Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
27 lipca Rosja celebruje dzień swojej floty. Do tej pory oznaczało to wielką morską paradę w Petersburgu, w czasie której Putin odbierał meldunki od dowódców co lepszych okrętów i lotnictwa morskiego.
Była to tez wielka atrakcja dla Rosjan. W tym roku jednak parada się nie odbędzie: ukraińskie drony z powodzeniem sięgają dziś Petersburga i całego obwodu leningradzkiego. W dniu święta floty petersburskie lotnisko w Pułkowie musiało wstrzymać loty. Rano władze poinformowały o zniszczeniu „ponad tuzina” ukraińskich dronów nad obwodem (nad całą Rosją – 99).
„Główna parada morska została w tym roku odwołana. Wynika to z ogólnej sytuacji. Kwestie bezpieczeństwa są najważniejsze” – ogłosił rzecznik Putina Pieskow. Bo o bezpieczeństwo Putina tu rzeczywiście by szło. (na zdjęciu u góry Putin na paradzie w 2024 r.)
Wielkie święto propaganda obeszła w telewizji reportażami z morskich ćwiczeń rosyjskiej floty. Oczywiście odniosła ona w nich olbrzymi sukces, niszcząc wroga. Putin zwrócił się do marynarzy w przesłaniu wideo i nie było żadnego zbiorowego krzyczenia „Uraaaaaaa!”
Parada okrętów w Petersburgu była do tej pory propagandową atrakcją i rozrywką dla Rosjan. Prawie tak ważną jak defilada w Moskwie na 9 maja.
W zeszłym roku propaganda wykorzystała „parad” do szydzenia z ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu – petersburskie widowisko miało być wzorem, jak się celebruje potęgę państwa i władzy.
W tym roku także bezpieczeństwo defilady moskiewskiej stało pod znakiem zapytania. Ukraińskie drony spokojnie sięgają dziś Moskwy. I mimo że zdaniem propagandy są zestrzeliwane, to „odłamki” czynią szkody. Moskiewski spektakl uratowali jednak zagraniczni goście z chińskim Xi. Ukraińscy dostosowali się do ogłoszonego przez Putina zawieszenia broni.
Teraz sytuacja jest inna. Po trzech rundach bezpośrednich negocjacji w Stambule Moskwa gotowa jest zgodzić się najwyższej na krótkie zawieszenie ognia na samej linii frontu, w celu zabrania rannych i zabitych. Ofertę ukraińską natychmiastowego zawieszenia broni i wstrzymania ataków w głębi kraju odrzuca.
„Wielikij parad” musiał się do tego stanowiska dostosować. Propaganda przyznała to półgębkiem.
Przeczytaj także: