Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To był czwarty atak kwasem na przychodnię aborcyjną. Po raz pierwszy ktoś usłyszał zarzuty
„Przychodnię AboTak zaatakował kwasem działacz Kai Godek. Mężczyzna wykorzystał swojego nastoletniego syna, aby stał na czatach, podczas gdy sam oblewał nasz lokal kwasem. To już pewne — potwierdzone przez policję, bo sprawcy zostali złapani na miejscu zdarzenia, dzięki czujności jednego z naszych sąsiadów” – poinformował w mediach społecznościowych Aborcyjny Dream Team.
Jak informuje ADT „sprawca jest bardzo zaangażowany w działania Fundacji życie i rodzina", tej która od 9 miesięcy terroryzuje mieszkańców ul. Wiejskiej)”.
W klinice na Wiejskiej można przeprowadzić aborcję farmakologiczną, czyli za pomocą tabletek. Od miesięcy jest ona obiektem ataków środowisk sprzeciwiających się prawu do aborcji. Atakujący kopiują pomysły amerykańskich antyaborcjonistów ze Stanów Zjednoczonych, gdzie od lat kliniki aborcyjne są oblewane kwasem, a lekarze i pacjentki – nękani.
Do zdarzenia doszło wieczorem 14 listopada 2025. Członkinie Aborcyjnego Dream Teamu pokazały nagranie w mediach społecznościowych:
„Po każdym takim ataku przyjeżdża straż pożarna, sprzątanie wymaga ozonowania, bo smród kwasu masłowego nie jest możliwy do usunięcia zwykłym umyciem. Po trzecim ataku kupiłyśmy własny ozonator i dodatkową kamerę” – opowiada Natalia Broniarczyk z ABT w rozmowie z Martą Nowak z portalu Gazeta.pl.
„Jak wynika z ustaleń Gazeta.pl, zatrzymani to ojciec i jego osiemnastoletni syn. Na miejsce mieli przyjechać samochodem, który zaparkowali w pewnej odległości od ul. Wiejskiej i zostawili w nim telefony. Porozumiewali się przy pomocy krótkofalówek. Udało się ich zatrzymać dzięki ochroniarzowi z pobliskiego lokalu. Najpierw ujęto syna, który powiedział, że jest z ojcem”.
Obaj usłyszeli zarzuty karne. Ojciec odpowie za zniszczenie rzeczy (art. 288 kk), syn – za pomocnictwo (art. 18 § 3 kk w związku z art. 288. Nie przyznali się do winy.
Klinika Aborcyjnego Dream Teamu działa przy ul. Wiejskiej 9 w Warszawie, niedaleko Sejmu, od 8 marca 2025. Od pierwszego dnia jest obiektem ataków ruchów anti-choice. Już w dni otwarcia uczestnicy antyaborcyjnej manifestacji oblali wejście czerwoną farbą.
Protesty tylko się nasiliły i stały się uciążliwe nie tylko dla osób pracujących w klinice, osób szukających w niej pomocy, ale również dla okolicznych mieszkańców.
Sąsiadka kliniki mówiła Magdalenie Chrzczonowiecz z OKO.press w kwietniu 2025: „Dźwięki tutaj dochodzą nawet do 120 decybeli. Mieszkańcy, którzy mają okna na ulicę, w mieszkaniach mają ok. 120 decybeli, może nawet więcej. My na tyłach mamy po 90 kilka, w mieszkaniu. To jest ogromny hałas. Protesty są praktycznie codziennie lub prawie codziennie. Sami protestujący mają słuchawki, co wskazuje na to, że to jest ich celowe działanie. W petycji zawarłam też hasła, których używają protestujący, np. Aborcja Macht Frei. Dla mnie jest to skandaliczne”.
Przeczytaj także:
Aborcyjny Dream Team pomógł w 2024 roku przeprowadzić ponad 40 tys. aborcji.
Przeczytaj także: