Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Natasza Geldon, była pracownica sopockiego Grand Hotelu zeznała, że widziała obecnego prezydenta w hotelu z kobietą i mężczyzną. Jak relacjonuje Onet, Nawrocki miał poinformować świadka o możliwości dorobienia przy „doprowadzaniu dziewczyn”
Natasza Geldon, świadek w procesie wytoczonym dziennikarzom Onetu przez prezydenta RP, zeznała, że za czasów pracy w sopockim Grand Hotelu Karol Nawrocki informował ją o możliwości dorobienia do pensji. Jak relacjonuje Onet, źródłem dodatkowego zarobku miało być „doprowadzanie dziewczyn” do przebywających w hotelu gości.
Kobieta wyraziła zgodę na nagrywanie jej zeznań oraz publikację wizerunku. Obecnie pracuje w marketingu. Z Grand Hotelem była związana w wakacje 2006 i 2007 roku. Miała wówczas 19 lat.
Jak relacjonowała, wiosną 2025 roku skontaktował się z nią mailowo Andrzej Stankiewicz. Dziennikarz Onetu chciał porozmawiać z nią o zdarzeniach sprzed lat.
Geldon zapewniła, że z Karolem Nawrockim łączyła ją znajomość czysto służbowa. Miała widywać współpracownika kilka razy w tygodniu – zależnie od ustalonego wcześniej grafiku zmian. Jak wynika z relacji Onetu, kobieta zeznała, że podczas jednej ze zmian przy recepcji zauważyła, że Nawrocki wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Dodała: „Było to nietypowe, bo my, jako ochrona, nie wprowadzaliśmy gości do hotelu”.
Świadek relacjonowała, że Karol Nawrocki swobodnie rozmawiał z parą. Następnie miał wjechać z kobietą i mężczyzną na piętra przeznaczone dla gości hotelu. Takie działanie nie było standardowym obowiązkiem ochrony obiektu. Gdy Geldon zapytała kolegę z pracy, o co chodzi, Nawrocki poinformował ją o możliwości dorobienia i zapytał, czy chce wziąć udział w takich działaniach. Współpracownica odmówiła. Cała sytuacja miała „rozejść się po kościach”. W kolejnych latach, przed kontaktem ze Stankiewiczem, świadek wspominała o niej jedynie swojej mamie.
Dopytana przez sąd przyznała, że widząc towarzyszącą Nawrockiemu parę, odniosła wrażenie, że „wchodzi alfons z prostytutką”. Późniejsza rozmowa z obecnym prezydentem dodatkowo upewniła Geldon w przypuszczeniach.
Po zadanych przez pełnomocników prezydenta pytaniach świadek stwierdziła, że nie wie, czy widywała Grandzie więcej kobiet świadczących usługi seksualne. Nie zgłosiła zaobserwowanej sytuacji przełożonym. Tłumaczyła: „Byłam młodą dziewczyną, miałam małe doświadczenie, chciałam mieć tę pracę. Właściwie nie wiedziałam, co z tym zrobić. Tuż po zakończeniu pracy jeszcze chwilę o tym myślałam, ale jako młoda dziewczyna nie czułam misji, żeby to zgłaszać”.
W maju 2025 roku, kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, portal Onet opublikował artykuł „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Dziennikarze Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz przedstawili w nim relacje byłych pracowników ochrony sopockiego hotelu. Zgodnie z nimi Nawrocki miał uczestniczyć w sprowadzaniu kobiet świadczących usługi seksualne dla gości. Ówczesny kandydat na prezydenta zaprzeczył tym doniesieniom i skierował przeciwko wydawcy Onetu pozew. Nie zdecydował się jednak na pozwanie portalu w trybie wyborczym.
Proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się 15 września 2026 roku. Prezydent złożył również prywatny akt oskarżenia przeciwko autorom publikacji. Dotychczas rozprawy odbywały się przy wyłączonej jawności. 27 października sąd zgodził się na udział mediów w rozprawie. Nie wyraził jednak zgody na transmitowanie jej na żywo.
Przeczytaj także: