0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:39 19-11-2025

Prawa autorskie: 19.11.2025 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1/3 , Kancelaria Prezesa Rady Ministrow , szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wieslaw Kukula podczas konferencji prasowej. W zwiazku z ostatnimi incydentami na kolei ogloszono aktywacje operacji wojskowej "Horyzont". Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl19.11.2025 Warszawa ...

Operacja Horyzont. Wojsko włączy się w ochronę infrastruktury, w tym kolei

Rząd zapowiedział uruchomienie operacji Horyzont w odpowiedzi na ataki sabotażu i dywersji ze strony Rosji. Chodzi o współdziałanie wszystkich służb, w tym wojska, w celu ochrony infrastruktury strategicznej w Polsce oraz zwiększenie bezpieczeństwa Polaków.

Do tego rodzaju działań ma zostać dedykowanych (maksymalnie) dziesięć tysięcy żołnierzy. Będą oni wzmacniać Służbę Ochrony Kolei, policję, Straż Pożarną i Straż Graniczną w przeciwdziałaniu zagrożeniom, które usiłuje zrealizować w Polsce Rosja.

Wsparcie dla Polski w przeciwdziałaniu dywersjom zaoferował też ukraiński przewoźnik kolejowy Ukrainska Zaliznytsia.

Co się wydarzyło?

O rozpoczęciu operacji Horyzont poinformowali w środę wieczorem, 19 listopada, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński i Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła. To odpowiedź na zdarzenie z weekendu, kiedy współpracujący z Rosją dywersanci pochodzenia ukraińskiego podłożyli ładunek wybuchowy na torach linii kolejowej Warszawa – Dorohusk. Na szczęście udało im się odpalić tylko część ładunku, pozostała nie eksplodowała. Dzięki temu na torach powstała jedynie nierówność i żaden pociąg się nie wykoleił.

Rząd chce jednak zapobiec kolejnym podobnym zdarzeniom, stąd uruchomienie jednostek wojskowych. Chodzi o bieżące współdziałanie wszystkich polskich służb i państwowych instytucji w zapobieganiu aktom sabotażu. A także o wzmocnienie służb chroniących infrastrukturę strategiczną, w tym zwiększenie liczby patroli.

„Naszymi celami działania będą: po pierwsze – wsparcie działań służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji; po drugie – zapobieganie aktom sabotażu i dywersji; po trzecie – ograniczenie swobody działania oraz wprowadzenie dodatkowych, nieakceptowalnych ryzyk dla potencjalnych sabotażystów i dywersantów; wreszcie, aktywizacja obywateli, mająca na celu obserwację najbliższego otoczenia” –wyjaśniał gen. Wiesław Kukuła.

Można się spodziewać, że władze będą starały się motywować mieszkańców do reagowania na dziwne, niepokojące czy niespotykane zachowania osób w pobliżu różnych obiektów infrastrukturalnych. W takich przypadkach wskazane będzie jak najszybsze poinformowanie służb.

Szczegóły operacji Horyzont nie zostały na razie podane.

W środę 19 listopada pomoc Polsce w zakresie przeciwdziałania dywersjom zaoferowała ukraińska spółka kolejowa Ukrainska Zaliznytsia.

„Jesteśmy gotowi do aktywnej współpracy z polskimi i innymi europejskimi przewoźnikami w celu przeciwdziałania dywersjom wroga. Oferujemy wymianę doświadczeń” – poinformowała spółka w oświadczeniu, zamieszczonym w mediach społecznościowych. – „W trakcie pełnoskalowej wojny nasza firma zdobyła znaczące doświadczenie praktyczne w ochronie infrastruktury krytycznej i reagowaniu na ataki. Mamy sprawdzone narzędzia i protokoły reagowania, których skuteczność została wielokrotnie potwierdzona. Proponujemy zorganizowanie otwartej wymiany doświadczeń z polskimi i innymi europejskimi przewoźnikami kolejowymi. (…) Tylko wspólne działania cywilizowanego świata są w stanie ochronić ludzi i zapobiec próbom Rosji zakłócania pracy transportu kolejowego.”

Jaki jest kontekst?

W sobotę wieczorem dwóch dywersantów, obywateli Ukrainy, zwerbowanych do współpracy przez wojska rosyjskie, uszkodziło tory kolejowe w miejscowości Mika i Gołąb. Podłożyli ładunki wybuchowe w dwóch miejscach i usiłowali wykoleić pociąg. Jednak odpalił tylko jeden ładunek i w pierwszym momencie nie spowodował dużych szkód. Po takich uszkodzonych szynach przejechało aż dwanaście pociągów. Tyle że z każdym przejazdem uszkodzenie się powiększało. Rano niepokojącą nierówność na szynach zauważył maszynista pociągu pasażerskiego. Wtedy wstrzymano ruch kolejowy i rozpoczęto śledztwo.

Sabotażyści zostali już zidentyfikowani. To Ołeksandr K. i Jewhenij I. Obaj od dłuższego czasu współpracowali ze służbami Kremla. Przedostali się do Polski z Białorusi jesienią tego roku, tuż przed próbą zamachu. Jeden z nich to pracownik prokuratury z Donbasu, obszaru Ukrainy okupowanego przez Rosję. Drugi już w przeszłości był skazany za akty dywersji przeciwko Ukrainie, realizowane w czasie trwającej wojny. Mężczyźni po podłożeniu ładunków wybuchowych wrócili na Białoruś przez przejście graniczne w Terespolu.

Akcje dywersyjne i sabotażowe są elementem wojny hybrydowej Rosji z Zachodem. Nie są typowymi atakami militarnymi, z tego względu państwo nie może na nie odpowiedzieć militarnie ani uruchomić procedur obowiązujących w sojuszu NATO. Nie ma też jednak mowy o stabilnym pokoju, kiedy dywersanci działający na zlecenie służb innego państwa podkładają w Polsce ładunki wybuchowe pod tory kolejowe.

Liczba sabotaży i dywersji rosyjskich w Polsce rośnie. Już w 2023 r. złapano pierwszą siatkę współpracowników Kremla w Polsce, która planowała wykolejenie polskiego pociągu. Potem dwukrotnie zatrzymywano też osoby, które usiłowały przemycać materiały wybuchowe w ramach działań sabotażowych.

Dotychczas zatrzymano ponad siedemdziesiąt osób, zarzucając im działania o charakterze dywersyjnym. Co najmniej kilkanaście z nich już skazano. Odsiadują kary w polskich więzieniach.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: