Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Najwyższa Izba Kontroli zajmie się wnioskiem Sławomira Nitrasa, który chce sprawdzenia działalności Polskiego Komitetu Olimpijskiego podczas Igrzysk w Paryżu.
Rozwija się konflikt na linii Polski Komitet Olimpijski – Ministerstwo Sportu. Wczoraj opisywaliśmy ustalenia Onetu, który ujawnił treść pisma wysłanego przez PKOl do członków związków sportowych. Minister sportu Sławomir Nitras zażądał od nich podsumowania kosztów i efektów ich pobytu w Paryżu podczas Igrzysk Olimpijskich
W stanowisku PKOl, poza podziękowaniami dla olimpijczyków, można przeczytać, że „retoryka porażki”, którą posługuje się MS, jest krzywdząca dla sportowców, a także całego zaplecza szkoleniowego. Przypomnijmy, że w Paryżu reprezentanci Polski zdobyli 10 medali, zajmując 41. w ogólnej klasyfikacji. Autorzy listu przekonują, że to nie PKOl odpowiada za ich szkolenia czy występy, tylko związki sportowe i samo ministerstwo, które je finansuje.
W środę doczekaliśmy się odpowiedzi ministra sportu, który chciałby dokładnej kontroli działania PKOl.
„Zwróciłem się do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia z prośbą o przeprowadzenie pilnej, doraźnej kontroli w PKOl dotyczącej wydatkowania pieniędzy z budżetu państwa i spółek skarbu państwa” – mówił Sławomir Nitras dziennikarzom. – „To niedopuszczalne, że na igrzyska jadą działacze związków sportowych, których zawodnicy nie uzyskali kwalifikacji, nie ma tam żadnego ich sportowca” – podkreślał szef resortu sportu i turystyki. Do stolicy Francji pojechał między innymi szef federacji rugby, który wziął ze sobą też osobę towarzyszącą. W olimpijskich zmaganiach nie wzięła udziału żadna z reprezentacji podlegającej jego związkowi.
Z listy pokazanej przez Nitrasa wynika, że takich przypadków było więcej. Swoich przedstawicieli na Igrzyska wysłały między innymi związki sumo, unihokeja, piłki nożnej, breakingu czy muay thai, a nawet hokeja na lodzie. W Paryżu gościli również przedstawiciele Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.