Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy kolejny raz Ukraina ostrzelała terytorium Rosji przy pomocy kilkuset dronów. Celem był m.in. ważny zakład produkcji wojskowej 1000 km od granicy z Ukrainą
W nocy z poniedziałku na wtorek Ukraina przeprowadziła kolejny zmasowany atak dronowy na terytorium Rosji. Rosjanie poinformowali, że strącili 289 ukraińskich dronów. Agencja prasowa Interfaks informuje, że drony zestrzelono m.in. nad obwodami tulskim, orłowskim, kałużskim.
Dziś rano lotnisko w Czelabińsku – 7. największym mieście Rosji, około 1800 km od granicy z Ukrainą – wstrzymało przynajmniej 15 lotów ze względu na alarm dronowy.
Szkoły w Republice Czuwaskiej przeszły dziś z tego samego powodu na nauczanie zdalne. Lokalne władze w Czeboksarach, stolicy Republiki Czuwaskiej, ogłosiły, że w wyniku ukraińskiego ataku trzy osoby odniosły obrażenia. Zawieszono też funkcjonowanie transportu publicznego. Rosyjskie źródła nie wspominają, że w Czeboksarach znajduje się zakłady produkcji wojskowej WNIIR-Progress. Zakłady te zajmują się produkcją ważnych komponentów dla systemów obrony powietrznej, czołgów, okrętów podwodnych, dronów i pocisków manewrujących. Zakład został zaatakowany także w lipcu 2025 i lutym 2026.
Ukraińska armia od miesięcy skutecznie ostrzeliwuje dronami terytorium Rosji, sprawiając Rosjanom sporo kłopotów. Ukraińskie drony i rakiety sięgają obecnie pod Ural, niszczą rosyjskie porty naftowe na Bałtyku i Morzu Czarnym, trafiają zakłady zbrojeniowe i rafinerie.
Drony dosięgają także Moskwy. Z tego powodu tegoroczna parada zwycięstwa, w rocznicę zakończenia II wojny światowej ma zostać znacznie ograniczona. To poważny problem wizerunkowy dla Władimira Putina. By ratować paradę, rosyjski MON ogłosił zawieszenie broni na 8-9 maja i wezwał Ukrainę, by zrobiła to samo. Rosjanie przekonują jednocześnie, że obronią Moskwę. A gdyby Ukraina ją jednak zaatakowała, odpowie „zmasowanym atakiem rakietowym” w samo centrum Kijowa. Zagranicznym dyplomatom i mieszkańcom miasta rosyjski MON zalecił opuszczenie miasta.
Kijów na propozycję Moskry odpowiedział rozejmem od 6 maja. To sposób by sprawdzić, czy Putinowi chodzi o faktyczne przerwanie walk, czy jedynie o ratowanie parady. Jeśli Moskwa propozycji nie przyjmie, Ukraińcy zapowiadaja, że odpowiedzą „lustrzanie”.
Przeczytaj także: