0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:10 25-03-2026

Prawa autorskie: Foto Ludovic MARIN / AFPFoto Ludovic MARIN /...

Orbán: zablokujemy transport gazu do Ukrainy

Premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział wstrzymanie przesyłu gazu do Ukrainy przez Węgry. W ten sposób urzeczywistniają się wcześniejsze zapowiedzi rządu w Budapeszcie, który oskarża Kijów o blokowanie przepływu ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń”.

Co się wydarzyło?

Ukraina twierdzi, że leżący na jej terenie odcinek uległ trudnej w naprawie awarii po rosyjskim ataku pod koniec lutego. Orbán twierdzi jednak, że wschodni sąsiad Węgier chce zdestabilizować i tak trudną sytuację na rynku paliw. Węgry i Słowacja jako jedyne z państw Unii Europejskiej utrzymały wysoki stopień uzależnienia od rosyjskiej ropy po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

„Dopóki Ukraina nie dostarczy ropy, nie otrzyma gazu z Węgier. Będziemy chronić bezpieczeństwo energetyczne Węgier, utrzymując chronioną cenę benzyny i obniżoną cenę gazu! Wkrótce wystąpię przed rządem i przedstawię ważny wniosek; Ukraina od 30 dni blokuje funkcjonowanie rurociągu naftowego »Przyjaźń”«. Jak dotąd skutecznie bronimy się przed szantażem ze strony Ukrainy, a dzięki cenom chronionym (czyli ustalanym centralnie – przyp. aut.) Węgrzy płacą najniższe ceny na stacjach benzynowych w całej Europie. Musimy jednak pójść o krok dalej – w celu przełamania blokady gazowej i zapewnienia Węgrom bezpiecznych dostaw energii konieczne są teraz kolejne działania” – przekazał Orbán za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„W związku z tym stopniowo wstrzymujemy dostawy gazu z Węgier do Ukrainy, a pozostałą u nas ilość gazu magazynujemy w kraju. Dopóki Ukraina nie dostarczy ropy, nie otrzyma gazu z Węgier. Ponieważ Ukraina atakuje również południowy gazociąg zaopatrujący Węgry, musimy gromadzić zapasy. Dlatego zamiast ukraińskich zasobów napełniamy obecnie węgierskie magazyny gazu. Chronimy bezpieczeństwo energetyczne Węgier, utrzymujemy chronioną cenę benzyny oraz obniżoną cenę gazu” – argumentował Orbán.

Jaki jest kontekst?

Węgry i Słowacja, po wstrzymaniu dostaw „Przyjaźnią”, sprzeciwiły się przekazaniu Ukrainie pożyczki opiewającej na 60 mld euro. Unijne wsparcie ma wspomóc normalne działanie państwa i wysiłki wojenne Kijowa. Na Węgrzech prezydent Wołodymyr Zełenski jest jedną z głównych postaci kampanii przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 12 kwietnia. Rządzący Fidesz przedstawia Ukrainę jako państwo nieprzyjazne i obiecuje, że jest gwarantem spokoju dla Węgrów, którzy pod rządami Orbána nie zostaną zaangażowani w konflikt z Rosją. Jednocześnie rząd w Budapeszcie utrzymuje ciepłe stosunki z Moskwą. Dziennikarskie ustalenia wskazują na kontakty minsitra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem podczas trwania unijnych szczytów. Szijjártó miał mu na bieżąco przekazywać informacje o ustaleniach pomiędzy unijnymi liderami.

„W kampaniach prowadzonych przez Fidesz wizerunek Zełenskiego pojawia się często jako symbol zewnętrznego nacisku lub potencjalnego zagrożenia, wobec którego rząd musi „bronić” interesów Węgier. To klasyczny zabieg: łatwiej mobilizować wyborców poprzez wskazanie wyraźnego „zewnętrznego aktora” niż poprzez eksponowanie własnego lidera. Praktycznie cała kampania Fideszu jest w tej chwili oparta na motywie wrogiego nastawienia wobec Ukrainy” – mówiła w wywiadzie z OKO.press ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich, Ilona Gizińska. – „W stolicy Węgier wyraźnie widać, że wizerunek Zełenskiego jest w tej kampanii intensywnie wykorzystywany. Ale to tylko część strategii, bo obok tego pojawiają się bezpośrednie ataki na lidera opozycji Pétera Magyara i próby ustawienia go po jednej stronie z Unią Europejską i Ukrainą, czyli w roli negatywnych graczy.”

Przeczytaj także: