Social.

Te groźby powtórzył w wywiadzie dla Fox News i podczas rozmowy z portalem Axios.

Przeczytaj także:

11:05 06-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzale...

Święta na drogach. „Wyjątkowo dużo pijanych kierowców”

837 – tylu nietrzeźwych kierowców zatrzymała policja podczas trzech świątecznych dni. KGP apeluje o spokojne powroty do domów i zapowiada wzmożone kontrole

Co się wydarzyło

Od piątku 3 kwietnia na polskich drogach zginęło 16 osób, 189 zostało rannych – wynika z danych Komendy Głównej Policji. W tym czasie doszło łącznie do 152 wypadków.

Jak przyznał Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP, przez cały świąteczny weekend policjanci złapali wyjątkowo dużo pijanych kierowców.

W sumie – 837 osób pod wpływem alkoholu.

A to tylko statystyki za trzy pierwsze dni. Policjanci spodziewają się, że na drogach równie trudno będzie w poniedziałek 6 kwietnia, gdy kierowcy ruszą do powrotów. Stąd wzmożone patrole w całym kraju. „Na drogach działają także policyjne grupy Speed, których głównym zadaniem jest przeciwdziałanie niebezpiecznym zachowaniom na drodze – w szczególności przekraczaniu dozwolonych limitów prędkości” – informuje Komenda Główna Policji.

Poniżej statystyki KGP z ostatnich trzech dni.

Wielki Piątek:

  • kierujący po spożyciu alkoholu: 274
  • wypadki drogowe: 68
  • ofiary śmiertelne: 9
  • ranni: 91

Wielka Sobota

  • kierujący po spożyciu alkoholu: 325
  • wypadki drogowe: 43
  • ofiary śmiertelne: 3
  • ranni: 49

Niedziela Wielkanocna

  • kierowcy po spożyciu alkoholu: 238
  • wypadki drogowe: 41
  • ofiary śmiertelne: 4
  • ranni: 49

Rok wcześniej, w 2025, podczas świąt doszło do 241 wypadków drogowych. Zginęło w nich 16 osób, a 279 zostało rannych.

Jaki jest kontekst

Z roku na rok polskie drogi są coraz bezpieczniejsze, ale alkohol za kierownicą wciąż pozostaje ogromnym problemem. W 2025 roku policja odnotowała najmniej ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w historii, śmierć na drodze poniosło wówczas 1 651 osób. „Każda ofiara śmiertelna jest jednak liczbą nieakceptowalną i mimo wyraźnej, znaczącej poprawy Policja nadal będzie podejmować zdecydowane działania na rzecz dalszego ograniczania tragicznych zdarzeń na drogach” – informowała wówczas KGP.

Podczas 17 milionów kontroli uwzględniających badanie na obecność alkoholu, policjanci złapali 95 tys. nietrzeźwych kierowców. W 2025 roku doszło do 1 141 wypadków spowodowanych przez kierujących pod wpływem alkoholu. W zdarzeniach tych zginęły 124 osoby, a 1 439 osób zostało rannych.

Przeczytaj także:

10:01 06-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Planet Labs PBC / AFPFot. Planet Labs PBC...

Rosyjski terminal naftowy „Sheskharis” w ogniu

Ukraińcy intensyfikują ataki na zaplecze energetyczne Rosji. Tym razem Kijów obrał za cel terminal w Noworosyjsku, przez który ropa Urals trafia na światowe rynki

Co się wydarzyło

W nocy z niedzieli na poniedziałek (5/6 kwietnia) ukraińskie drony zaatakowały terminal naftowy Sheskharis – podaje brytyjski The Guardian. To jeden z kluczowych punktów eksportu rosyjskiej ropy. Znajduje się w porcie w Noworosyjsk na Morzu Czarnym. Do terminalu docierają główne rurociągi Transniefti, a stąd ropa i produkty naftowe – w tym popularny surowiec Urals – trafiają na rynki zagraniczne.

