Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Udało się zebrać ponad 100 tysięcy podpisów — informują pomysłodawcy nadania Odrze osobowości prawnej. Jeśli uda się zweryfikować podpisy, projektem ustawy zajmie się Sejm.
„Złożyliśmy w biurze podawczym marszałka Sejmu około 100 tysięcy podpisów. Były łzy, płacz, wzruszenie. Nie wiemy, ile podpisów jest w sumie. Wczoraj było ich 87 tysięcy, dziś do biura przyszło kilkadziesiąt paczek, było jeszcze aktywne zbieranie w Warszawie. Czekamy 14 dni na weryfikację” – powiedział Robert Rient, z inicjatywy ustawodawczej Czysta Odra i Fundacji Osoba Odra podczas konferencji pod Sejmem. 30 kwietnia — wczoraj — minął czas na złożenie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o nadaniu Odrze osobowości prawnej.
Według prawa obywatele mają inicjatywę ustawodawczą — żeby jednak Sejm zajął się ich projektem, trzeba zebrać 100 tysięcy fizycznie złożonych podpisów dorosłych obywateli. Aby podpis był ważny, należy podać swój adres i PESEL.
Teraz marszałek Szymon Hołownia ma 14 dni na weryfikację podpisów. Potem — jeśli podpisy zostaną potwierdzone — projekt ustawy trafi pod obrady Sejmu.
Robert Rient w środę wieczorem wystąpił w TVP Info, w programie Kwiatki Polskie, gdzie cytował słowa z exposé premiera Donalda Tuska: „Ten czarny obraz, ten tragiczny obraz zatrutej Odry. Ten dramatyczny obraz lasów, które znikały na naszych oczach i wyjeżdżały jakby całe knieje wyrąbane do Chin. To się skończyło”. Zaapelował do premiera, żeby spełnił obietnicę, którą złożył w tym wystąpieniu i opowiedział się za ochroną Odry.
Projekt zakłada rozwiązanie, jakiego nigdy wcześniej w Polsce nie zastosowano — nadanie rzece osobowości prawnej. To pomysł, który powstał po katastrofie odrzańskiej z 2022 roku, kiedy w rzece zginęły miliony ryb i organizmów wodnych.
W projekcie ustawy zapisano:
"Odra ma prawo do:
istnienia, swobodnego przepływu, naturalnej ewolucji jako ekosystem i pełnienia funkcji niezbędnych w ramach tego ekosystemu, zachowania rodzimej różnorodności biologicznej, regeneracji swoich zasobów, zasilania oraz bycia zasilaną przez warstwy wodonośne i dopływy"
„Z praktycznego punktu widzenia oznacza to, że rzeka miałaby swoją reprezentację, komitet reprezentantów, który występowałby w jej imieniu i mógłby dochodzić praw rzeki bezpośrednio” – wyjaśniał w OKO.press Stanisław Kordasiewicz, doktor nauk prawnych, adiunkt na Wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego i członek Rady Fundacji Osoba Odra. „W projekcie ustawy zapisaliśmy, że komitet reprezentantów jest 15-osobowy. Zależy nam bardzo na tym, żeby jego skład uwzględniał różne środowiska, grupy, które dysponują największą wiedzą, największymi kwalifikacjami i też największym doświadczeniem, jeśli chodzi o sprawy związane z rzekami. Dlatego przewidujemy tam udział przedstawiciela Ministerstwa Klimatu i Środowiska, reprezentantów ze strony Wód Polskich oraz użytkowników rzek, w tym rolników. W końcu przewidujemy też udział strony społecznej, organizacji pozarządowych, które zajmują się ochroną środowiska i grupy inicjatywnej, która ten pomysł stara się wprowadzić do naszego porządku prawnego” – wyjaśniał.
W Europie takie rozwiązanie funkcjonuje jedynie w Hiszpanii. Osobowość prawną zyskała tam laguna Mar Menor.
Przeczytaj także: