Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nigel Farage sam zrezygnował z mandatu, jedynie po to, by wystartować w kolejnych wyborach. Głosowanie w okręgu Clacton-by-Sea przypomina jednak polityczną farsę.
Potencjalny przyszły premier Wielkiej Brytanii i jeden z architektów Brexitu walczy dziś w przyspieszonych wyborach w okręgu Clacton-on-Sea o powrót do brytyjskiego parlamentu. Nigel Farage, lider skrajnie konserwatywnej partii Reform UK, zrezygnował z mandatu poselskiego miesiąc temu, by uniknąć dokończenia audytu jego finansów.
Farage, którego partia w ostatnim roku notowała nawet 30 proc. poparcia w sondażach, oskarżony został o złamanie regulaminu Izby Gmin poprzez niezgłoszenie darowizny od przedsiębiorcy branży kryptowalut, Christophera Harborne'a. Przelew na 5 mln funtów ocenił jako dopuszczalną darowiznę i stwierdził, że to wyborcy – a nie parlamentarne komisje – powinni rozstrzygnąć, czy ma dalej reprezentować „lud przeciwko establishmentowi”. Zwycięstwem w przyspieszonych wyborach może starać się pokazać, że elektorat nie ma problemu z jego finansami, a parlamentarne dochodzenie jest w związku z tym nieuzasadnione.
Jego główni przeciwnicy polityczni określili tę decyzję jako sprytny wybieg do przodu i zdecydowali, że nie będą legitymizować ruchu Farage'a, wystawiając własnego kandydata.
W związku z tym lider Reform UK w Clacton nie zmierzy się z rywalami z Partii Konserwatywnej, Partii Pracy i Liberalnych Demokratów.
Głównym rywalem Farage’a będzie w tej sytuacji Count Binface, czyli Hrabia Kubłogłowy – satyryk polityczny, który odgrywa rolę międzygalaktycznego wojownika z dużym zainteresowaniem ziemskimi sprawami i kubłem na śmieci na głowie. O rozgłos walczy poza tym 32 innych kandydatów, w tym działacze Oficjalnej Partii Szalejących Wariatactw oraz Partii Każdy jest Bogiem. Obecność kandydatur o satyrycznym zabarwieniu jest częścią brytyjskiej tradycji politycznej. Sam Kubłogłowy startował w wyborach już kilkukrotnie. Wśród kandydatów znaleźli się poza tym politycy mniej znaczących ugrupowań, w tym konkurencyjnej prawicowej partii Reclaim oraz Socjaldemokratów.
Według sondaży w politycznej walce liczą się jedynie Farage i Binface, choć zwycięstwo przypadnie raczej temu pierwszemu. Według sondaży lider Reform UK może zgarnąć nawet ponad 70 proc. głosów.
„To komik. Często startuje w wyborach uzupełniających jako kandydat satyryczny” – mówił o Hrabi Kubłogłowym Gavin Rae, gość Miłady Jędrysik w podcaście „Drugi Rzut Oka”.
„Ale sytuacja jest ciekawa. Farage liczy na to, że wybory pokażą, iż jest »człowiekiem ludu«. Powtarza, że stoi po stronie zwykłych ludzi, a cały establishment działa przeciwko niemu. Jeżeli pozostałe partie rzeczywiście nie wystawią kandydatów, a wystartuje tylko Count Binface i kilku podobnych kandydatów, będzie to bardzo charakterystyczna dla brytyjskiej polityki sytuacja. Wyobrażam sobie, że część wyborców przeciwnych Farage'owi mogłaby zagłosować właśnie na Counta Binface'a.”
Przeczytaj także:
Podsumowanie ogólnokrajowych sondaży autorstwa Politico daje Reform UK 24 proc. poparcia, co oznacza lekki spadek notowań i utratę utrzymywanej długo pozycji lidera, na którą z 25 proc. możliwych do uzyskania głosów wróciła Partia Pracy.