Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polskie MSZ przekazało, że nie ma dotąd sygnałów o rannych lub poszkodowanych obywatelach RP przebywających na Bliskim Wschodzie. Resort apeluje do Polaków w regionie, by rozważyli wyjazd i w miarę możliwości wybierali inne drogi transportu zamiast połączeń lotniczych.
Po ataku na Iran i odwecie Teheranu wielu turystów z Polski utknęło na lotniskach oraz w hotelach w krajach Bliskiego Wschodu i w Azji.
„W obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo” – napisał na platformie X Maciej Wewiór. Rzecznik MSZ ponowił apel: „nie jedź NA Bliski Wschód i nie planuj podróży PRZEZ ten region do czasu stabilizacji sytuacji”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że Polacy, którzy utknęli na lotniskach, są kwaterowani w bezpiecznych miejscach. Przykładowo, jak donosi PAP, władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zadeklarowały opiekę nad wszystkimi turystami, którzy przebywali na lotnisku w Dubaju. Utrudnienia dotyczą także osób z przesiadkami w regionie, w tym wracających z innych państw Azji.
Rzecznik MSZ zachęcił przebywających w regionie do stałego kontaktu z liniami lotniczymi oraz biurami podróży. Paweł Wewiór podkreślił także, by bezwzględnie stosować się do zaleceń miejscowych służb i na bieżąco śledzić komunikaty publikowane przez polskie placówki dyplomatyczne.
Pomocna może być rejestracja w systemie Odyseusz, za pośrednictwem którego obywatele zgłaszają swoją obecność za granicą. Jak przekazały służby, w ostatnim czasie odnotowano wyraźny wzrost liczby takich zgłoszeń.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło dodatkową infolinię: +48 22 523 88 80, która od niedzieli od godz. 17 będzie stanowić wsparcie dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.
W poniedziałek rano Marcin Bosacki, wiceszef MSZ przekazał, że na Bliskim Wschodzie przebywa obecnie kilkanaście tysięcy Polaków.
Dodał, że jeśli chodzi o Zjednoczone Emiraty Arabskie, kraj, w którym obecnie przebywa najwięcej Polaków, zadeklarowały, że każdy, komu kończy się pobyt w hotelu, będzie mógł na koszt miejscowych władz tam zostać.
Bosacki pytany o sygnały od Polaków przebywających poza krajem, którzy próbują uzyskać pomoc od państwa i mają z tym problemy, wiceszef MSZ zapewnił, że konsulowie pracują non stop.
„Problemy wynikają z tego, że nagle tysiące osób próbują skontaktować się z konsulami. Ale chciałbym podkreślić, że oni wszyscy od soboty, wczesnych godzin porannych, do dziś bez przerwy pracowali” – powiedział.
W weekend decyzje o zamknięciu przestrzeni powietrznej w części państw Bliskiego Wschodu doprowadziły do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Odwoływano kolejne połączenia, a tysiące pasażerów utknęło na lotniskach m.in. w Dubaju, Abu Zabi i Dosze. Są też tacy, którzy utknęli w Tajlandii, ponieważ atak Izraela i USA na Iran doprowadził do problemów komunikacyjnych także na węzłach przesiadkowych. Linie lotnicze oraz biura podróży uruchomiły procedury awaryjne, a polskie MSZ zdecydowało o wzmocnieniu wsparcia konsularnego.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował w sobotę, że „pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach w tym regionie”. Jak zaznaczył, odpowiedzialność za pasażerów spoczywa na przewoźnikach, a polscy konsulowie pozostają z nimi w kontakcie lub starają się do nich dotrzeć.
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór w niedzielę był dopytywany przez dziennikarzy, czy Polska wyśle samoloty wojskowe po swoich obywateli, którzy nie mają możliwości powrotu z regionu objętego konfliktem. Ze słów przedstawiciela resortu wynika, że taki scenariusz na razie jest wykluczony. „Tego nie uczynimy” – powiedział.
Dodał, że będzie to możliwe, kiedy skończą się działania wojenne i kiedy będzie to bezpieczne.
Co najmniej 555 osób zginęło dotąd w Iranie w wyniku ataków USA i Izraela na to państwo – poinformował w poniedziałek irański Czerwony Półksiężyc. Organizacja odnotowała w tym czasie naloty na 131 irańskich miast.
Przeczytaj także: