Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Choć Karol Nawrocki formalnie nie ogłosił weta dla programu SAFE, brak podpisu pod europejskimi pożyczkami na wzmocnienie obronności jest niemal pewny. Rząd szykuje plan B: chce wciągnąć środki z programu do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Tyle że wtedy zyska tylko wojsko. A straci policja, strażacy i pogranicznicy.
„W przypadku weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o SAFE jest przygotowany plan B” — poinformowała we wtorek wieczorem w Polsat News pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Plan ten zakłada, że w razie weta Karola Nawrockiego, rząd wtłoczy środki z unijnego programu SAFE do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To jednak oznacza, że miliardy euro trafią tylko do wojska, a nie innych służb mundurowych. Pierwotny plan zakładał siedem miliardów złotych na dofinansowanie policji, straży pożarnej i granicznej. Te pieniądze do nich nie trafią.
Ratunkowe rozwiązanie opracowywane przez Donalda Tuska będzie też mniej opłacalne ekonomiczne, bo odpowiedzialność za spłatę zadłużenia będzie miało na sobie Ministerstwo Obrony Narodowej. FWSZ jest gorzej oprocentowany i opiera się na tym, że Polska sama de facto zaciąga kredyt. SAFE z kolei jest tanią pożyczką, bo odsetki opłaca Bruksela.
„Zawetowanie SAFE będzie zawetowaniem 185 miliardów złotych dla polskiego wojska. To będzie powiedzenie ”nie„ dwunastu tysiącom firm, które w Polsce by ten program realizowały” – powiedział podcasz konferencji prasowej w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Na biurko prezydenta Karola Nawrockiego leży projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, czyli o europejskim programie SAFE. Prezydent ma czas na jego podpisanie do 20 marca – ale jego otoczenie wielokrotnie wskazywało, że program zawetuje. Przypomnijmy: w ramach unijnego programu Polska ma otrzymać do 44 mld euro (186 mld złotych), czyli niemal 30 proc. jego całkowitej wartości.
Karol Nawrocki razem z szefem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim przygotowali kontrpropozycję – SAFE 0 procent, opierający się na powołaniu Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych w Banku Gospodarstwa Krajowego, który ma być zasilany m.in. zyskiem NBP oraz... zaciąganymi przez BGK kredytami i pożyczkami. Szczegóły tego pomysłu Pałac Prezydencki przedstawił premierowi oraz szefowi MON we wtorek popołudniu. Projekt wpłynął już do Sejmu, a Nawrocki oficjalnie liczył, że rząd jeszcze w tym tygodniu przegłosuje go w Sejmie.
Donald Tusk ogłosił, że projektu na sejmową mównicę przynosić w ogóle nie zamierza. „Mamy projekt ustawy, w tym projekcie nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych. Na moje pytanie, jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze dla bezpieczeństwo państwa” – powiedział Donald Tusk.
Czarzasty w Sejmie w środę potwierdził – ustawa nie będzie procedowana, dopóki prezydent jasno nie okresli, czy ustawę podpisuje, czy wetuje. „Dosyć ściemy i obłudy w tej sprawie, za decyzję trzeba wziąć odpowiedzialność” – ogłosił marszałek Czarzasty.
Przeczytaj także:
Napięcie w kluczowej dla handlu ropą cieśninie nie spada. Może to być kluczowy element dla dalszych losów wojny
CNN na podstawie rozmów z amerykańskimi źródłami dyplomatycznymi podaje, że Iran rozpoczął minowanie Cieśniny Ormuz. Według tych źródeł, zaminowanie na razie nie jest duże – chodzi o kilkadziesiąt min. We wtorek 10 marca Donald Trump napisał w mediach społecznościowych:
„Jeśli Iran rozmieścił jakiekolwiek miny w Cieśninie Ormuz, a nie mamy takich informacji, to chcemy, by usunęli je NATYCHMIAST”.
Amerykańska armia w komunikacie we wtorek, że zniszczyła 16 irańskich jednostek.
Jeszcze w poniedziałek Donald Trump zapewniał, że żegluga tym kierunkiem będzie bezpieczna dzięki ochronie ze strony amerykańskiej armii. Ruch morski w cieśninie jest dziś jednak de facto zatrzymany – po groźbach ze strony irańskiej Gwardii Rewolucyjnej statki boją się sprawdzać, czy da się bezpiecznie przepłynąć w tym wąskim przesmyku.
Przez Cieśninę Ormuz transportowane jest około 20 do 30 procent światowych zasobów ropy. W najwęższym miejscu przesmyk między irańską wyspą Keszm a terytorium Omanu ma zaledwie około 50 km. Morskie „wąskie gardło” jest dziś w praktyce jest zablokowane, a tym samym nie ma możliwości wypłynięcia z Zatoki Arabskiej w kierunku otwartego oceanu. Sytuacja w cieśninie może przynieść poważne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Już dziś widzimy znaczne podwyżki cen paliwa. Cena baryłki ropy od początku wojny wzrosła z ponad 70 dolarów do pona 90 dolarów.
Przeczytaj także:
Trwający od końca lutego konflikt na Bliskim Wschodzie ogarnia kolejne państwa i narody. Agencja ONZ ds. uchodźców, UNHCR, poinformowała, że w wyniku izraelskich ataków niemal 700 tys. osób w Libanie zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. W nalotach zginęło również ponad 80 dzieci.
Trwający od końca lutego konflikt na Bliskim Wschodzie ogarnia kolejne państwa i społeczeństwa. Agencja ONZ ds. uchodźców, UNHCR, poinformowała, że w wyniku izraelskich ataków niemal 700 tys. osób w Libanie zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. W nalotach zginęło również ponad 80 dzieci.
Nowa fala ataków, która rozpoczęła się 2 marca, zmusiła 667 tys. osób w Libanie do ucieczki. Liczba ta wzrosła o około 100 tys. tylko w ciągu ostatniej doby, alarmuje UNHCR, powołując się na zgłoszenia z pośrednictwem rządowej platformy dla osób uciekających przed ostrzałem i bombardowaniami.
Około 120 tys. przesiedlonych znalazło schronienie w wyznaczonych ośrodkach zbiorowych. Inni mieszkają u krewnych lub znajomych, a wielu wciąż nie ma stałego miejsca pobytu. Wiele rodzin ucieka już po raz drugi od czasu walk w 2024 roku, co pogłębia ich traumę i poczucie niepewności, dodaje UNHCR w aktualizacji.
UNHCR wraz z partnerami przekazał dotychczas około 168 tys. artykułów ratunkowych dla ponad 63 tys. przesiedlonych w ponad 270 schroniskach. Są to m.in. materace, koce, śpiwory, lampy solarne i kanistry na wodę. Pomoc trafia do potrzebujących za pośrednictwem organizacji pozarządowych, władz lokalnych i wolontariuszy, choć dotarcie do wszystkich pozostaje trudne.
Gwałtowny wzrost liczby przesiedlonych w tym tygodniu jest skutkiem masowych nakazów ewakuacji wydanych przez izraelską armię dla południowego Libanu oraz gęsto zaludnionych południowych przedmieść Bejrutu. W piątek wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka stwierdził, że decyzje te budzą poważne wątpliwości w świetle prawa międzynarodowego.
Liban został wciągnięty w amerykańsko-izraelską wojnę z Iranem w tym miesiącu, gdy wspierana przez Iran libańska organizacja zbrojna Hezbollah wystrzeliła rakiety i wysłała drony w kierunku Izraela. Izrael odpowiedział intensywnymi bombardowaniami na terytorium Libanu.
Prezydent Libanu Joseph Aoun wezwał do bezpośrednich rozmów z Izraelem w sprawie „trwałych ustaleń dotyczących bezpieczeństwa i stabilności na naszych granicach”, jednocześnie oskarżając Hezbollah o „zdradę”.
Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie zginęło dotąd 486 osób, a 1313 zostało rannych.
Konflikt rozpoczął się od amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran, w wyniku których zginął Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu, Ali Chamenei, i wielu innych wysokich rangą członków władz irańskich. W odpowiedzi Iran de facto zablokował transport ropy i gazu przez Cieśninę Ormuz, co spowodowało nagły wzrost cen tych surowców i obawy przed światowym kryzysem gospodarczym.
„Myślę, że wojna jest już praktycznie zakończona” – powiedział w poniedziałek stacji CBS prezydent USA Donald Trump . „[Iran] nie ma marynarki wojennej, łączności, sił powietrznych. Ich rakiety są rozproszone. Ich drony są wszędzie niszczone, łącznie z ich produkcją dronów (...) jeśli się dobrze przyjrzeć, nie mają już nic. Nie ma nic w sensie militarnym” – powiedział Trump.
Już kilka godzin później prezydent USA zmodyfikował swoje stanowisko w czasie przemówienia do Republikanów w Izbie Reprezentantów na Florydzie. „Wygraliśmy już na wiele sposobów, ale nie wystarczająco” – mówił Trump.
Przeczytaj także:
Kancelaria Prezydenta ujawniła na czym polegać ma pomysł na „Polski SAFE 0 proc.”. To powołanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych w Banku Gospodarstwa Krajowego, który ma być zasilany m.in. zyskiem NBP oraz... zaciąganymi przez BGK kredytami i pożyczkami.
Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim dotyczącym propozycji prezesa NBP oraz prezydenta zwanej „SAFE 0 proc." głos zabrały Kancelaria Prezydenta oraz premier. Wcześniej w ciągu dnia rzecznik prezydenta poinformował o skierowaniu do Sejmu projektu ustawy, który ma wdrażać pomysł Adama Glapińskiego i Karola Nawrockiego.
Zgodnie z projektem, w Banku Gospodarstwa Krajowego tworzy się Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, którego zadaniem będzie „finansowanie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP oraz innych zadań służących wzmocnieniu bezpieczeństwa i odporności państwa”. Zadania realizowane ze środków Funduszu oraz plan wydatkowania środków mają być ustalane przez szefa MON, a następnie uchwalane przez specjalnie do tego powołaną Radę Funduszu. Dokument ten to „Wieloletni Program Inwestycji Obronnych”.
Skąd mają się brać środki? Z zysku NBP (w ostatnich latach NBP odnotowywał straty) oraz z zaciąganych kredytów, pożyczek, emisji obligacji oraz odsetek od lokowania środków w walutach obcych oraz depozytach.
„Nie ma już mowy o tym, że nie ma szczegółów, że nie wiadomo o co chodzi. Właściwie od jutra, jutro rozpoczyna się posiedzenie Sejmu, pan premier jako szef większości, szef rządu może spowodować, że ta ustawa trafi pod obrady Sejmu, a później, w najbliższym tygodniu, są także obrady Senatu" – mówił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Polityk dodał, że prezydent jeszcze nie podjął decyzji w sprawie rządowej ustawy wdrażającej program SAFE, czyli niskooprocentowaną pożyczkę unijną.
„Ale można byłoby przeprocedować tę dobrą ustawę„ – zaznaczył Zbigniew Bogucki. „Dzisiaj jesteśmy w stanie, właściwie bezkosztowo, i stąd ten SAFE 0%, polski SAFE 0%, przy mądrym gospodarowaniu rezerwami NBP, bez ich uszczuplania, wygenerować w najbliższych latach kwotę właśnie około 200 mld zł, po to żeby przekierować je go tego funduszu, Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, po to żeby te pieniądze trafiły do polskiej armii, ale także żeby nie trafiły nigdzie indziej”.
Po spotkaniu komunikat wydał także prezes NBP Adam Glapiński, mówiąc, że NBP „zarobił i zgromadził odpowiednie do tego [finansowania armii] fundusze" i będzie w stanie przekazywać środki w wysokości kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie. Nie rozwinął jednak, w jaki sposób to zrobi.
„Jutro przedstawię szczegóły wszystkim zainteresowanym Polakom” – kończy się komunikat.
Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim odbyła się także konferencja premiera Donalda Tuska.
„Ta propozycja w największym skrócie to SAFE 0 zł. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. Mamy projekt ustawy, w tym projekcie nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych. Na moje pytanie, jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze dla bezpieczeństwo państwa" – powiedział Donald Tusk.
„Tak naprawdę, mówiąc po ludzku, kiedy zorganizowaliśmy te wielkie europejskie pieniądze na polski przemysł zbrojeniowy, ktoś się przestraszył, że będzie sukces Polski. Albo nie daj Bóg mój sukces, postanowił to zablokować i pokuglować trochę, poudawać trochę, że jest jakiś alternatywny program" – dodał premier.
Donald Tusk ponownie zaapelował do prezydenta o podpisanie ustawy wdrażającej program SAFE.
„Uprzedziłem pana prezydenta, jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy, trudno, jak nie chce, żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami" – dodawał.
SAFE to unijny program pożyczek wspierających obronność krajów UE. Polska jest jego największym beneficjentem i ma otrzymać nawet 43,7 miliarda euro (blisko 200 miliardów złotych) na dozbrojenie armii i jej modernizację. Rząd zadeklarował, że 89 procent tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Prezydent Nawrocki zwleka z podpisaniem ustawy.
W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki wystąpił na wspólnej konferencji z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim. Politycy zapowiedzieli, że opracowali projekt alternatywny wobec pożyczki SAFE, nazwany SAFE 0 proc., w którym wydatki zbrojeniowe miałby sfinansować właśnie NBP. Przez tydzień nie zdradzono jednak szczegółów, na czym taka operacja miałaby polegać. Prezes NBP zapowiadał, że premier i rada ministrów dowie się wszystkiego właśnie podczas wtorkowego spotkania.
Przeczytaj także:
Prezydent Karol Nawrocki na podpisanie ustawy wdrażającej SAFE ma czas do 20 marca. O 15.00 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się spotkanie premiera z prezesem NBP Adamem Glapińskim.
We wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk odniósł się do sprawy ustawy dot. programu SAFE.
„Dotarły także do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE. To bardzo zła wiadomość, spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest. To byłby niewybaczalny błąd. Dobrze wiemy, ile Polska włożyła wysiłku w to, aby program powstał" – przekazał szef rządu.
Premier zapowiadał także, że plan B opracowywany będzie podczas spotkania z generałami i kierownictwem Ministerstwa Obrony Narodowej, do którego doszło po posiedzeniu rządu.
„Chcę zapewnić tych wszystkich, szczególnie tych, którzy czekają w dziesiątkach miast w Polsce na te pieniądze, w setkach zakładów pracy, że my cokolwiek tam pan prezydent i pan prezes wymyślili, że my tak czy inaczej znajdziemy sposób, aby te pieniądze trafiły do Polaków, ale będzie to niestety kosztowało dużo więcej czasu i negocjacji, przekonywania partnerów, ale zrobię wszystko i skutecznie, żebyśmy tak czy inaczej ten finał osiągnęli. Tylko szkoda tego czasu przede wszystkim" – mówił premier.
Na te informacje zareagowali współpracownicy prezydenta Karola Nawrockiego.
„Nie pierwszy raz musimy wyjaśniać Panu Premierowi jaki jest porządek ustrojowy w Polsce. Decyzje w sprawie ustaw podejmuje Prezydent RP. Na tę w sprawie pożyczki SAFE Pan Prezydent ma czas do 20 marca" – napisał na Twitterze rzecznik Kancelarii Prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Według źródeł Onetu o planach zawetowania ustawy o SAFE prezydent powiadomił szefa Sztabu Generalnego gen. Wiesława Kukułę oraz szefa Agencji Uzbrojenia gen. Artura Kuptela, z którymi spotkał się (osobno) w poniedziałek.
We wtorek o 15.00 zaczyna się spotkanie w Pałacu Prezydenckim wokół propozycji SAFE 0 proc. Pojawi się na nim premier, szef MON, prezydent, szef MON oraz prezes NBP Adam Glapiński.
SAFE to unijny program pożyczek wspierających obronność krajów UE. Polska jest jego największym beneficjentem i ma otrzymać nawet 43,7 miliarda euro (blisko 200 miliardów złotych) na dozbrojenie armii i jej modernizację. Rząd zadeklarował, że 89 procent tych środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Prezydent Nawrocki zwleka z podpisaniem ustawy.
W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki wystąpił na wspólnej konferencji z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim. Politycy zapowiedzieli, że opracowali projekt alternatywny wobec pożyczki SAFE, nazwany SAFE 0 proc., w którym wydatki zbrojeniowe miałby sfinansować właśnie NBP. Przez tydzień nie zdradzono jednak szczegółów, na czym taka operacja miałaby polegać. Prezes NBP zapowiadał, że premier i rada ministrów dowie się wszystkiego właśnie podczas wtorkowego spotkania.
Przeczytaj także: