Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Podczas wizyty na Grenlandii wiceprezydent Stanów Zjednoczonych atakował Danię, Europę, a o swoim kraju powiedział, że USA nie może dłużej „chować głowy w śniegu”
W piątek 28 marca 2025 wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance odwiedził amerykańską bazę Pituffik na Grenlandii. W wystąpieniu w trakcie wizyty JD Vance zaatakował Danię. Stwierdził, że Dania „nie wykonała dobrej roboty w zapewnieniu bezpieczeństwa Grenlandii”, oskarżając ją o „niedoinwestowanie w ludzi Grenlandii oraz w architekturę bezpieczeństwa” wyspy.
Według Vance'a Dania nie chroni Grenlandii przed Rosją, Chinami i innymi krajami zainteresowanymi tym obszarem.
Oskarżył Danię o „przerzucanie wszystkiego” na Amerykanów i liczenie na to, że to oni pokryją rachunki.
Wezwał sojuszników, by „obudzili się z nieudanego 40-letniego konsensusu, który zakładał, że możemy ignorować ekspansję potężnych krajów realizujących swoje ambicje”. Powiedział też, że „nie możemy po prostu… chować głowy w śniegu”.
Ze słów Vance'a wynikało, że popiera on niepodległość Grenlandii. Powiedział bowiem, że administracja USA uważa, że Grenlandczycy „zdecydują się… na niezależność od Danii, a potem będziemy prowadzić rozmowy… od tego momentu”. Dodał, że Donald Trump „nie uważa, by użycie siły militarnej było konieczne” do osiągnięcia celów, jakich pragną Stany Zjednoczone.
W kontekście polityki administracji Trumpa związanej z cłami JD Vance stwierdził: „mamy dość bycia skarbonką całego świata”. Zaatakował też Europę za „zaniedbywanie międzynarodowego bezpieczeństwa przez 40 lat”.
Początkowo Grenlandię miała odwiedzić żona wiceprezydenta Usha Vance w towarzystwie doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Waltza. Jednak obywatele Grenlandii uznali, że taki skład delegacji amerykańskiej wyraża brak szacunku i łamie protokół dyplomatyczny. Nie było bowiem oficjalnego zaproszenia ze strony Grenlandii.
Planowana wizyta wywołała jedne z największych protestów w historii Grenlandii. Mieszkańcy wywieszali banery: „Nie jesteśmy na sprzedaż” i „Yankees Go Home”. Stawiali przed domami flagi Grenlandii i transparenty z napisami: „Nasza ziemia, nasza przyszłość”.
Nawet agencja turystyczna Tupilak Travel, która początkowo miała obsługiwać nocleg żony wiceprezydenta, wycofała się:
„Po dokładnym przemyśleniu poinformowaliśmy konsulat, że nie chcemy jej wizyty, ponieważ nie możemy zaakceptować ukrytej agendy i nie będziemy częścią medialnego spektaklu, który, co oczywiste, się z nią wiąże. Nie, dziękujemy za miłą wizytę... Grenlandia należy do Grenlandczyków”.
W związku z tą reakcją administracja Donalda Trumpa ustąpiła i do Grenlandii przybył wiceprezydent. Jednak i on napotkał opór. Duńska telewizja TV2 informowała, że przedstawiciele USA chodzili od drzwi do drzwi, namawiając mieszkańców Grenlandii, by powitali JD Vance'a. Kiedy każdorazowo spotykali się z odmową, plan wizyty został zmieniony.
Ostatecznie delegacja USA, która przybyła do Pituffik 28 marca 2025, obejmowała JD Vance’a, Ushę Vance, doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Waltza oraz sekretarza energii Chrisa Wrighta. Wizyta została ograniczona do bazy, bez spotkań z lokalną społecznością
Położona na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy, około 1200 km na północ od koła podbiegunowego i 1524 km od bieguna północnego, stacja Pituffik jest najdalej na północ wysuniętą bazą Sił Zbrojnych USA.
Grenlandia jest autonomicznym terytorium zależnym w ramach Królestwa Danii. Grenlandia ma własny parlament i rząd, ale nie prowadzi samodzielnej polityki w kluczowych obszarach, takich jak polityka zagraniczna czy obronność. Nie jest też częścią Unii Europejskiej.
Kontrola nad Grenlandią ma być jednym z priorytetów polityki zagranicznej Donalda Trumpa.
Jak pisała w OKO.press Paulina Pacuła, w grenlandzkim gambicie Trumpa nie chodzi o bezpieczeństwo, lecz o kwestie dostępu do surowców krytycznych.
Tuż przed przybyciem JD Vance'a cztery z pięciu partii wybranych do parlamentu Grenlandii (Inatsisartut) w wyborach 11 marca 2025 roku podpisały porozumienie o utworzeniu nowej, szerokiej koalicji rządowej.
„W czasie, gdy my jako naród jesteśmy pod presją, musimy stać razem”. Było to bezpośrednie odniesienie do wizyty JD Vance’a i powtarzających się sugestii Donalda Trumpa o przejęciu Grenlandii.
Nowy rząd Grenlandii opowiada się za stopniowym uniezależnianiem się od Danii. Jednak jednocześnie nie chce się poddawać presji Stanów Zjednoczonych.
Przeczytaj także: