0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

33 minuty temu

Prawa autorskie: Foto Genya SAVILOV / AFPFoto Genya SAVILOV /...

Zełenski: “Zawsze będziemy pamiętać o wsparciu od Polski”

Prezydent Ukrainy podziękował prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za życzenia przekazane Ukrainie z okazji 35. rocznicy niepodległości. W tle napięte relacje Warszawy z Kijowem i nieobecność polskich władz na obchodach w Kijowie.

Co się wydarzyło?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za życzenia przekazane Ukrainie z okazji 35. rocznicy niepodległości.

„Zawsze będziemy pamiętać o wsparciu od Polski, sercach i domach otwartych od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych w odpowiedzi na list od Karola Nawrockiego przesłany z okazji 35. rocznicy uzyskania przez Ukrainę niepodległości.

Zełenski dodał, że Ukraina jest oddana rozwijaniu wzajemnych stosunków z Polską „w poszanowaniu i prawdzie o przeszłości” oraz „ze świadomością obecnych zagrożeń”.

Do wpisu prezydent Zełenski dołączył skan listu, który otrzymał od polskiego prezydenta. Nawrocki przekazuje w nim “życzenia pomyślności oraz pokoju” dla Zełenskiego oraz całego narodu ukraińskiego. Dzień ogłoszenia przez Ukrainę niepodległości uznaje za „jeden z końcowych rozdziałów istnienia Związku Sowieckiego – tego więzienia narodów” oraz „początek istnienia niepodległej Ukrainy”.

Prezydent podkreślił też, że Polska „jako pierwsze państwo na świecie uznała niepodległość Ukrainy”, co było „wyrazem docenienia wolnościowych aspiracji narodu ukraińskiego”.

„Decyzja ta stanowiła również zaproszenie do budowy dobrosąsiedzkich i opartych na wzajemnym szacunku relacji w regionie. I choć przez ten okres wiele kwestii dwustronnych udało się rozwiązać, a inne wymagają więcej czasu oraz dobrej woli, to niezmienny pozostaje fakt, że jesteśmy i pozostaniemy sąsiadami” – napisał Nawrocki.

Nawrocki podkreślił też, że „w Polsce wciąż żywa jest świadomość, że Ukraina toczy dziś egzystencjalny bój o niepodległość oraz możliwość decydowania o swojej przyszłości”. Dlatego przekazał Ukrainie życzenia, by ta „odzyskała integralność terytorialną w ramach międzynarodowo uznanych granic”.

Jaki jest kontekst?

Ukraina świętowała 35. rocznicę uzyskania niepodległości 24 sierpnia 2026. Z tej okazji do Kijowa na uroczyste obchody przybyli europejscy przywódcy, w tym nowy premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz liderzy Mołdawii, Estonii i Luksemburga. Burnham zapowiedział, że proukraińska polityka jego poprzednika Keira Starmera będzie kontynuowana, a Ukraina może liczyć na wsparcie „większe niż kiedykolwiek”. Pisemne gratulacje dla Kijowa przekazał też sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Co zaskakujące, w Kijowie nie pojawił się ani premier Donald Tusk, ani szef MSZ Radosław Sikorski. Donald Tusk odniósł się do święta Ukrainy w mediach społecznościowych, a Sikorski wziął zdalnie udział w poniedziałkowym spotkaniu Koalicji Chętnych.

„My, Polacy, wiemy, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość. Wiemy, co znaczą słowa „Za wolność waszą i naszą”. I dlatego Naród Polski jest dziś, w Dniu Niepodległości Ukrainy, całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim” – napisał premier.

„Cała demokratyczna Europa konsekwentnie stoi przy niepodległej Ukrainie” – napisał o spotkaniu Koalicji Chętnych na X Sikorski.

Jednak brak fizycznej obecności przedstawicieli rządu RP w Kijowie można uznać za wyraz pewnego dystansowania się wobec Ukrainy, czego przyczyną mogą być narastające w Polsce i napędzane przez skrajną prawicę antyukraińskie nastroje. Jak na łamach OKO.press skomentował Piotr Pacewicz:

„Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” – ta dewiza tępego nacjonalizmu pod maską udziału w tzw. normalnej grze interesów – zawisła nad polską polityką, ulega jej także koalicja rządząca, w jej cieniu żyje społeczeństwo. I kręci się to błędne koło: rządzący odwołują się do antyukraińskich nastrojów, a kiedy te narastają, tłumaczą nimi kolejne decyzje, gesty i wypowiedzi" – zauważa autor.

W ostatnich miesiącach zarówno rządzący, jak i środowisko prezydenta Karola Nawrockiego przyjęli wobec Ukrainy wyraźnie konfrontacyjną postawę, zwłaszcza w kwestii polityki historycznej. Prezydent zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego po tym, jak prezydent Ukrainy podjął decyzję o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja Zełenskiego przyczyniła się w Polsce do nasilenia antyukraińskich nastrojów.

Przeczytaj także:

11:47 26-08-2026

Prawa autorskie: Aamir QURESHI / AFPAamir QURESHI / AFP

Pakistan: tragiczny pożar szpitala, nie żyje 15 noworodków

15 niemowląt zginęło w pożarze szpitala w Islamabadzie – podaje lokalna Geo.TV, na którą powołuje się agencja Reutera.

Co się wydarzyło?

To najnowszy bilans tragedii, do której doszło w środę o poranku miejscowego czasu na trzecim piętrze oddziału ginekologicznego szpitala Pakistańskiego Instytutu Nauk Medycznych.

Według informacji międzynarodowych mediów znajdowała się tam szesnastka dzieci – oznacza to, że do tej pory życie straciły niemal wszystkie. Geo.TV podaje, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia w placówce była awaria klimatyzacji.

Pakistańskie kanały telewizyjne pokazują nagrania z sali, którą objął pożar, a w materiałach widać całkowicie zniszczone pomieszczenie szpitalną z rozrzuconym sprzętem i osmolonymi ścianami. Źródła Reutera przekazują, że w szpitalu w momencie pożaru brakowało podstawowego personelu. „Nie było tam żadnej pielęgniarki, żadnego lekarza” – miała powiedzieć osoba, która znajdowała się wtedy w szpitalu.

Kierownictwo placówki odrzuca te zarzuty. Agencja cytuje również mężczyznę, który w pożarze stracił dziecko. Według jego relacji szpital „nie miał zabezpieczeń przeciwpożarowych, właściwie ulokowanych wejść ewakuacyjnych. Wszystkie drzwi były pozamykane, zaledwie jedne z nich otwierały się jedynie po to, by umożliwić wizyty” – przekazał świadek.

Jaki jest kontekst?

Agencja Reutera wskazuje na trudności w zarządzaniu placówkami medycznymi w Pakistanie, gdzie szpitale borykają się z brakiem środków i przeciążeniem personelu. Organy nadzorujące często wskazują na niegospodarność w działaniu ich kierownictwa.

Premier Pakistanu Shehbaz Sharif polecił służbom niezwłoczne przeprowadzenie śledztwa w sprawie tragedii. „Należy zidentyfikować osoby odpowiedzialne i podjąć wobec nich surowe kroki” – przekazało biuro szefa rządu, który jednocześnie wyraził „głęboki smutek i ubolewanie” w związku ze środową tragedią.

Jeszcze w zeszłym tygodniu w tym samym szpitalu na krótkie leczenie przyjęty został były premier Pakistanu Imran Khan, od sierpnia 2023 roku przebywający w więzieniu w związku z zarzutami dotyczącymi łapówkarstwa. Zdaniem jego otoczenia lider PTI jest więźniem politycznym.

Przeczytaj także:

10:27 26-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

„Polska chce zająć Czechy”. Za akcją stoją Rosjanie

Sfałszowane pismo dyplomatyczne, z którego wynika, że Polska chce odzyskać czeskie Zaolzie, wygenerowane newsy straszące, że Czesi masowo wyprzedają domy z obawy przed ich utratą, planowana manifestacja w Trzyńcu w obronie czeskich granic – to Rosjanie najprawdopodobniej stoją za akcją dezinformującą, której celem jest rozbicie sojuszu z Czechami.

Co się wydarzyło?

Redakcja CyberDefence24.pl wykryła kampanię dezinformacyjną, której celem było zohydzenie Polaków Czechom i skłócenie sąsiadów.

Najpierw na łamach radia PiK pojawiła się nieprawdziwa informacja o tym, że Polska rzekomo planuje zajęcie kawałka teryroium Czech. News o podobnej treści pojawił się też na lokalnym portalu z Tczewa tcz.pl. Informacje te, nieopublikowane przez dziennikarzy tych portali, powoływały się na sfabrykowane pismo polskiego MSZ, w którym polska strona rzekomo żąda od Czech rewizji granic i oddania przeszło 600 hektarów ziem.

Podobny news pojawił się na sztucznie wygenerowanej domenie czeskiej, do złudzenia przypominającą stronę czeskiej rozgłośni iROZHLAS. Nieprawdziwy portal pisał również o rzekomym wzroście sprzedaży reklam nieruchomości na ziemiach, do których rozszczenia miała mieć polska strona. Informację opatrzono zwrotami uderzającymi w niepokój i strach czytelników wskazując, że do sprzedaży dochodzi, bo „ludzie się boją”. Wygenerowana strona do złudzenia przypominała istniejący portal, w wielu miejscach linkowała do prawdziwego portalu.

Dziennikarze portalu CyberDefence24 przeanalizowali te wpisy wskazując, że rzekome pismo od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych sporządzono po czesku. Jedynie dwa ostatnie wyrazy w długim piśmie były napisane w języku polskim, co pozwoliło wysnuć związek, że dokument wygenerowała sztuczna inteligencja. Newsy linkowały do prywatnego konta Ambasadora Czech na Facebooku oraz odpowiedzi, które miał udzielać MSZ. Tyle że konta są nieprawdziwe, mają po kilkudziesięciu znajomych, a ich zdjęcia profilowe ustawiono dopiero pod koniec maja.

Czeski portal Seznam Zprávy poszedł dalej. Odkrył, że na Facebooku niejaki Adam Sikora promuje manifestację na rynku w Trzyńcu nawołującą do ochrony czeskich granic. W sieci zaczęły pojawiać się hasła takie, jak „Ziemia Cieszyńska jest czeska” czy „Śląsk Cieszyński jest czeski”. Jak potwierdzili dziennikarze, manifestacja nigdy nie była zgłoszona do urzędu, w materiałach wykorzystywano logo związku zawodowego KOVO, które odcięło się od akcji, a zdjęcie profilowe organizatora i inne fotografie, które miały uprawodpodobnić jego istnienie wygenerowało AI. Sztuczna inteligencja przygotowała nawet rzekomą ofertę sprzedaży domu przez Sikorę, powołującego się na groźby ze strony Polski. Dom też wygenerowało AI.

Wpisy bota podającego się za Sikorę komentują inne – podsycając wrogą atmoferę i w imieniu Polaków kłamliwie piszą, że Czechy powinny trafić do Warszawy.

Jak informuje w środę „Rzeczpospolita”, sprawą zajmują się obecnie odpowiednie organy w obu krajach. W Polsce działania podjął NASK, a oddzielne śledztwo prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. W Czechach zawiadomienie do prokuratury złożyły osoby związane z opozycją, wskazując na możliwość popełnienia przestępstwa podżegania do nienawiści oraz działania na rzecz obcego mocarstwa. Seznam Zprávy nie ma wątpliwości, że akcja dezinformacyjna to robota Kremla, który chce rozbić koalicję polsko-czeską.

Jaki jest kontekst?

Eva Klusová, analityczka z Czeskiej Akademii Nauk cytowana przez portal Seznam Zprávy podnosi, że kampania wykorzystuje istniejące w regionie wrażliwe wątki społeczne.

„Seznam Zpravy” twierdzi, że twórcy kampanii wykorzystują „ziarenko prawdy”, jakim jest tzw. dług graniczny, który powstał przy korekcie granicy w latach 50. Chodzi o około 368 hektarów, które są przedmiotem rozmów dyplomatycznych, ale nie oznaczają polskich planów jednostronnego zajęcia czeskich ziem – podkreślił portal.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

09:42 26-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Henry Nicholls / AFP)Fot. Henry Nicholls ...

Maroko zgłasza roszczenia terytorialne do Ceuty

Marokański minister w obecności króla Muhammada VI nazwał Ceutę „marokańskim terytorium okupowanym” i poparł jej „oswobodzenie”. Madryt odpowiada krótko: Ceuta i Melilla są hiszpańskie i stanowią południową granicę Europy.

Co się wydarzyło?

Podczas państwowych uroczystości w Rabacie, stolicy Maroka, w poniedziałek 24 sierpnia minister ds. funduszy religijnych i spraw islamskich Ahmed Toufiq nazwał Ceutę mianem „marokańskiego terytorium okupowanego” i oświadczył, że popiera jej „oswobodzenie”.

Słowa padły podczas uroczystości z okazji święta urodzin proroka Mahometa, w obecności króla Maroka Muhammada VI, co marokański portal Assahifa uznał za bardziej znaczące niż inne tego typu wypowiedzi.

„Odwołanie do Ceuty tym razem nabiera dodatkowego znaczenia politycznego ze względu na miejsce i czas, w którym padło. Nie pojawiło się ono w ramach wykładu akademickiego ani jako rzucona mimochodem uwaga, lecz w oficjalnym przemówieniu wygłoszonym przez ministra ds. funduszy religijnych i spraw islamskich przed królem Mohammedem VI, występującym jako Przywódca Wiernych, podczas oficjalnej uroczystości religijnej w Pałacu Królewskim” – napisał portal.

Dlatego zdaniem portalu, należy to traktować jako wyraz oficjalnego stanowiska państwa.

Portal przypomniał też, że to kolejna tego typu wypowiedź członka marokańskiego rządu w ostatnich dniach. 21 sierpnia w wywiadzie telewizyjnym minister sprawiedliwości Abdel Latif Wahbi przypomniał o „marokańskim prawie historycznym i geograficznym” do Ceuty i Melilli oraz wyraził nadzieję na „możliwość dialogu” z władzami Hiszpanii w sprawie określenia statusu Melilli oraz Ceuty – relacjonowała „Rzeczpospolita”.

W odpowiedzi na słowa Ahmeda Toufiqa rząd Hiszpanii podkreśla, że Ceuta i Melilla są hiszpańskie i stanowią południową granicę Hiszpanii i Europy. „Nic więcej nie ma w tej sprawie do dodania” – mówiła we wtorek 25 sierpnia na konferencji prasowej Elma Saiz, rzeczniczka hiszpańskiego rządu.

Jaki jest kontekst?

Roszczenia terytorialne Maroka wobec Ceuty i Melilli nie są nowe, ale obecnie pojawiają się w kontekście niedawnego incydentu migracyjnego. 30 i 31 lipca granicę Ceuty nielegalnie przekroczyło ponad 70 tysięcy osób, co ze względu na skalę jest wydarzeniem bez precedensu. Do podobnych incydentów doszło w Ceucie w maju 2021 roku, a w Melilli w czerwcu 2022 roku, ale wówczas skala napływu osób była dużo mniejsza – do Ceuty przedarło się 6 tysięcy osób, a do Melilli 2 tysiące.

Przyczyny tego nagłego napływu migrantów są obecnie badane przez hiszpańskie służby. Jedną z przyczyn masowych prób przekroczenia granicy w Ceucie mogła być dezinformacja rozchodząca się w mediach społecznościowych – m.in. pogłoski o otwarciu granicy oraz informacje o wyroku hiszpańskiego Sądu Najwyższego ograniczającym możliwość natychmiastowego zawracania migrantów. Hiszpańskie władze twierdzą, że treść orzeczenia była przedstawiana w sieci w sposób sugerujący, że przedostanie się do Ceuty stało się łatwiejsze.

Hiszpańskie władze nieoficjalnie mówią też o próbach wywierania w ten sposób przez Maroko presji na Madryt w związku z roszczeniami terytorialnymi wobec hiszpańskich miast, o czym pisał portal Euractiv. Wewnątrz hiszpańskiego rządu pojawiają się rozbieżne stanowiska co do tego, czy służby przekazały rządzącym odpowiednio wcześniej ostrzeżenia. Ministra obrony Margarita Robles, która nadzoruje działanie służb, twierdzi, że te wykonały swoją pracę i przekazały premierowi ostrzeżenia o grożącym Ceucie masowym napływie osób zanim do niego doszło. To przeczy wcześniejszym wypowiedziom ministra spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaski, który twierdził, że rządzący nie mieli możliwości wzmocnić granicy, bo nie wiedzieli o istnieniu takiego ryzyka.

Choć większość migrantów niemal od razu wróciła do Maroka, to w Ceucie wciąż pozostaje około 10 tysięcy osób, które przedostały się do miasta pod koniec lipca. Sytuacja w mieście jest trudna, a działające na miejscu służby skarżą się na brak jasnych wytycznych co do sposobu działania wobec kryzysu. Rząd Sáncheza jest też bardzo krytykowany za zbyt późną reakcję. Premier nie zdecydował się na ogłoszenie stanu wyjątkowego, czego domagały się władze samorządowe. Dopiero 25 sierpnia przejął od władz samorządowych kontrolę nad miastem. Hiszpania zwróciła się też do Komisji Europejskiej z prośbą o uruchomienie środków solidarnościowych przewidzianych w pakcie migracyjnym.

Przeczytaj także:

18:27 25-08-2026

Prawa autorskie: Nathan Howard/Pool Photo via APNathan Howard/Pool P...

Szef CIA z nieoczekiwaną krótką wizytą w Moskwie. Ostrzegł Putina?

Dyrektor CIA John Ratcliffe przybył we wtorek do Moskwy wojskowym samolotem transportowym C 17. Po kilku godzinach wyleciał. Wall Street Journal przypuszcza, że ma to związek planowaną przez Moskwę mobilizacją.

Co się wydarzyło?

We wtorek na lotnisko Wnukowo w Moskwie wylądował samolot US Army z szefem CIA Johnem Ratcliffem. Po kilku godzinach Rattcliffe wyleciał z Moskwy.

Nieoczekiwana wizyta szefa CIA może mieć związek z informacjami wywiadowczymi dotyczącymi przyszłych planów Władimira Putina, pisze „The Wall Street Journal”.

Zgodnie z danymi wywiadowczymi rosyjskie siły zbrojne przeprowadziły ćwiczenia przygotowujące do mobilizacji w obwodzie kaliningradzkim, a także w innych regionach, sprawdzając gotowość infrastruktury Ministerstwa Obrony do przyjęcia rekrutów oraz zapewnienia im wyżywienia i uzbrojenia.

Ponadto amerykański wywiad uzyskał informacje, że Putin może podjąć próbę sprawdzenia wytrzymałości NATO, pisze WSJ.

W trakcie wizyty Ratcliffe najprawdopodobniej spotkał się z Putinem. Według informacji korespondentów z puli kremlowskiej prezydent Rosji odwołał zaplanowane na wtorek wydarzenia, mimo że były one przygotowywane z dużym wyprzedzeniem i przewidywano w nich udział dużej liczby osób.

Analitycy uważają, że Ratcliffe mógł przekazać Putinowi ostrzeżenie, pisze WSJ. „Celem mogło być powiedzenie: »Wiemy, co zamierzasz, i lepiej tego nie rób«” – powiedziała WSJ Bett Sanner, była zastępczyni szefa wywiadu krajowego USA. „Mogło to również mieć związek z rozejmem w Iranie i włączeniem kogoś jeszcze do negocjacji” – nie wykluczyła Sanner.

Ukraińskie media piszą, że celem wizyty Ratcliffe’a mogło być omówienie wzajemnego rosyjsko-ukraińskiego moratorium na ataki na obiekty energetyczne i porty. Rozmowy mogły dotyczyć także zawieszenia ognia w obwodach sumskim i charkowskim celem ogólnej deeskalacji.

The iPaper łączy wizytę Ratcliffe’a z ewentualną wymianą więźniów.

Amerykański samolot wojskowy przyleciał do Rosji w lutym, kiedy Putin zgodził się zwolnić 63-letniego nauczyciela Marka Fogela, skazanego w Rosji pod zarzutem przemytu narkotyków. Nie wiadomo, kogo wymieniono za Fogela.

Wcześniej, przy udziale CIA, administracja Donalda Trumpa doprowadziła do uwolnienia dziennikarza „The Wall Street Journal” Evana Gerszkowicza oraz żołnierza piechoty morskiej Paula Wilana. Obaj zostali skazani na podstawie artykułu dotyczącego szpiegostwa.

Samolot Ratcliffe'a opuścił lotnisko Wnukowo około godziny 18:50 czasu moskiewskiego i skierował się w stronę Łotwy. Zaraz potem wystartował samolot specjalnej jednostki „Rossija”, który służy do przewozu najwyższych urzędników Federacji Rosyjskiej, zauważa „Kommersant”, powołując się na dane Flightradar.