Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Miała być gospodarcza bomba i izolacja Iranu. Na razie jednak sekretarz skarbu Scott Bessent głównie groził krajom handlującym z Iranem. Ale szczegółów nowej gospodarczej broni brak
Amerykanie od kilku dni zapowiadali, że w poniedziałek 24 sierpnia ogłoszą nowe sankcje na Iran. Miały być one najsilniejsze w historii, Donald Trump mówił o „gospodarczym D-Day” Iranu. Dziś po południu amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent ogłosił rozpoczęcie „Operacji Gospodarczy Wyrzutek”. W dużej mierze to zapowiedź rozszerzenia sankcji na kraje, które handlują z Iranem.
„Ci, którzy wiążą się z irańskim reżimem, muszą liczyć się z tym, że podzielą izolację upadającego reżimu” – powiedział Bessent.
Operacja to też zapowiedź sankcji na 60 podmiotów na całym świecie, które umożliwiają Iranowi handel ze światem. Jakich – tego ciągle nie wiemy. Nowe sankcje mają być ogłaszane w najbliższych tygodniach, a sankcje na jedną międzynarodową instytucję finansową – w tym tygodniu.
Rynki finansowe zareagowały spokojnie, co podkreśla fakt, że w szumnie zapowiadanym ogłoszeniu brakuje konkretów. Jednym z najważniejszych partnerów handlowych Iranu są Chiny. Na pytanie, czy handel Iranu z Chinami oznacza próbę izolacji ekonomicznej Chin, Bessent odpowiedział wymijająco. Nie wymienił Chin z nazwy i mówił o dyplomacji.
Iran już dziś jest, obok Rosji, jednym z najbardziej obłożonym sankcjami gospodarczymi krajem na świecie. W 2018 roku Donald Trump ogłosił, że kończy erę dyplomacji z Teheranem i narzuca politykę maksymalnej presji na Iran. Ta – choć kontynuowana przez administrację Bidena – przez osiem lat nie przyniosła spodziewanych skutków. Zapowiedź broni ekonomicznej to reakcja na rozczarowujący dla USA wynik starcia militarnego, które zainicjowali sami Amerykanie.
Irańska gospodarka nie jest w dobrym stanie. W ostatniej dekadzie Republika Islamska trzykrotnie zanotowała recesję (-2,8 proc. w 2025 roku wg Banku Światowego), w tym roku recesja może być najpoważniejsza od lat 80. Mimo tego władze Iranu nie zmieniają retoryki ani sposobu działania, Republika Islamska nie upada a Iran nie zmienia polityki nuklearnej ani zagranicznej. Iran jest na trajektorii ku gospodarczej katastrofie, ale stan agonii może trwać latami.
Trudno dzisiaj przewidzieć, w jaki sposób ogłoszenie Bessenta miałoby znacząco zmienić sytuację. Gdyby USA faktycznie narzuciły bardzo ciężkie sankcje wobec wszystkich krajów handlujących z Iranem, mogłoby to pogorszyć sytuację Iranu. Jednocześnie brak szczegółów w ogłoszeniu maskuje fakt, że będzie to ekstremalnie trudne do przeprowadzenia. Na razie więc trzeba uznać, że z dużej chmury spadł jedynie mały deszcz.
Przeczytaj także: