Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że dopóki będzie premierem, Słowacja nie poprze członkostwa Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim. W przyszłym roku chce też wziąć udział w obchodach 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Moskwie.
Premier Słowacji Robert Fico aktywizuje się w otwartym wspieraniu Rosji na forum UE. W niedzielę 6 października zapowiedział w wywiadzie w programie „Za pięć dwunasta”, że dopóki będzie premierem, Słowacja nie zgodzi się na członkostwo Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim.
W tym samym wywiadzie oznajmił też, że w 2025 roku, pojedzie do Moskwy wziąć udział w uroczystościach obchodów 80. rocznicy wybuchy II wojny światowej – „jeśli zostanie zaproszony”.
Kilka dni wcześniej, podczas konferencji prasowej z udziałem słowackich mediów, oznajmił, że jak tylko wojna w Ukrainie się skończy, zamierza odbudować „normalne relacje z Rosją”.
„Tak długo jak będę stał na czele słowackiego rządu, wydam polecenie posłom mojej partii, aby nigdy nie zgodzili się na wejście Ukrainy do NATO” – cytuje wypowiedź Ficy słowacki portal Dennik.
Fico tłumaczy też, że jego zdaniem „byłoby to początkiem III wojny światowej” i podkreśla, że Słowacja ma możliwość zablokować członkostwo Ukrainy, bo do decyzji o rozszerzeniu NATO niezbędna jest jednomyślność.
Jego zapowiedź stoi w kompletnej sprzeczności ze stanowiskiem nowego szefa NATO, Marka Ruttego.
Rutte, były premier Holandii, który funkcję sekretarza generalnego NATO objął 1 października 2024, w swoją pierwszą podróż zagraniczną jako sekretarz generalny NATO udał się na Ukrainę. Jego wystąpienie w Kijowie 3 października było wyrazem gorącego wsparcia dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy.
„Ukraina jeszcze nigdy nie była bliżej NATO. Zostaniemy na tej ścieżce tak długo, aż Ukraina zostanie członkiem Sojuszu” – powiedział.
W tym samym wywiadzie słowacki premier oznajmił też, że w przyszłym roku zamierza wziąć udział w obchodach 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Moskwie – „jeśli zostanie zaproszony”.
Tego samego dnia, przemawiając podczas uroczystości rocznicy wejścia wojsk radzieckich do Słowacji, co miało miejsce 6 października 1944 roku, Fico podkreślił, jak wielkim poświęceniem ze strony ZSRR było wyzwolenie terenów Słowacji spod nazistowskiej okupacji.
„Wolność przyszła ze wschodu i nic tego nie zmieni” – cytuje wypowiedź Ficy portal Politico.
Także na arenie europejskiej premier Robert Fico coraz wyraźniej ustawia się w kontrze do unijnej polityki bezpieczeństwa i obrony, czym łamie obowiązki państwa członkowskiego, które do jej wytycznych powinny się dostosować.
W czwartek 3 października podczas konferencji prasowej w Bratysławie premier Słowacji zapowiedział też, że gdy tylko skończy się wojna w Ukrainie, zamierza przywrócić „normalne relacje gospodarcze z Rosją”, czyli m.in. wznowić handel. Fico sprzeciwia się m.in. obowiązującym na forum UE ograniczeniom zakupów surowców energetycznych z Rosji.