Na nagraniach dostępnych w sieci widać duży pożar, który wybuchł w regionie terminalu. Mieszkańcy mieli słyszeć liczne eksplozje, szczególnie w okolicach terminalu przeładunkowego. Za to serwis monitorujący FIRMS należący do NASA wykrył nietypowy skok temperatury o godz. 01:57.

Rosyjskie siły poinformowały tylko, że w nocy jednostki obrony powietrznej zestrzeliły 148 ukraińskich dronów. A ataki powietrzne pozbawiły prądu prawie pół miliona gospodarstw domowych.

To nie pierwszy raz, gdy Sheskharis staje w ogniu. Udany atak Ukraińcy przeprowadzili już miesiąc wcześniej, 5 marca.

Choć ataki na zaplacze logistyczne i energetyczne Rosjan nie są niczym nowym, to z najnowszego raportu Instytutu Badań nad Wojną (ISW) wynika, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni Ukraina zintensyfikowała swoje działania.

„Rosyjscy blogerzy wojskowi zauważyli, że naprawa szkód wyrządzonych przez ataki w zakresie rosyjskich zdolności eksportowych ropy będzie kosztowna i czasochłonna, a uszkodzone lub utracone rosyjskie statki będą trudne do zastąpienia” – opisuje ISW. Naprawy utrudniają sankcje oraz kolejne niepowodzenia rosyjskiej obrony przeciwlotniczej.

Jaki jest kontekst

Wzmożone ataki ze strony Ukrainy to nie przypadek. Rosjanie zaczęli bowiem ekonomicznie zyskiwać na wojnie w Iranie. Po zamknięciu cieśniny Ormuz, USA tymczasowo złagodziły sankcje na rosyjską ropę. Sztandarowy rosyjski surowiec Urals, dostarczany do indyjskich portów, po razy pierwszy od wybuchu wojny w Ukrainie, sprzedawany był z premią w stosunku do ropy Brent, będącej międzynarodowym punktem odniesienia.

Jak wyliczał Reuters, cena rosyjskiej ropy naftowej stanowiąca podstawę opodatkowania osiągnęła w poniedziałek 6105 rubli za baryłkę, co stanowi wzrost o 82 proc. w porównaniu z 27 lutego, czyli z dnia przed atakiem Stanów Zjednoczonycg i Izraela na Iran.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podróżuje po krajach Bliskiego Wschodu, zaciesniając współpracę w zakresie bezpieczeństwa. W niedzielę 5 kwietnia spotkał się prezydentem Syrii Ahmadem Asz-Szarą. Wcześniej podczas briefingu dla mediów w Stambule, Zełenski przekazał, że obawia się, że przedłużająca się wojna USA z Iranem, osłabi pomoc Ameryki dla Kijowa. "Musimy zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy obecnie priorytetem” – stwierdził Zełenski. Dlatego w zamian za technologię, która pozwoli krajom Zatoki Perskiej bronić się przed irańskimi dronami, Kijów oczekuje od państw regionu wsparcia w zakresie pocisków przeciwrakietowych.

Przeczytaj także:

08:55 06-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Alex Brandon / AFPFot. Alex Brandon / ...

Iran odpowiada Trumpowi: Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta

Prezydent USA po raz kolejny przedłużył ultimatum dla Iranu, domagając się odblokowania cieśniny Ormuz. Irańska marynarka wojenna odpowiada, że zamierza zaprowadzić „nowy porządek w Zatoce Perskiej”, a na bombardowania odpowie akcją odwetową

Co się wydarzyło

Irańska marynarka wojenna odpowiedziała na ultimatum Trumpa. „Cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela” – zadeklarowały siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Iran zapowiedział, że finalizuje przygotowania operacyjne do planu „zaprowadzenia nowego porządku w Zatoce Perskiej”.

Prezydent USA 5 kwietnia zagroził, że w ciągu 48 godzin zbombarduje infrastrukturę energetyczną i mosty, jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i jedna trzecia światowej produkcji nawozów.

Jak podaje amerykański portal Axios, choć negocjacje ws. warunków 45-dniowego zawieszenia broni, które mogłoby doprowadzić do końca wojny na Bliskim Wschodzie, wciąż trwają, to szanse na osiągnięcie choć częściowego porozumienia w najbliższych godzinach, są niewielkie. Regionalni mediatorzy, szczególnie Pakistan, mają jednak robić wszystko, żeby nie doprowadzić do eskalacji konfliktu i kolejnych akcji odwetowych. Przekonują Iran, który oficjalnie trzyma twardą linię, że to ostatni moment, żeby zapobiec ogromnym zniszczeniom kraju. Jednak Irańczycy nawet w kuluarowych rozmowach nie chcą zgodzić się na odblokowanie szlaku handlowego w zamian za tymczasowe zawieszenie broni. A w oficjalnych komunikatach dodają, że nie będą się kłaniać przed żadnymi groźbami.

I na bombardowania odpowiedzią druzgocącym odwetem.

Sam Trump, w wywiadzie dla portalu Axios, powiedział, że na porozumienie są spore szanse, ale „jeśli do niego nie dojdą, to wszystko tam zniszczy”.

Z informacji amerykańskich mediów wynika, że negocjacyjny plan minimum zakłada odblokowanie Cieśniny Ormuz i rozwiązanie kwestii wysokowzbogaconego Uranu – albo poprzez jego wywóz, albo rozcieńczenie.

W poniedziałek 6 kwietnia wczesnym popołudniem rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekazał, że

Iran odrzuca wszelkie propozycje tymczasowego zawieszenia broni.

Mogłoby to bowiem skutkować przegrupowaniem sił Izraela i USA, a więc kolejnymi atakami.

Jaki jest kontekst

Trump grozi zbombardowaniem irańskiej infrastuktury cywilnej od 21 marca. Ostatecznie, argumentując to dobrymi rozmowami z irańskimi władzami, przesunął termin ultimatum na 6 kwietnia. Dzień przed jego upływem zapowiedział, że Iran ma ostatnie 48 godzin na porozumienie. Zablokowanie Cieśniny Ormuz doprowadziło bowiem do wzrostu cen paliw w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na słabnące poparcie dla Republikanów i samego Białego Domu. Sfrutrowany prezydent USA raz grozi eskalacją, chwilę poźniej zwiastuje szybkie porozumienie.

Jak informował The New York Times, irańczycy mają pracować nad planem opodatkowania statków przepływających przez cieśninę Ormuz. W ten sposób Iran chciałby ugruntować „niezależność, kontrolę i nadzór” nad jednym z ważniejszych kanałów handlowych na świecie.

Należność miałaby być uiszczana z pominięciem tradycyjnego systemu finansowego – w chińskich juanach lub kryptowalutach. Armatorzy planujący przeprawienie się przez cieśninę mieliby kontaktować się z firmą brokerską powiązaną z Korpuse Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Przeczytaj także:

17:50 05-04-2026

Prawa autorskie: A billboard (L) featuring a portrait of Hungarian Prime Minister Viktor Orban with the text reading, 'Let's get together against the war', and a damaged poster with a portrait of Ukraine's President Volodymyr Zelensky (C) and Hungarian opposition leader Peter Magyar (R) with the text reading, 'They are dangerous', are seen in Budapest's 3rd district on March 27, 2026, in preparation for the upcomping general election set to take place on April 12, 2026. (Photo by ATTILA KISBENEDEK / AFP)A billboard (L) feat...

Ukraina odpowiada Orbánowi: „Rosyjska operacja pod fałszywą flagą”

Węgierskie władze twierdzą, że Ukraina chciała wysadzić serbsko-węgierski gazociąg. Przypominają Nord Stream 2

Co się wydarzyło

Po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Obrony premier Węgier ogłosił, że węgierski odcinek gazociągu TurkStream zostanie objęty wzmocnionym monitoringiem wojskowym i ochroną. W niedzielę 5 kwietnia 2026 władze serbskie poinformowały, że w pobliżu gazociągu, przez który Rosja dostarcza gaz do Serbii i Węgier, znaleziono ładunki wybuchowe. Orbán nazwał to próbą sabotażu. Zasugerował też, że odpowiedzialni za to mogą być Ukraińcy.

Na Ukraińców wskazał minister spraw zagraniacznych i handlu Węgier Péter Szijjártó: „Udaremniony zamach terrorystyczny na gazociąg TurkStream wpisuje się w serię ataków ze strony Ukrainy, do których doszło w ostatnich tygodniach”.

Szef węgierskiej dyplomacji porównuje serbski incydent do wysadzenia Nord Stream 2.

„We wrześniu 2022 roku doszło do eksplozji gazociągu Nord Stream. Początkowo obwiniano Rosjan – choć zniszczenie własnego gazociągu nie miało sensu – potem okazało się, że to Ukraińcy”.

„Ostrzegł, że Ukraina od dawna dąży do odcięcia Europy od taniej rosyjskiej energii, ignorując konsekwencje dla Europejczyków, w tym zakłócenia w dostawach i rosnące ceny energii. Wskazał na wstrzymanie tranzytu gazu przez Ukrainę, wstrzymanie dostaw rurociągiem naftowym „Przyjaźń” oraz powtarzające się ataki dronów na gazociąg TurkStream” – przekazał rzecznik węgierskiego MSZ.

Minister nazwał próbę sabotażu „bardzo poważnym atakiem na naszą suwerenność”. Rurociąg ma być chroniony przez węgierskie wojsko.

Na te spodziewane oskarżenia zareagowała Ukraina. „Kategorycznie odrzucamy próby fałszywego powiązania Ukrainy z incydentem z materiałami wybuchowymi znalezionymi w pobliżu gazociągu Turkstream w Serbii. Ukraina nie ma z tym nic wspólnego. Najprawdopodobniej jest to rosyjska operacja pod fałszywą flagą, będąca częścią poważnej ingerencji Moskwy w wybory na Węgrzech” – oświadczył rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Heorhij Tychyj.

Jaki jest kontekst

Na zdjęciu powyżej billboard z portretem węgierskiego premiera Viktora Orbána i napisem „Zjednoczmy się przeciwko wojnie” oraz uszkodzony plakat z portretem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i węgierskiego lidera opozycji Petera Magyara z napisem „ Są niebezpieczni”. Plakaty sfotografowano w 3. dzielnicy Budapesztu 27 marca 2026 r. (fot. ATTILA KISBENEDEK / AFP)

W rozmowie z Natalią Sawką z OKO.press ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich opowiadała o kampanii wyborczej przed wyborami, które mają się odbyć na Węgrzech 12 kwietnia 2026:

„W kampaniach prowadzonych przez Fidesz wizerunek Zełenskiego pojawia się często jako symbol zewnętrznego nacisku lub potencjalnego zagrożenia, wobec którego rząd musi „bronić” interesów Węgier. To klasyczny zabieg: łatwiej mobilizować wyborców poprzez wskazanie wyraźnego „zewnętrznego aktora” niż poprzez eksponowanie własnego lidera.

Praktycznie cała kampania Fideszu jest w tej chwili oparta na motywie wrogiego nastawienia wobec Ukrainy.

W stolicy Węgier wyraźnie widać, że wizerunek Zełenskiego jest w tej kampanii intensywnie wykorzystywany. Ale to tylko część strategii, bo obok tego pojawiają się bezpośrednie ataki na lidera opozycji Pétera Magyara i próby ustawienia go po jednej stronie z Unią Europejską i Ukrainą, czyli w roli negatywnych graczy”.

Ważnym motywem jest rurociąg „Przyjaźń”, o którym wspomniał szef węgierskiego MSZ:

„Rurociąg przestał funkcjonować po rosyjskich atakach z 27 stycznia. W efekcie Węgry i Słowacja mają ograniczony dostęp do rosyjskiej ropy.

Strona ukraińska tłumaczy to poważnymi problemami technicznymi i trudnościami z naprawą infrastruktury. Z kolei strona węgierska twierdzi, że wszystko działa, a problemem jest brak politycznej woli po stronie Kijowa. W domyśle pojawia się więc narracja o celowym działaniu Ukrainy i utrudnianiu Węgrom dostępu do taniej rosyjskiej ropy”.

Przeczytaj także: