0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:30 21-06-2026

Prawa autorskie: Fot. Siły Zbrojne Ukrainy/XFot. Siły Zbrojne Uk...

Nocny atak ukraińskich dronów. Krym bez paliwa

W nocy z soboty na niedzielę ukraińskie drony zaatakowały infrastrukturę logistyczną na Krymie. Ruch na Moście Krymskim musiał zostać wstrzymany, w terminalu naftowym w Kreczu wybuchł pożar, a w zaatakowanym Sewastopolu mieszkańcy nie mogą tankować paliwa

Co się wydarzyło?

Ukraińskie drony w nocy z soboty na niedzielę przeprowadziły atak na okupowany przez Rosję Krym. Jak podaje portal Kyiv Independent, zaatakowane zostały terminale tranzytowe paliwa i infrastruktura portowa po obu stronach Cieśniny Kerczeńskiej.

W wyniku ataku wybuchł pożar w terminalu naftowym w Kerczu oraz w Porcie Kawkaz po wschodniej stronie Cieśniny Kerczeńskiej.

Jeszcze w nocy zamknięto ruch na Moście Krymskim, który łączy Półwysep Krymski z Półwyspem Tamańskim poprzez Cieśninę Kerczeńską.

Reuters podaje, że podobno w nocy płonęła też podstacja elektryczna w Biłohorsku. Doszło również do ataków na Eupatorię i Sewastopol – główne miasto Krymu.

Gubernator Sewastopola Michaił Rozwożajew w niedzielę przed godz. 7 rano ogłosił, że „dostawy paliwa do miasta są opóźnione” i w związku z tym wprowadził ograniczenia w tankowaniu paliwa dla mieszkańców. Obecnie tankować paliwo w mieście mogą wyłącznie pojazdy uprzywilejowane.

Z kolei szef Republiki Krymu Siergiej Aksionow z partii Jedna Rosja potwierdził, że w wyniku ataku dronów na Półwyspie Kerczeńskim zginęły cztery osoby, a dwadzieścia osiem zostało rannych.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Nocne uderzenie Ukrainy na Krym ma na celu zniszczenie infrastruktury logistycznej wojsk rosyjskich na obrzeżach tego okupowanego terytorium. Kijów dąży do pełnej blokady logistycznej. Ostatniej nocy rzeczywiście uszkodzono jedną z przepraw łączących półwysep krymski z lądem. Ukraińcom udało się bardzo poważnie uszkodzić most do Armiańska.

W samym Armiańsku zaatakowano duży konwój rosyjskich pojazdów wojskowych i zniszczono część z około 50 ciężarówek załadowanych paliwem i amunicją.

Zmasowane ataki były prowadzone również na mosty drogowe w pobliżu Czongara, Heniczeska i miejscowości Stawky. Przeprawa w Heniczesku została uszkodzona, co także wymusiło wprowadzenie ograniczeń w ruchu.

Ukraińskie ataki w rosyjską logistykę wokół Krymu trwają od miesięcy, co już doprowadziło do niemal całkowitej blokady trasy łączącej rosyjski Rostów nad Donem z okupowanymi Melitopolem, Mariupolem i Krymem, a jest to główny lądowy szlak zaopatrzenia rosyjskiej armii na Półwyspie Krymskim.

Sytuacja zaopatrzeniowa Rosji w tym regionie jest więc zła już od jakiegoś czasu. Ukraińcy informowali kilka dni temu, że dowódca jednego z rosyjskich batalionów – 36-letni Bato Walerjewicz Munkujew, dowodzący batalionem wchodzącym w skład 37. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych – właśnie z tego powodu popełnił samobójstwo.

Miało się to zdarzyć tuż po ukraińskim ataku na most Czonharski, który łączy Krym z Chersońszczyzną i jest ważnym elementem rosyjskiej logistyki na okupowanych terenach. Batalionowi Munkujewa brakowało wszystkiego – paliwa, amunicji i żywności, a jednocześnie nie miał wsparcia ze strony wyższego dowództwa. To wywierało na niego ogromną presję, co spowodowało, że targnął się na swoje życie.

Ukraina atakuje już nawet Syberię

Sam Wołodymyr Zełenski w sobotę wieczorem poinformował również o ataku na rafinerię ropy naftowej w obwodzie tiumeńskim w zachodniej Syberii. To ponad 2 tys. km od granicy Ukrainy.

Atak był możliwy dzięki temu, że ukraińska firma Fire Point opracowała nowe drony dalekiego zasięgu, zdolne do pokonania ponad 3000 km.

Jak podaje Reuters, gubernator Tiumenia, Aleksander Moor, twierdzi, że służby ratunkowe pracują na miejscu „spadających szczątków drona”. Takie sformułowanie często używane jest przez rosyjskich urzędników, aby umniejszyć skuteczność ukraińskich ataków.

Przeczytaj także: