Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Do pięciu złotych za każdą dobę – tyle wyniesie opłata turystyczna, którą gminy będą mogły pobierać od 1 stycznia 2027.
Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą opłatę turystyczną. Gminy będą miały możliwość obciążenia każdego turysty opłatą wynoszącą maksymalnie 5 złotych na dobę, z czego 4,50 zasili komunalny budżet, a 50 groszy trafi do hotelarza. Na obszarach uzdrowiskowych będzie to maksymalnie 5,50. Ma to pomóc miastom szczególnie obciążonych ruchem turystycznym. Dziś, jeśli spełniają określone warunki, mogą przyjmować jedynie opłatę klimatyczną. Nie wszystkie wypełniają ustalone w ustawie wymogi. Nie może jej przyjmować między innymi Kraków, który utracił to prawo przez niedostateczną jakość powietrza. Władze miasta od lat postulowały zmiany, które pozwolą podreperować nadwyrężony przez wizyty turystów budżet.
„Polska jest jednym z niewielu krajów w Europie, gdzie nie ma opłaty turystycznej. Prosimy o uwzględnienie, iż w 2024 roku na przykład Włochy odwiedziło około 2,4 mln turystów z Polski, przy założeniu, iż każdy z nich pozostawił około 10 euro tytułem opłaty turystycznej możemy przyjąć, iż łącznie do budżetu Republiki Włoch wpłaciliśmy ok. 20 mln euro!” – apelowali do centralnych władz krakowscy radni. Kraków walczył o zmiany prawie dekadę. Już w 2017 roku przedstawiciele magistratu przedstawili propozycję wprowadzenia opłaty turystycznej na forum Związku Miast Polskich.
Daninę będą mogły pobierać również miasta już stosujące opłatę klimatyczną, której maksymalna kwota wzrasta do 6,86 za spędzoną w danej miejscowości noc. Szacunki mówią, że nowa opłata zasili krakowski budżet sumą od 80 do 100 mln złotych. Co roku Kraków odwiedza około 16 mln osób.
Opłata turystyczna była jednym z najważniejszych tematów kampanii przed przyspieszonymi wyborami na prezydenta Krakowa. Dyskusję na ten temat zainicjowała Daria Gosek-Popiołek, kandydatka Lewicy. Temat podłapała Monika Piątkowska, wystawiona przez Koalicję Obywatelską, współautorka regulacji mówiących o utrzymaniu opłaty na poziomie 5 złotych od każdej doby. Zwycięzca głosowania Łukasz Gibała postulował podwyższenie jej do 20 złotych, co odpowiadałoby kwotom pobieranym przez inne, chętnie odwiedzane przez turystów miasta w Europie.
„Uważam, że stawka 20 zł opłaty turystycznej to jest minimum. W miastach Europy Zachodniej są to stawki tego typu i wyższe. Utrzymanie miasta w związku z napływem turystów jest kosztowne. W Krakowie właściciele prywatnych firm zarabiają na turystyce, a miasto i mieszkańcy do tego dokładają” – mówił Gibała.
Ustawa bierze pod uwagę również wyjątki i wyłączenia, które obejmą między innymi osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Miasta będą mogły również różnicować kwoty opłat, na przykład w zależności od długości pobytu.
Przeczytaj także: