0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

08:22 19-06-2026

Prawa autorskie: 19.06.2026 Warszawa , ul . Klonowa 1 , Ministerstwo Obrony Narodowej . Minister obrony narodowej Wladyslaw Kosiniak - Kamysz i nowa wiceminister MON Magdalena Sobkowiak - Czarnecka podczas uroczystosci wreczenia nominacji na nowe stanowiska sluzbowe w MON . Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl19.06.2026 Warszawa ...

Sobkowiak-Czarnecka wiceministrą obrony. Kosiniak-Kamysz: „Sprawdziła się”

Zmiany w rządzie: dymisja i awans

Co się wydarzyło

W piątek 19 czerwca 2026 dowiedzieliśmy się o zmianach w rządzie Donalda Tuska.

Z funkcji pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego został odwołany Maciej Lasek. Zastąpi go Piotr Malepszak. Natomiast dotychczasowa pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zostanie wiceministrą obrony.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał, że Lasek odchodzi na własną prośbę. Żegnając się ze stanowiskiem, Lasek na pisał na platformie X:

„Projekt Port Polska nareszcie opuścił krainę kolorowych slajdów, makiet i niespełnionych obietnic. Stanął twardo na ziemi. Odblokowaliśmy inwestycje, zabezpieczyliśmy finansowanie i wylaliśmy fundamenty pod to, by ten potężny ekosystem nareszcie zaczął realnie, fizycznie rosnąć”.

Podkreślił też: „Stworzyliśmy racjonalny plan dla kolei, która skutecznie połączy Polaków, z pełnym poszanowaniem głosu lokalnych społeczności. Zintegrowana Sieć Kolejowa – Krajowy plan inwestycji kolejowych stworzony dzięki współpracy Port Polska i PKP PLK stanowić będzie przez dekady nowoczesny krwiobieg polskiego transportu”.

Sobkowiak-Czarnecka była odpowiedzialna za przygotowanie programu SAFE. Była powszechnie chwalona przez dziennikarzy za sprawność komunikacyjną.

Powołując ją na wiceministrę obrony wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział:

„Sprawdziła się [Magdalena Sobkowiak-Czarnecka] przy budowie i organizacji polskiej prezydencji, która była niewątpliwym sukcesem i tam się narodził program SAFE, propozycja premiera Tuska złożona w Brukseli, przeforsowana w KE, pierwsza w historii decyzja umożliwiająca finansowanie z budżetu europejskiego modernizacji i transformacji naszej armii – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w trakcie wystąpienia w Warszawie.

W MON Sobkowiak-Czarnecka ma odpowiadać za promocję i sprzedaż polskiego sprzętu za granicę. „Zakupy dla polskiej armii i koordynacja tego przedsięwzięcia, transformacja” – mówił o jej zadaniach Kosiniak-Kamysz.

Jaki jest kontekst

Piotr Malepszak, dotąd wiceminister infrastruktury, przez większość kariery był związany z kolejami. Był m.in. w zarządzie Kolei Dolnośląskich. W latach 2018-2020 był wiceprezesem ds. komponentu kolejowego w spółce Centralny Port Komunikacyjny, a następnie pełnił obowiązki prezesa.

Przeczytaj także:

Sobkowiak-Czarnecka zanim weszła do polityki była dziennikarką TVP i Polsatu. W 2020 roku kierowała kampanią wyborczą Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ostatnio pojawiły się doniesienia o prawdopodobnym awansie Sobkowiak-Czarneckiej. „Mamy informacje, że na finiszu kampanii wyborczej w przyszłym roku jej twarzą – jak i całego rządu” – przekazali dziennikarze Interii i Polsatu Piotr Witwicki i Marcin Fijołek.

Przeczytaj także:

05:41 19-06-2026

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Rozmowy USA-Iran odwołane

Ministerstwo spraw zagranicznych Szwajcarii przekazało, że rozmowy USA i Iranu w górskim kurorcie Buergenstock nie odbędą się, jak planowano w piątek. Wiceprezydent J. D. Vance zrezygnował ze spotkania z delegacją Iranu

„Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji” – ogłosił Biały Dom.

Informacja o wstrzymaniu spotkania Iran-USA zwiększa niepewność co do kolejnego etapu negocjacji po tym, gdy Teheran i Waszyngton podpisały tymczasowe memorandum, mające na celu zakończenie wojny i otwarcie cieśniny Ormuz.

CNN informuje, że irański Urząd Zarządzania Drogą Wodną Zatoki Perskiej (Persian Gulf Waterway Management Authority) będzie zarządzać ruchem przez Cieśninę Ormuz. Ogłosiła to ogłosiła Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Urząd poinformował, że statki nie będą pobierać opłat za złożenie wniosku przez 60 dni. Trump upierał się, że cieśnina zostanie ponownie otwarta bez opłat drogowych.

Jaki jest kontekst

W Szwajcarii 19 czerwca miało być podpisane wstępne porozumienie kończące wojnę USA z Iranem. Miał to w imieniu USA zrobić wiceprezydent Vance. Jednak 17 czerwca osobiście podpis pod umową złożył w Wersalu sam prezydent Trump — przy okazji spotkania G7. W imieniu Iranu umowę podpisał nie przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, ale prezydent Masud Pezeszkian.

Szczegóły tego porozumienia opisuje Jakub Szymczak:

Przeczytaj także:

Po podpisaniu umowy Trump z jednej strony starał się przedstawiać dokument jako sukces, a zarazem jako coś, co nie jest istotne: „To protokół ustaleń. Jeśli mi się nie podoba, jeśli nie będą się zachowywać, wrócimy do zrzucania bomb prosto na ich głowy”.

Umowa z Wersalu przewiduje, że część jej punktów wejdzie w życie dopiero po wynegocjowaniu szczegółów. I te negocjacje miały się zacząć dziś w Szwajcarii. Miały trwać 60 dni i doprowadzić do finalnego porozumienia kończącego wojnę, rozpętaną przez USA i Izrael 28 lutego.

15:27 18-06-2026

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Odwołany cały zarząd Szpitala Południowego

Miasto informuje także, że szpital złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Dawida Kacprzyka. W komunikacie podano również, że od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury i zwrócił na konto szpitala pół miliona złotych.

Co się wydarzyło?

W Warszawskim Szpitalu Południowym trwa audyt zlecony przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego po medialnych doniesieniach o nieprawidłowościach na tamtejszym SOR-ze. Jego koordynatorem był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i zarazem radny Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 miał zarobić 1,6 mln zł. Astronomiczna suma brała się m.in. z licznych i długich dyżurów, które Kacprzyk miał rzekomo świadczyć w placówce. Wynosić miały one ponad 300 godzin miesięcznie.

Miasto informuje, że w następstwie ustaleń audytu szpital złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W komunikacie podano również, że od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 0,5 mln złotych.

Po południu Rafał Trzaskowski poinformował także o tym, że na jego wniosek w czwartek odwołany został cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego.

„Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora – specjalistka z zakresu audytów i kontroli zarządczej w ochronie zdrowia oraz zamówień publicznych. Jej pierwszym i najważniejszym zadaniem będzie ścisła współpraca ze wszystkimi instytucjami zaangażowanym w wyjaśnianie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w zarządzaniu placówką. Wszystkie wątpliwości muszą zostać wyjaśnione dogłębnie i transparentnie.

W toku ustaleń wyciągamy konsekwencje – także personalne. Kolejne decyzje niebawem. Będę o nich Państwa na bieżąco informował” – napisał Trzaskowski w mediach społecznościowych.

Jaki jest kontekst?

28-letni lekarz Dawid Kacprzyk, który zaledwie w listopadzie 2024 roku uzyskał pełne prawo wykonywania zawodu lekarza po ukończeniu rocznego stażu, już w 2025 roku został zatrudniony jako koordynator, a więc szef SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie zarobił w rok 1,6 mln zł.

Jego łączne zarobki (biorąc pod uwagę również dochody poza Szpitalem Południowym) wyniosły 1,7 mln zł. Wiemy to z jego z oświadczenia majątkowego, które był zobowiązany złożyć, ponieważ jednocześnie jest radnym warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

To wywołało falę oburzenia, która doprowadziła do odkrycia kolejnych informacji. Patryk Słowik z portalu zero.pl ujawnił w środę, że dotarł do dokumentów, z których wynika, że Dawid Kacprzyk stworzył w publicznym szpitalu specjalną, nieoficjalną ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin.

Pacjenci VIP mieli nie tylko mieć wykonywane badania niemal natychmiast po zarejestrowaniu się, podczas gdy zwykli pacjenci czekali na swoją kolej wiele godzin. Wykonywano im również ogromną liczbę badań, co przecież nie jest zadaniem oddziału ratunkowego.

A dodatkowo w szpitalu stworzono dla polityków nawet osobną salę, w której w bardziej komfortowych warunkach – z kanapą, fotelami i telewizorem – mogli czekać na wyniki lub kolejne badania.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

14:54 18-06-2026

Prawa autorskie: UE mat. pras.UE mat. pras.

Izrael zrywa kontakty z szefową unijnej dyplomacji

Minister Spraw Zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar ogłosił, że zrywa wszelkie kontakty z Kają Kallas, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej oraz wysokim przedstawicielem Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Polityczka porównała politykę Izraela do apartheidu.

Co się wydarzyło?

Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar oświadczył w czwartek, że „nie ma innego wyjścia, jak zerwać wszelkie kontakty” z najwyższą przedstawicielką UE do spraw zagranicznych Kają Kallas. W ubiegłym tygodniu portal Euractiv poinformował, że szefowa unijnej dyplomacji porównała podczas zamkniętego spotkania sposób w jaki Izrael traktuje Palestyńczyków do apartheidu w Republice Południowej Afryki.

„Jestem wdzięczny wielu europejskim przedstawicielom wybranym w wyborach, którzy potępili tę poważną wypowiedź” – napisał w czwartek na platformie X izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar. „Jednak do tej pory nie wydano z jej strony żadnego zaprzeczenia, wyjaśnienia ani odpowiedzi dotyczącej tej poważnej wypowiedzi. Dlatego jako minister spraw zagranicznych Państwa Izrael nie mam innego wyboru, jak zerwać wszelkie kontakty z panią Kallas, dopóki nie wycofa oszczerstwa skierowanego przeciwko jedynemu państwu żydowskiemu na świecie, które jest również jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie.”

Sa’ar dodał też, że Kallas od pewnego czasu zachowuje się wobec Izraela „obsesyjnie i z rażącą niesprawiedliwością”.

Jaki jest kontekst?

W ubiegłym tygodniu portal Euroactiv przytoczył słowa Kai Kallas, które miały paść podczas wizyty szefowej unijnej dyplomacji w Meksyku. Podróż miała miała miejsce od 20 do 22 maja i była częścią wysokiego szczebla delegacji UE uczestniczącej w ważnym szczycie odbywającym się w tym kraju.

„Podczas zamkniętych i poufnych spotkań z przedstawicielami rządu Meksyku Kallas porównała sposób, w jaki Izrael traktuje Palestyńczyków w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, do rasistowskiej polityki apartheidu obowiązującej niegdyś w Republice Południowej Afryki, która zakończyła się na początku lat 90.

Urzędnicy i dyplomaci, w tym osoby obecne na spotkaniu, powiedzieli Euractivowi, że opowiadała o tym, jak duże wrażenie wywarła na niej ubiegłoroczna wizyta w Republice Południowej Afryki oraz w muzeum apartheidu w Johannesburgu” – przekazał portal.

Strona izraelska od początku głośno wyrażała swoje oburzenie po publikacji Euractiv. Gideon Sa'ar podawał dalej na Twitterze wpisy różnych europejskich polityków potępiające Kaję Kallas. Znalazł się wśród nich m.in. europoseł PiS Daniel Obajtek.

„Takie uwagi są niegodne głównego dyplomaty UE. Zamiast tego urzędnicy UE powinni zająć się korupcją i niezliczonymi skandalami, które podkopują Unię od wewnątrz i niszczą jej osiągnięcia” – napisał Obajtek.

Daniel Obajtek Gideon Sa'ar

Po czwartkowych obwieszczeniach szefa izraelskiego MSZ Kaja Kallas napisała na Twitterze:

„Drogi Gideonie, jak wiesz, UE i Izrael łączy wiele wspólnych spraw. Cenię nasz dialog i współpracę oraz jestem gotowa kontynuować je w tym duchu – z szacunkiem i w sposób konstruktywny. Dialog jest fundamentem dyplomacji, zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się różnice zdań. UE jest zawsze zaangażowana w utrzymywanie konstruktywnych relacji z Izraelem.

Aby doprowadzić do pokoju na Bliskim Wschodzie, rozwiązanie dwupaństwowe pozostaje jedyną realną drogą. UE potępiła nielegalne izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu, które coraz bardziej utrudniają osiągnięcie tego celu. Takie jest stanowisko UE”.

Bardzo szybko odpowiedział jej Gideon Sa’ar:

„Szanowna Pani, z całym należnym szacunkiem, nawet w swojej wypowiedzi tutaj powstrzymuje się Pani od zaprzeczenia lub potępienia słów, które zostały Pani przypisane i opublikowane publicznie. To mówi samo za siebie.

Zgodnie z moją najlepszą wiedzą, przypisywane Pani wypowiedzi dotyczące „apartheidu” nie odzwierciedlają stanowiska Unii Europejskiej.

Sprawa jest prosta: jeśli rzeczywiście wygłosiła Pani te nikczemne i oszczercze stwierdzenia, proszę wziąć za nie odpowiedzialność i ich bronić. Jeśli ich Pani nie wygłosiła, proszę temu zaprzeczyć. Dopóki ta kwestia nie zostanie wyjaśniona, moja decyzja pozostanie niezmieniona”.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

09:48 18-06-2026

Prawa autorskie: 24.10.2025 Lublin . Wydzial Politologii i Dziennikarstwa UMCS . Wicepremier , minister obrony narodowej , prezes PSL Wladyslaw Kosiniak - Kamysz podczas konferencji naukowej " Wizje i realia . Bezpieczenstwo w mysli pollitycznej polskiego ruchu ludowegio : w 130 rocznice powstania " . Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl24.10.2025 Lublin . ...

Rheinmetall chce wybudować pierwszą fabrykę w Polsce

Rheinmetall Polska, spółka-córka niemieckiego giganta zbrojeniowego, wysłała pismo do Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie budowy pierwszej fabryki firmy w Polsce. Inwestycja miałaby powstać na północy kraju.

Co się wydarzyło?

Według ustaleń Business Insider Polska miesiąc temu Ministerstwo Obrony Narodowej otrzymało ofertę od niemieckiej spółki Rheinmetall, jednej z największych na świecie firm zbrojeniowych. Chodzi o budowę pierwszej fabryki firmy w Polsce. Jak podaje BI, w najbliższych tygodniach może dojść do podpisania w tej sprawie porozumienia między niemiecką a polską stroną.

„Niemiecki koncern wprost wskazuje, że obecnie rozważa budowę nowego zakładu produkcyjnego modułowych ładunków miotających (MCS) do amunicji artyleryjskiej 155 mm. Ładunki miotające mają kluczowe znaczenie dla używania pocisków artyleryjskich przez nasze armatohaubice (...) Dla naszej armii kwestia dostępu do pocisków 155 mm ma priorytetowe znaczenie. Dlatego w ubiegłym roku na forum rządu zapadła decyzja o budowie przez Polskę samodzielnego potencjału produkcyjnego w tym obszarze. Do spółek z grupy PGZ trafiło 2,4 mld zł z Funduszu Inwestycji Kapitałowych na budowę fabryk amunicji artyleryjskiej. Kilka dni temu PGZ podpisało zaś umowę z francuskim partnerem Eurenco dotyczącą stworzenia joint venture, które zajmie się produkcją właśnie MCS” – czytamy w tekście BI.

Według ustaleń dziennikarzy wynika, że Rheinmetall miałby zdolność do produkcji 600 tys. modułów rocznie, czyli ok. 100 tys. kompletów amunicyjnych. Na pierwszym etapie wartość inwestycji wynosiłaby 250-500 mln zł. Rheinmetall w piśmie do MON wskazuje, że lokalizacją dla fabryki ładunków miotających mogłaby być północna Polska. Jak przypomina Business Insider, odpowiada to projektowi MON zakładającemu utworzenie Zielonego Okręgu Przemysłowego – Kaszubia.

Jaki jest kontekst?

Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali w środę (17 czerwca) w Warszawie nową umowę o współpracy obronnej.

Dokument zastępuje umowę ramową z czerwca 2011 roku i ma określić nowe zasady współpracy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w warunkach rosnącego znaczenia wschodniej flanki NATO. Porozumienie uzupełnia mechanizmy obronne Sojuszu i UE, ale nie zawiera gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza obecne zobowiązania. Nie ma też zapisów o stałej obecności wojsk niemieckich w Polsce.

Umowa obejmuje współpracę w cyberbezpieczeństwie, technologiach wojskowych, działaniach w kosmosie, mobilności militarnej i rozwoju infrastruktury. Otwiera też możliwość wspólnych zakupów sprzętu przez Polskę i Niemcy, choć nie wskazuje konkretnych systemów uzbrojenia.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: