Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Frekwencja we wczorajszych wyborach ledwie przekroczyła 40 proc. To porażka mobilizacyjna i najgorszy wynik od 10 lat
Ostateczna frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego wyniosła 40,65 proc. To najgorszy wynik w wyborach powszechnych w Polsce od wyborów europejskich 10 lat temu: wówczas do urn poszło zaledwie 23,83 proc. uprawnionych. W ostatnich wyborach eurpejskich w 2019 roku frekwencja wyniosła 45,68 proc.
Liczba ważnych kart do głosowania we wczorajszych wyborach wyniosła 11 829 725. Uprawnionych do głosowania było 29 098 155.
Trzy województwa z najwyższą frekwencją to:
Najniższa frekwencja to województwa:
Miasta głosowały chętniej niż wsie – 43,58 proc. do 35,90 proc. Im większa gmina, tym więcej głosujących. Z jednym wyjątkiem – w gminach od 20 tys. do 50 tys. mieszkańców i tych między 50 tys. a 100 tys. mieszkańców frekwencja jest niemal identyczna, ale z minimalną przewagą tych pierwszych (41,01 proc. do 40,89 proc.).
Poza tym zależność jest stała i prosta. W najmniejszych gminach do 5 tys. mieszkańców frekwencja to 33,67 proc., w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców – 53,93 proc.