Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Niedźwiedzia w Puszczy Knyszyńskiej zarejestrowała fotopułapka. Nadleśnictwo potwierdza: to nie fake news, drapieżnik naprawdę tu dotarł
W Puszczy Knyszyńskiej pojawił się niewidziany tu od paruset lat niedźwiedź. Nagranie z fotopułapki zostało zweryfikowane przez Nadleśnictwo Czarna Białostocka.
Niedźwiedzie zniknęły na parę wieków z obszarów nizinnych Polski. Obecnie ich główną ostoją są Bieszczady. Z kolei Tatry są jedynym miejscem, gdzie występowały nieprzerwanie. To dlatego pojawienie się niedźwiedzia w północno-wschodniej Polsce jest sensacyjnym doniesieniem.
W Puszczy Knyszyńskiej jest to pierwsza udokumentowana obserwacja niedźwiedzia, przy czym został on sfotografowany w lasach administrowanych przez Nadleśnictwo Czarna Białostocka na nęcisku łowieckim. Przyciągnęła go kukurydza wysypana przez myśliwych w celu zwabienia dzików. Niedźwiedzie są pokarmowymi oportunistami i chętnie korzystają z łatwo dostępnego pokarmu, co w Bieszczadach, gdzie występują najliczniej w Polsce, jest powodem sytuacji konfliktowych, może prowadzić do zaburzeń w zimowym odpoczynku i prowadzi do oswajania się z obecnością człowieka.
Wiele wskazuje na to, że niedźwiedź w Puszczy Knyszyńskiej jest zdarzeniem incydentalnym i nie oznacza, że zostanie w niej na stałe. Przede wszystkim musiałby odnaleźć partnerkę, o co w tym kompleksie leśnym będzie mu trudno. Nie wiemy też, gdzie pójdzie dalej. Powrót na terytorium Białorusi może być utrudniony z racji zabezpieczeń na granicy. To przerwanie ciągłości korytarzy migracyjnych dla zwierząt sprawia, że na razie nie zanosi się na stałą obecność osobników, które przywędrowałyby z Polski do Białorusi.
Niedźwiedzie występowały dawniej w pasie lasów ciągnących się od Puszczy Białowieskiej po Puszczę Augustowską, ale przez polowania zostały doszczętnie wytępione. Informacja o ostatnim zabitym niedźwiedziu w Puszczy Białowieskiej pochodzi z 1879 roku. Zakończoną niepowodzeniem próbę przywrócenie niedźwiedzi do tego kompleksu leśnego podjęto jeszcze przed drugą wojną światową, w 1937 roku. W ostatnich dekadach pojawiały się już informacje o obserwacjach pojedynczych osobników tego gatunku w Puszczy Białowieskiej. Niedźwiedź pojawiał się po obu stronach granicy. Tych doniesień jest więcej między innymi dzięki rozwojowi technologii i fotopułapkom.
Zdaniem osób badających niedźwiedzie związanych z Carpathian Brown Project, Puszcza Białowieska mogłaby być dobrym siedliskiem dla tego drapieżnika. Jak twierdzi organizacja: „Będzie to korzystne zarówno dla ekosystemu, ze względu na przywrócenie utraconych funkcji i interakcji, jak i dla niedźwiedzi, zamieszkujących głównie tereny górskie, gdyż wzrośnie liczebność populacji nizinnych. Dla nas, ludzi, jest to dobra okazja, by nauczyć się współdzielenia zajmowanej przestrzeń i koegzystencji z innymi gatunkami. Puszcza Białowieska, będąca pod wieloma względami ewenementem w skali światowej, może stać się dobrym przykładem także w tym zakresie".
To w Białorusi znajduje się najbliżej położona względem województwa podlaskiego ostoja niedźwiedzi brunatnych. Swoją obecność niedźwiedź zaznaczył również w Puszczy Augustowskiej.
To, że niedźwiedzie wędrują nawet na długie dystanse, potwierdziły badania naukowe. W ramach projektu prowadzonego w Karpatach przez badaczki z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk udało się udokumentować najdłuższy dystans migracji niedźwiedzia brunatnego w Europie Środkowej, który w linii prostej wyniósłby 360 kilometrów. Wędrówka zaczęła się w polskiej części Tatr, a skończyła w ukraińskich Gorganach. Rekordzistami są w tym przypadku młode samce, które szukają swojego terytorium i partnerki do rozrodu.
Dlatego nie powinien dziwić fakt, że niedźwiedzie mogą dotrzeć do nas z sąsiedniej Białorusi. Tym bardziej że o obecności tego drapieżnika w rejonie Grodna, około 30 kilometrów od granicy z Polską, informowały niedawno media.
Główną ostoją niedźwiedzia w Polsce są Bieszczady, ale egzekwowanie ścisłej ochrony gatunkowej drapieżników na tym terenie jest dużym wyzwaniem. Powstało wciąż niewiele stref ochrony wokół miejsc gawrowania, nie wyłącza się z gospodarki leśnej i łowieckiej tak zwanych mateczników niedźwiedzi, a całoroczne wysypywanie pokarmu na nęciska prowadzi do zaburzeń w zachowaniu tych zwierząt. Jednocześnie Słowacja podjęła decyzję o odstrzale kilkuset niedźwiedzi, co z racji transgranicznego charakteru populacji karpackiej będzie miało wpływ na sytuację niedźwiedzi po obu stronach polsko-słowackiej granicy.
Przeczytaj także: