Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W amerykańskim stanie Tennessee nie udało się wykonać kary śmierci na Christie Pike skazanej 30 lat temu za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer. Po podaniu śmiertelnego zastrzyku kobieta nadal żyła. Gubernator stanu wstrzymał wszystkie egzekucje zaplanowane na pozostałą część 2026 roku.
Christa Pike miała być pierwszą od ponad 200 lat kobietą w amerykańskim stanie Tennessee poddaną karze śmierci. Kobieta oczekiwała na wykonanie wyroku przez 30 lat. Została skazana za brutalne morderstwo 19-letniej Colleen Slemmer (sama Pike też miała wówczas 19 lat).
Nieskuteczną próbę egzekucji rozpoczęto przed godziną 20:00 czasu lokalnego. Pike otrzymała dwie dawki śmiertelnych leków. W trakcie procedury zgłaszała wrażenie „jakby żyła w jej ramieniu miała lada moment pęknąć”. Po wstrzyknięciu zawartości drugiej strzykawki adwokatka Amy Harwell złożyła do Sądu Najwyższego stanu Tennessee pilny wniosek. Kelly Gleason, prawniczka Pike, relacjonowała, że mimo podania śmiertelnych substancji jej klientka „żyje i chrapie”. Zdaniem Gleason kobieta wymagała udzielenia natychmiastowej pomocy medycznej. Serce Pike wciąż biło 40 minut po podaniu ostatniej dawki pentobarbitalu.
Procedurę uznano za nieudaną. Skazana została przewieziona karetką do szpitala. Prawników nie poinformowano o jej stanie zdrowia. W następstwie zdarzenia gubernator Tennessee, Bill Lee, wstrzymał wszystkie egzekucje zaplanowane na pozostałą część 2026 roku.
Jeszcze kilka godzin przed próbą wykonania wyroku Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych wstrzymywał jego wykonanie. Mimo obecności świadków egzekucji i gotowości do przeprowadzenia jej o godzinie 10:00 czasu lokalnego, sędzia Jane Stranch zadecydowała, że sprawa Pike powinna zostać raz jeszcze rozpatrzona. Było to efektem działań prawników Pike podnoszących argumenty jej trudnego dzieciństwa, problemów ze zdrowiem psychicznym oraz doświadczeń przemocy seksualnej (została zgwałcona przez sąsiada, gdy miała 11 lat). Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że nie uwzględniono tych aspektów w wystarczającym stopniu, decydując o skazaniu kobiety na śmierć. Jonathan Skrmetti, prokurator generalny zwrócił się do Sądu Najwyższego USA o uchylenie decyzji sądu niższej instancji. Sąd Najwyższy zezwolił na wykonanie wyroku.
To już druga w tym roku nieudana próba przeprowadzenia egzekucji osoby skazanej w stanie Tennessee. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej wstrzymano procedurę uśmiercania skazanego za zabójstwo Tony'ego Carruthersa. W jego przypadku nie zdołano założyć wkłucia dożylnego umożliwiającego podanie śmiertelnego zastrzyku. Mężczyźnie udzielono rocznego odroczenia wyroku.
Gubernator Bill Lee oświadczył, że zlecił „kompleksową, niezależną analizę w celu dokładnego ustalenia przebiegu zdarzeń”. Dodał, że „wykonanie prawomocnie orzeczonego wyroku [śmierci – przyp. aut.] należy do najpoważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że proces ten będzie przebiegał w sposób nie tylko zgodny z prawem i konstytucją, ale również skuteczny”.
Od 2024 roku Tennessee stosuje uproszczony protokół procedury egzekucji oparty na jednym środku – pentobarbitalu. Wcześniej skazani otrzymywali trzy śmiertelne substancje.
Osoby oczekujące na śmierć, które zostały skazane przed 1 stycznia 1999 roku, mogą zdecydować o wykonaniu wyroku przy pomocy krzesła elektrycznego. Dla późniejszych skazańców nie przewidziano opcji wyboru.
Prawo Tennessee przewiduje wyjątki, w których krzesło elektryczne staje się metodą obowiązkową – niezależną od woli skazanego. Dzieje się tak, gdy podanie śmiertelnego zastrzyku zostanie uznane przez sąd za niekonstytucyjne lub gdy komisarz ds. więziennictwa oficjalnie stwierdzi, że stan – mimo podjęcia odpowiednich kroków – nie jest w stanie legalnie pozyskać składników niezbędnych do przeprowadzenia zastrzyku.
Przeczytaj także: