0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:32 03-03-2026

Prawa autorskie: Fot. GRIGORY SYSOYEV / POOL / AFPFot. GRIGORY SYSOYEV...

Orbán do Putina: „mam odrębne stanowisko w sprawie Ukrainy”

Węgierski premier Orbán rozmawiał dziś z Putinem. Rozmowa miała dotyczyć wojny z Iranem i wojny w Ukrainie. Orban próbował załatwić uwolnienie z rosyjskiej niewoli obywateli Ukrainy węgierskiego pochodzenia. Interesowały go też ceny energii. Węgry „potrzebują opłacalnego gazu i ropy z Rosji” – ogłosił po rozmowie.

„Omówiono gwałtownie eskalującą sytuację wokół Iranu i całego regionu Bliskiego Wschodu, w tym jej potencjalne konsekwencje dla światowego rynku energii”. Putin i Orbán „wymienili również poglądy na temat Ukrainy. Poruszyli kwestie związane z obywatelami węgierskimi zmobilizowanymi do Sił Zbrojnych Ukrainy i pojmanymi przez Rosję”. Putin „odnotował zaangażowanie Budapesztu w rozwiązanie konfliktu i jego chęć prowadzenia niezależnej polityki. Przywódcy zgodzili się na kontynuowanie dialogu” – podała Moskwa w komunikacie

Jaki jest kontekst?

Rosja Putina i Węgry Orbána próbują sobie nadać większą wagę dyplomatyczną, niż jest w rzeczywistości. Rosja dlatego, że nie jest w stanie pomóc zaatakowanemu przez USA sojusznikowi, więc jej pozycja międzynarodowa maleje. Orbán – przed zbliżającymi się wyborami, które grożą mu utratą władzy – próbuje dowieść, że dogadywanie się z Rosją przynosi jednak Węgrom korzyści.

Przeczytaj także:

Moskwa stara się więc teraz podkreślić swoją rolę w rozwiązaniu konfliktu amerykańsko-izraelsko-irańskiego. Bowiem wedle rosyjskiego MSZ w przypadku Iranu nie ma alternatywy dla negocjacji pokojowych. Moskwa zaoferowała usługę mediacji – taką, jaką ekipa Trumpa pełni w prowadzonych bez efektów od roku negocjacjach ukraińsko-rosyjskich. Na razie nie ma efektów tych starań.

W przypadku Ukrainy jest inaczej: „negocjacje nie są najważniejsze”. Moskwa zamierza zrealizować swoje plany podboju albo pokojowo albo zbrojnie. Właśnie 3 marca szef MSZ Ławrow ogłosił, że Rosja godzi się na uznanie „realiów w terenie” przy wytyczaniu linii rozgraniczenia między Rosją a Ukrainą. Jest to postulat Donalda Trumpa. Ale w żadnym wypadku nie chodzi tu o linię frontu. Ta przestała się liczyć, odkąd Rosjanie przestali posuwać się do przodu. „Realiami w terenie” jest teraz dla Kremla wynik „referendów z 2022 r. Co oznacza, że ”rozwiązanie konfliktu" możliwe jest tylko po wycofaniu się Ukraińców z całego Donbasu, Chersońszczyzny i Zaporoża – a więc po oddaniu Rosji całego dolnego biegu Dniepru. Poza tym Ukraina ma się rozbroić.

Przeczytaj także:

Orbán pozwala powiedzieć o sobie, że się na takie „rozwiązanie konfliktu zgadza” – choć dziś z takiej zgody nic nie wynika, bo wycofanie się Ukrainy za Dniepr nie jest w tej chwili brane pod uwagę. Węgry nie mają za takie stanowisko nawet tańszej ropy z Rosji, bo ta ropa przez Ukrainę przestała płynąć 27 stycznia. Do tej pory regularne kontakty Orbána z Putinem były usprawiedliwiane taką właśnie korzyścią dla Węgier.

Przeczytaj także:

Ale jednocześnie tego samego dnia Orbán komunikuje Komisji Europejskiej, że może poprzeć jej decyzje o wsparciu Ukrainy, ale pod warunkiem, że Ukraina wznowi dostawy rosyjskiej ropy dla Węgier. Po rozmowie z Putinem premier Węgier Viktor Orbán zwołał nadzwyczajną radę ds. bezpieczeństwa energetycznego i oświadczył, że Węgry „potrzebują opłacalnego gazu i ropy z Rosji”.

Przeczytaj także:

Jeśli chodzi o ukraińskich jeńców węgierskiego pochodzenia wydobytych z rosyjskiej niewoli – to jest to krok także ryzykowny. Uwolnieni mogliby zacząć opowiadać, co ich spotkało u serdecznego sojusznika Węgier.

Przeczytaj także: