Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:49 25-03-2026

Prawa autorskie: Photo by AFPPhoto by AFP

Iran odrzuca warunki USA. Podjęcie rozmów „nielogiczne i niewykonalne”

Iran wyszedł z kontrpropozycją do planu pokojowego przedstawionego przez Donalda Trumpa.

Co się wydarzyło?

Iran odrzucił amerykańską propozycję planu pokojowego, nie rezygnując z ataków na Izrael oraz arabskie państwa Zatoki Perskiej. Irańskie władze odpowiedziały, że nie widzą możliwości przyjęcia 15-puntowego dokumentu, który w ich stronę skierowała administracja Donalda Trumpa. Jak przekazała agencja Fars, częściowo znajdująca się pod państwową kontrolą, zdaniem Teheranu propozycja rozpoczęcia bezpośrednich rozmów jest „nielogiczna i niewykonalna na obecnym etapie konfliktu”.

Teheran przedstawił własne warunki rozejmu – podała państwowa telewizja Press TV, powołując się na nieznanego wysokiego rangą urzędnika ds. bezpieczeństwa. Iran ma zażądać gwarancji, że USA i Izrael nie wznowią ataków, a także reparacji za szkody wojenne oraz uznania kontroli Teheranu nad Cieśniną Ormuz.

Jaki jest kontekst?

Przedstawiony przez Waszyngton 15-punktowy dokument zawierający warunki rozejmu bliźniaczo przypomina plan pokojowy, który administracja Donalda Trumpa przedstawiła Teheranowi przed wybuchem wojny. Izraelski Kanał 12 podał 14 z 15 warunków pokoju. Co zawiera umowa?

Stany Zjednoczone wymagają od Iranu:

  1. Iran musi rozebrać istniejące instalacje atomowe
  2. Iran musi zobowiązać się, że nigdy nie będzie dążył do posiadania broni atomowej
  3. Iran nie będzie wzbogacał uranu na terenie swojego kraju
  4. Iran musi oddać 450 kg uranu wzbogaconego do 60 proc. Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w najbliższej przyszłości, w ustalonym czasie
  5. Instalacje związane z irańskim programem atomowym z Natanz, Isfahanie i Fordo muszą zostać zniszczone
  6. MAEA musi otrzymać pełen dostęp i możliwość kontroli w Iranie
  7. Iran musi porzucić swoją strategię wspierania sił regionalnych
  8. Iran musi zaprzestać finansowania, nadzorowania i uzbrajania wpieranych przez niego sił regionalnych
  9. Cieśnina Ormuz musi zostać otwarta i działać jako wolny korytarz morski
  10. Irański program rakiet balistycznych musi być ograniczony zarówno jeśli chodzi o zasięg jak i o liczbę rakiet, dokładne limity zostaną ustalone później
  11. Ewentualne użycie rakiet byłoby ograniczone do samoobrony

W zamian Iran otrzyma następujące korzyści:

  1. Międzynarodowe sankcje na Iran zostaną w pełni zniesione
  2. USA pomoże Iranowi w jego cywilnym programie atomowym, w tym w produkcji energii elektrycznej w Buszehr nad Zatoką Perską
  3. Mechanizm „snapback” – automatycznego przywracania sankcji, gdy Iran nie stosuje się do ustaleń, zostanie porzucony.

„Na razie wygląda to jak sytuacja z lutego, gdy Amerykanie podsuwali Iranowi propozycje porozumienia, jednocześnie koncentrując wojska w regionie. Teraz słyszymy o rosnącym prawdopodobieństwie ataku lądowego (oczywiście ograniczonego, nie ma na razie możliwości przeprowadzenia uderzenia w stylu inwazji na Irak w 2003 roku). Otwarcie mówi się o wysłaniu do Iranu amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej” – ocenił na naszych łamach Jakub Szymczak.

Przeczytaj także:

13:19 25-03-2026

Prawa autorskie: Genya SAVILOV / AFPGenya SAVILOV / AFP

Ukraiński atak na port Ust-Ługa, drony nad Łotwą i Estonią

Drony, które spadły na terytorium bałtyckich krajów, najprawdopodobniej były skierowane na rosyjski port Ust-Ługa.

Co się wydarzyło?

Nad ranem w przestrzeń powietrzną Estonii wleciał dron, który potem rozbił się o komin elektrowni Auvere. Bezzałogowiec spadł również na Łotwie, w okręgu krasławskim, na granicy z Rosją i Białorusią. W obu przypadkach obiekty były nieuzbrojone, nikomu nic się nie stało.

Estońskie władze poinformowały, że dron uderzył w komin tamtejszej elektrowni o 3:43. Wszystko wskazuje na to, że nie był to celowy atak. Mimo to bezzałogowiec zabezpieczony został przez śledczych i zbadany przez saperów. W związku z incydentem wieczorem ma zostać zwołane nadzwyczajne posiedzenie rządu w sprawie bezpieczeństwa.

Bez większych szkód obeszło się również na Łotwie. Tamtejsze władze przyznały, że dron pochodził z Ukrainy.

„Bezzałogowy statek powietrzny, który wkroczył do przestrzeni powietrznej Łotwy, został zidentyfikowany jako dron pochodzenia ukraińskiego na podstawie analizy znalezionych szczątków” – potwierdziło dowództwo łotewskiej armii. Najprawdopodobniej maszyna zboczyła z kursi podczas ukraińskich ataków na rosyjski port Ust-Ługa.

Jaki jest kontekst?

W nocy z 25 na 26 marca Ukraina dokonała zmasowanego ataku dronowego na obwód leningradzki. Spowodował on znaczne uszkodzenia w terminalu energetycznym w porcie Ust-Luga – podały ukraińskie wojsko. Według lokalnych władz, systemy obrony przeciwlotniczej zneutralizowały 56 dronów nad tym obszarem.

Rosyjskie ministerstwo obrony zgłosiło zestrzelenie 389 ukraińskich dronów nad 13 regionami kraju, w tym nad okupowanym Krymem. Rano gubernator obwodu leningradzkiego, Aleksandr Drozdenko, poinformował o pożarze w terminalu, a nieoficjalne źródło przekazało agencji Reuters, że port został natychmiast zamknięty, a kilka zbiorników z ropą uległo zapłonowi.

Przeczytaj także:

11:10 25-03-2026

Prawa autorskie: Foto Ludovic MARIN / AFPFoto Ludovic MARIN /...

Orbán: zablokujemy transport gazu do Ukrainy

Premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział wstrzymanie przesyłu gazu do Ukrainy przez Węgry. W ten sposób urzeczywistniają się wcześniejsze zapowiedzi rządu w Budapeszcie, który oskarża Kijów o blokowanie przepływu ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń”.

Co się wydarzyło?

Ukraina twierdzi, że leżący na jej terenie odcinek uległ trudnej w naprawie awarii po rosyjskim ataku pod koniec lutego. Orbán twierdzi jednak, że wschodni sąsiad Węgier chce zdestabilizować i tak trudną sytuację na rynku paliw. Węgry i Słowacja jako jedyne z państw Unii Europejskiej utrzymały wysoki stopień uzależnienia od rosyjskiej ropy po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

„Dopóki Ukraina nie dostarczy ropy, nie otrzyma gazu z Węgier. Będziemy chronić bezpieczeństwo energetyczne Węgier, utrzymując chronioną cenę benzyny i obniżoną cenę gazu! Wkrótce wystąpię przed rządem i przedstawię ważny wniosek; Ukraina od 30 dni blokuje funkcjonowanie rurociągu naftowego »Przyjaźń”«. Jak dotąd skutecznie bronimy się przed szantażem ze strony Ukrainy, a dzięki cenom chronionym (czyli ustalanym centralnie – przyp. aut.) Węgrzy płacą najniższe ceny na stacjach benzynowych w całej Europie. Musimy jednak pójść o krok dalej – w celu przełamania blokady gazowej i zapewnienia Węgrom bezpiecznych dostaw energii konieczne są teraz kolejne działania” – przekazał Orbán za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„W związku z tym stopniowo wstrzymujemy dostawy gazu z Węgier do Ukrainy, a pozostałą u nas ilość gazu magazynujemy w kraju. Dopóki Ukraina nie dostarczy ropy, nie otrzyma gazu z Węgier. Ponieważ Ukraina atakuje również południowy gazociąg zaopatrujący Węgry, musimy gromadzić zapasy. Dlatego zamiast ukraińskich zasobów napełniamy obecnie węgierskie magazyny gazu. Chronimy bezpieczeństwo energetyczne Węgier, utrzymujemy chronioną cenę benzyny oraz obniżoną cenę gazu” – argumentował Orbán.

Jaki jest kontekst?

Węgry i Słowacja, po wstrzymaniu dostaw „Przyjaźnią”, sprzeciwiły się przekazaniu Ukrainie pożyczki opiewającej na 60 mld euro. Unijne wsparcie ma wspomóc normalne działanie państwa i wysiłki wojenne Kijowa. Na Węgrzech prezydent Wołodymyr Zełenski jest jedną z głównych postaci kampanii przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 12 kwietnia. Rządzący Fidesz przedstawia Ukrainę jako państwo nieprzyjazne i obiecuje, że jest gwarantem spokoju dla Węgrów, którzy pod rządami Orbána nie zostaną zaangażowani w konflikt z Rosją. Jednocześnie rząd w Budapeszcie utrzymuje ciepłe stosunki z Moskwą. Dziennikarskie ustalenia wskazują na kontakty minsitra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem podczas trwania unijnych szczytów. Szijjártó miał mu na bieżąco przekazywać informacje o ustaleniach pomiędzy unijnymi liderami.

„W kampaniach prowadzonych przez Fidesz wizerunek Zełenskiego pojawia się często jako symbol zewnętrznego nacisku lub potencjalnego zagrożenia, wobec którego rząd musi „bronić” interesów Węgier. To klasyczny zabieg: łatwiej mobilizować wyborców poprzez wskazanie wyraźnego „zewnętrznego aktora” niż poprzez eksponowanie własnego lidera. Praktycznie cała kampania Fideszu jest w tej chwili oparta na motywie wrogiego nastawienia wobec Ukrainy” – mówiła w wywiadzie z OKO.press ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich, Ilona Gizińska. – „W stolicy Węgier wyraźnie widać, że wizerunek Zełenskiego jest w tej kampanii intensywnie wykorzystywany. Ale to tylko część strategii, bo obok tego pojawiają się bezpośrednie ataki na lidera opozycji Pétera Magyara i próby ustawienia go po jednej stronie z Unią Europejską i Ukrainą, czyli w roli negatywnych graczy.”

Przeczytaj także:

09:26 25-03-2026

Prawa autorskie: Ronny HARTMANN / AFPRonny HARTMANN / AFP

Dania wybrała: zwycięstwo i „klęska” socjaldemokratów

Danię czekają rozmowy koalicyjne, w których karty mogą rozdawać politycy centrum sceny politycznej.

Co się wydarzyło?

Wtorkowe wybory parlamentarne w Danii zakończyły się zwycięstwem rządzącej Partii Socjaldemokratycznej, która uzyskała 21,9% głosów. Wynik ten określany jest jednak „klęską mimo zwycięstwa”, bo wynik sprawującej władzę formacji jest historycznie niski. Cztery lata temu socjaldemokraci zdobyli 27,5 proc. głosów. Żadne z ugrupowań nie może liczyć na samodzielną większość w parlamencie.

Drugie miejsce zajęła Socjalistyczna Partia Ludowa z wynikiem 11,6%, a trzecie – Partia Liberalna, która uzyskała 10,1%, co jest jej najgorszym wynikiem w historii. Czwartą pozycję zajęła partia Sojusz Liberalny z 9,4% głosów. Nieoczekiwanie wysoki wynik osiągnęła skrajnie prawicowa Duńska Partia Ludowa, zdobywając 9,1% poparcia.

Rządzący dotąd blok lewicowy może liczyć na 84 mandaty, podczas gdy partie prawicowe mają łącznie 77 miejsc. Aby utworzyć rząd, potrzebne jest 90 mandatów w 179-osobowym Folketingu. W tej sytuacji kluczową rolę odegra centrowa partia Umiarkowani, która zdobyła 7,7% głosów, co przekłada się na 14 mandatów.

Duńscy komentatorzy zwracają uwagę na stosunkowo wysoki wynik Umiarkowanych, którzy w praktyce mogą rozdawać karty w rozmowach koalicyjnych. W efekcie stanowisko może stracić premierka Mette Fredriksen, którą zastąpić może lider centrowej formacji i dotychczasowy minister spraw zagranicznych Lars Lokke Rasmussen. Polityk pełnił tę funkcję już dwukrotnie – w latach 2009–2011 oraz 2015–2019, wówczas jako lider Partii Liberalnej.

Frekwencja w tegorocznych wyborach wyniosła 84%, co jest najniższym wynikiem od 1990 roku.

Przeczytaj także:

08:56 25-03-2026

Prawa autorskie: Giuseppe CACACE / AFPGiuseppe CACACE / AF...

Amerykański wywiad rozpoznał miny w Cieśninie Ormuz

Amerykański wywiad potwierdził występowanie dwóch rodzajów min morskich w Cieśninie Ormuz.

Co się wydarzyło?

Według danych pozyskanych przez wojskowych w wodach przesmyku oddzielającego Zatokę Perską od Morza Arabskiego obecne są miny Maham 3, wyposażone w czujniki akustyczne, wykrywające obecność statku z odległości trzech metrów. Drugi z rodzajów min to Maham 7, zatapiany na głębokości od trzech do 90 metrów, i używany do niszczenia mniejszych jednostek.

Dziennik „Financial Times” podał, że Iran może dopuścić do ruchu przez Ormuz jednostki z krajów, które uzna za przyjazne, przy koordynacji tranzytu i ustalaniu jego tras z rządem w Teheranie. Irańskie władze miały skierować taki komunikat do Międzynarodowej Organizacji Morskiej, zrzeszającej 176 krajów. Jednocześnie poinformowały, że podjęły „niezbędne i proporcjonalne działania, by uniemożliwić agresorom i ich zwolennikom wykorzystanie cieśniny Ormuz do prowadzenia wrogich operacji”.

W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o „haraczu”, który Irańczycy mają pobierać od załóg statków, które chcą przepłynąć cieśninę.

„Liczne doniesienia potwierdzają, że Iran oferuje przeprawę przez swoje wody terytorialne w cieśninie w zamian za kwotę sięgającą nawet 2 mln dolarów. To próba wymuszenia, a tankowce chętnie płacą” – stwierdziła w rozmowie ze stacją CBS Natalie Klein z amerykańskiego think-tanku Defence of Democracies.

Jaki jest kontekst?

Cieśnina, przez którą przepływało około 20 proc. światowych transportów ropy, pozostaje zamknięta dla ruchu statków po ataku Izraela i USA na Iran. Teheran zaminował jej wody, atakuje też statki, które chcą przedostać się na Morze Arabskie. Wpływa to na rosnące ceny ropy i zwyżki cen paliw na stacjach. Najpopularniejsze gatunki ropy utrzymują ceny w okolicach 100 dolarów. Przed wybuchem konfliktu było to około 70 dolarów. Przez cieśninę przepływają również transporty skroplonego gazu LNG z Kataru.

Przeczytaj także: