Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
TK potwierdza doniesienia PAP. Była posłanka PiS przyznaje, że ma to związek ze złym stanem zdrowia
Polska Agencja Prasowa dotarła do dokumentu, który wpłynął do sekretariatu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Świączkowskiego. Wynika z niego, że 5 czerwca Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego podjęło decyzję o przeniesieniu Krystyny Pawłowicz w stan spoczynku od 5 grudnia tego roku.
Powodem decyzji ZO sędziów TK miało być stwierdzenie przez lekarza orzecznika ZUS, że Pawłowicz jest niezdolna do pełnienia swoich obowiązków zawodowych.
„O plotkach nie będziemy rozmawiać” – powiedziała początkowo Pawłowicz na pytanie PAP o treść dokumentu.
Służby prasowe TK potwierdziły jednak informację. I opublikowały też oświadczenie Pawłowicz:
„Agresja wobec konstytucyjnych instytucji ustrojowych, w tym wobec Trybunału Konstytucyjnego, jego prezesa, sędziów, w tym mnie osobiście, wytworzyła warunki utrudniające lub wręcz uniemożliwiające wykonywanie funkcji sędziego Trybunału powierzone mi przez demokratycznie wybrany Sejm i Prezydenta RP. Agresja ta utrudnia też normalne funkcjonowanie w życiu prywatnym”.
Pawłowicz pisze też w nim, że agresja ta „wpłynęła na moje zdrowie, nieodwracalnie je pogarszając”.
Krystyna Pawłowicz pracowała w Trybunale Konstytucyjnym od 2019 roku. Wcześniej, od 2011 roku, przez dwie kadencje sprawowała mandat posłanki z ramienia PiS. Jej kadencja w TK miała się skończyć w 2028 roku.
Obecna większość rządowa de facto nie uznaje dzisiejszego składu Trybunału Konstytucyjnego, uznając sędziów za wybranych nielegalnie wybranych. W tym momencie jedynie 11 z 15 stanowisk sędziowskich jest w TK obsadzonych. Czterech skończyły się już kadencje.
Koalicja przyjęła strategię ignorowania Trybunału Konstytucyjnego.
Dotychczas rząd z reformą TK czekał na zmianę w pałacu prezydenckim. W obliczu porażki Rafała Trzaskowskiego premier Donald Tusk musi zdecydować, czy rząd dalej będzie TK ignorował, czy znajdzie nową strategię.
Przeczytaj także: