0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:12 15-06-2026

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

Olimpijczycy dostaną pieniądze, których zabrakło po plajcie Zondacrypto. Piesiewicz pomija Tomasiaka

Medaliści tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich otrzymają środki, które zostały im wypłacone w tokenach Zondacrypto. Przez upadek sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie mogli spieniężyć swoich nagród.

Co się wydarzyło?

Pieniądze, które miały zostać wypłacone przez Zondacrypto w formie tokenów – a których nie mogli zrealizować trzej sportowcy i dwaj trenerzy – zostały przelane na ich konta dzięki wsparciu prywatnych sponsorów, bez udziału państwowych spółek. O pozyskaniu funduszy poinformował Radosław Piesiewicz, szef PKOl.

Ich wypłata stała się niemożliwa po plajcie giełdy kryptowalut. Łącznie Zondacrypto miała im przekazać 1,1 miliona złotych w tokenach. Środki od Zondy mieli otrzymać medaliści olimpijscy, ale i zawodnicy, którzy podczas Zimowsych Igrzysk w Mediolanie i Cortinie zajęli miejsca od czwartego do ośmego. Środki na wypłaty dla nich – łącznie 280 tysięcy złotych – udało się zabezpieczyć już wcześniej dzięki jednemu ze sponsorów Polskiego Komitetu Olimpijskiego

Piesiewicz podziękował za wsparcie i cierpliwość sportowcom i trenerom – ale nie wszystkim.

„Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystko, od A do Z. I nasze nagrody, do których się zobowiązaliśmy, i te za naszych sponsorów. Chciałem serdecznie podziękować Władkowi (Siemirunnemu – medaliście w łyżwiarstwie szybkim – przyp. aut.), Pawłowi Wąskowi (skoczowi, medaliście w konkursie duetów) i dwóm trenerom. Rozmowa z nimi i ich zrozumienie było niesamowite. Dziękuję im za to, że wytrzymali to” – mówił Piesiewicz. Piesiewicz nie wymienił w tym gronie kolejnego z utytułowanych olimpijczyków z Mediolanu i Cortiny – skoczka Kacpra Tomasiaka.

Matka trzykrotnego medalisty olimpijskiego mówiła w mediach o burzliwym przebiegu rozmów z PKOl. Według niej prezes Komitetu zaproponował Tomasiakowi wypłatę ratalną należnych środków, która zajęłaby około siedmiu lat. Jak przekazała, Piesiewicz miał zasugerować w czasie spotkania z zawodnikami i trenerami, by ci podziękowali mu za załatwienie sprawy. Tomasiak za swój sukces otrzymał również mieszkanie. Pomysł ten został przypisany szefostwu PKOl, jednak w rzeczywistości była to własna inicjatywa dewelopera – stwierdziła w jednym z wywiadów Kinga Tomasiak.

Jaki jest kontekst?

Zondacrypto, znana wcześniej jako BitBay, została sponsorem generalnym PKOl w październiku 2025 roku. W związku z tym PKOl zapowiedział, że po raz pierwszy w historii nagrody otrzymają również olimpijczycy, którzy zajęli miejsca 4–8 podczas zimowych igrzysk we Włoszech. Nagrody miały zostać przekazane w tokenach. Wypłatę środków z tokenów uniemożliwiła jednak niewypłacalność i upadek spółki.

17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut. Postępowanie dotyczy podejrzenia oszustw o znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwach, a przesłuchano kilkuset pokrzywdzonych oraz świadków. Początkowo szacowano straty na co najmniej 350 milionów złotych. Wśród poszkodowanych znaleźli się także polscy sportowcy, którzy nie zdążyli wymienić tokenów na gotówkę.

W OKO.press opisywaliśmy bezradność polskich organów wobec działalności giełdy kryptowalut, a także polityczne tło sprawy oraz powiązania Zondacrypto z obcymi służbami.

Przeczytaj także: