0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:28 24-09-2024

Prawa autorskie: Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.plFot. Michał Ryniak /...

Oświadczenie Wód Polskich. Co uszkodziło zbiornik w Stroniu Śląskim?

Wody Polskie rekonstruują przebieg zdarzeń z 15 września, kiedy to doszło do rozmycia zapory ziemnej zbiornika w Stroniu Śląskim i zalania leżących u jego podnóża miejscowości.

Suchy zbiornik przeciwpowodziowy Stronie Śląskie jest zlokalizowany na potoku Morawka, lewobrzeżnym dopływie Białej Lądeckiej na południe od miejscowości Stronie Śląskie, wzdłuż drogi ze Stronia do Starej Morawy. Zbiornik został wybudowany w 1907 roku dla ochrony przeciwpowodziowej położonych niżej miejscowości, takich jak Stronie-Śląskie, Lądek-Zdrój, Radochów i Ołdrzychowice Kłodzkie.

Zapora kamienna zbiornika ma 500 metrów, powierzchnia zlewni to niemal 54 km kw. Zbiornik może pomieścić do 1,38 mln metrów sześciennych wody, przy dozwolonym odpływie 35,5 metrów sześciennych na sekundę.

To awaria tego zbiornika i niekontrolowane przelewanie się wody przez uszkodzony fragment zapory ziemnej spowodowało tragiczne zniszczenia w położonych niżej miejscowościach: Stójkowie, Stroniu Śląskim (na zdjęciu powyżej), Radochowie, czy Lądku Zdroju. Operator zbiornika, spółka państwowa Wody Polskie, we wtorek 24 września opublikował informację ze wstępnej analizy zdarzeń, które doprowadziły do zniszczenia zbiornika.

„Czterokrotnie większa fala”

Z ustaleń Wód Polskich wynika, że dokładna przyczyna awarii nie jest jeszcze znana, ale Wody Polskie wykluczają, by do awarii mogły się przyczynić drobne prace remontowane wykonywane pod koniec zeszłego roku.

W oświadczeniu spółka podkreśla, że największy wpływ na awarię miało to, że

„w dniach 13-15 września 2024 zbiornik przyjął wodę czterokrotnie większą niż tą, na którą był technicznie przygotowany”.

„W piątek 13 września o godzinie 23:00 zbiornik Stronie Śląski rozpoczął piętrzenie” – czytamy w oświadczeniu. „W sobotę 14 września o godzinie 21:13, z uwagi na przekroczenie maksymalnego poziomu piętrzenia, na zbiorniku Stronie Śląskie zaczął działać przelew powierzchniowy. Obsługa zbiornika utraciła możliwość bezpiecznego sterowania urządzeniami zapory” – rekonstruuje spółka.

„W niedzielę 15 września około godziny 10:35, ze względu na ciągły napór wody na konstrukcję zbiornika, doszło do rozmycia zapory ziemnej i woda przelała się przez obiekt w całkowicie niekontrolowany sposób” – czytamy.

„Zbiornik w Stroniu Śląskim był przygotowany na przepływ rzędu 70-80 m3/s, a przyjął falę powodziową 320 m3/s, czyli czterokrotnie większą” – piszą Wody Polskie.

Problemy z łącznością, wezwanie do ewakuacji

Wody Polskie podkreślają też, że przekazanie informacji o awarii uległo wydłużeniu ze względu na to, że już wtedy w regionie awarii uległy wszelkie kanały komunikacji — nie było internetu i nie można było wykonywać połączeń telefonicznych.

Do awarii doszło o 10:35, a nadzór wodny w Kłodzku otrzymał nieoficjalnie informację o przebiciu zapory ziemnej zbiornika w Stroniu Śląskim dopiero około godziny 11:45. O 13:05 udało się tę informację potwierdzić oficjalnymi kanałami.

Informacja mogła zostać podana do opinii publicznej 2,5 godziny po awarii.

Wody Polskie podkreślają także, że kierownik nadzoru wodnego w Kłodzku poinformował burmistrza Stronia Śląskiego o koniecznej ewakuacji już w sobotę 14 września o godzinie 22:52. Informację tą ponownie przekazał operator zapory Stronie Śląskie w niedzielę 15 września, tuż po godzinie 7:00.

To nie zaniedbania Wód Polskich?

Z oświadczenia Wód Polskich wynika też, że zbiornik był kontrolowany pod względem stanu technicznego zgodnie z wszelkimi wymogami.

Ostatnią kontrolę pięcioletnią przeszedł w 2022 roku, ostatnią kontrolę roczną w listopadzie 2023 roku.

Na podstawie ogólnej oceny stanu technicznego i bezpieczeństwa w 2022 roku stwierdzono, że „obiekt jest w dobrym stanie”. Stan bezpieczeństwa oceniono na „niezagrażający bezpieczeństwu”.

Kontrola roczna z 2023 roku stwierdziła, że „podłoże, konstrukcja, urządzenia przeciwfiltracyjne, urządzenia drenażowe oraz urządzenia do przepuszczania wody są w dobrym stanie”. Stan aparatury kontrolno-pomiarowej oceniono jako „dostateczny”.

Drobny remont bez wpływu na stan zbiornika?

Wody Polskie informują także, że w 2022 roku na terenie zbiornika wykonano prace instalacyjne polegające na przyłączenia układów pomiarowych zbiornika do systemu informatycznego Centrum Operacyjnego Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Jak piszą jednak Wody Polskie w oświadczeniu, „prace zostały wykonane zgodnie z wcześniej opracowaną dokumentacją projektową”, a „ich rodzaj oraz miejsce wykonywania nie miało wpływu na stabilność konstrukcji zapory”.

„Biorąc pod uwagę niewielki zakres robót, miejsce ich wykonywania oraz powszechnie stosowaną technologię realizowanych prac (...) należy stwierdzić, że nie mogły mieć one wpływu na stabilność konstrukcji zapory i nie mogły przyczynić się w żaden sposób do zniszczenia obiektu” – czytamy w oświadczeniu Wód Polskich.

Prokuratura jeszcze nie prowadzi śledztwa

Jak donosi portal 24Kłodzko.pl prokuratura nie prowadzi jeszcze śledztwa w sprawie pęknięcia wałów na zbiorniku w Stroniu Śląskim. Jak wynika z informacji, które portal uzyskał od Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, do 23 września nie wpłynęło jeszcze żaden zawiadomienie w tej sprawie. Złożenia takiego zawiadomienia nie wyklucza Starostwo Powiatowe w Kłodzku.