Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To jasny sygnał: era amerykańskiego gwaranta bezpieczeństwa Europy bezwarunkowo dobiegła końca. Dokument stanowi radykalny zwrot w amerykańskiej polityce bezpieczeństwa.
Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, zwany przez nową administrację „Departamentem Wojny” w piątek 23 stycznia 2026 opublikował nową Narodową Strategię Obrony USA.
Sekretarz Pete Hegseth, zgodnie z wizją prezydenta Donalda Trumpa, przedstawił plan oparty na zasadzie „America First” i „pokój przez siłę”, zrywający z dotychczasowym podejściem administracji Bidena.
Strategia jest bezpośrednią odpowiedzią na – jak to określono w dokumencie – dekady zaniedbań i „utopijnego idealizmu” poprzedników.
Dokument wyznacza cztery główne priorytety obrony USA:
Kluczowym założeniem jest „praktyczny realizm”:
Strategia stwierdza wprost, że USA „nie będą nadrabiać deficytów bezpieczeństwa sojuszników wynikających z ich nieodpowiedzialnych wyborów”. Waszyngton oczekuje, że Europa weźmie na siebie „główną odpowiedzialność” za obronę konwencjonalną przed Rosją oraz za wsparcie Ukrainy.
Rola USA w Europie ma zostać ograniczona do wsparcia krytycznego, ale limitowanego.
W odniesieniu do Rosji strategia uznaje ją za „trwałe, ale możliwe do opanowania zagrożenie” dla wschodniej flanki NATO, zaznaczając jednak, że Moskwa nie jest w stanie dominować nad Europą, której potencjał gospodarczy znacznie przewyższa rosyjski.
Strategia wprowadza nowy „globalny standard” wydatków na obronność ustalony na szczycie NATO w Hadze: łącznie 5 proc. PKB (3,5 proc. na wojsko i 1,5 proc. na bezpieczeństwo cywilne). Dokument sugeruje, że sojusze będą oparte na transakcyjności – USA będą wspierać tych, którzy „płacą”, a nie tych, którzy „jadą na gapę”.
Strategia z 2026 roku stanowi w dużym stopniu antytezę dokumentu z 2022 roku. Wówczas administracja Bidena określała sojusze jako „największą globalną przewagę strategiczną” USA, opartą na wspólnych wartościach.
Obecna strategia Trumpa postrzega dotychczasowe relacje jako formę subsydiowania obrony bogatych państw przez amerykańskiego podatnika. Podczas gdy NDS 2022 uznawała Rosję za „poważne zagrożenie” wymagające silnego przywództwa USA w NATO, nowa strategia degraduje Rosję do problemu regionalnego, z którym Europa musi poradzić sobie sama.
Zamiast „zintegrowanego odstraszania” we współpracy z partnerami, Trump stawia na „wymuszanie” odpowiedzialności i groźbę wycofania parasola ochronnego, jeśli sojusznicy nie spełnią nowych, wyśrubowanych wymagań finansowych. To jasny sygnał: era amerykańskiego gwaranta bezpieczeństwa Europy bezwarunkowo dobiegła końca.
Przeczytaj także: