Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Coraz więcej aktów sabotażu w Europie. Polska wzmacnia ochronę przejść granicznych z Ukrainą.
W ponad 30 miejscach w kraju doszło do poważnych zakłóceń w ruchu kolejowym w wyniku celowych aktów sabotażu – poinformował holenderski krajowy przewoźnik ProRail.
„Holenderski operator infrastruktury kolejowej, ProRail, poinformował, że odcinki stalowych rur zostały „celowo” przymocowane do torów kolejowych w ponad 30 lokalizacjach, głównie na obszarach wiejskich w środkowej i wschodniej części kraju. „Klasyfikujemy to jako sabotaż infrastruktury kolejowej” – powiedział rzecznik ProRail, Joke van der Cruysen” – informuje brytyjski „Guardian”.
Holenderska agencja wywiadowcza AIVD poinformowała, że prowadzi dochodzenie w sprawie incydentów.
W ostatnich dniach kolejne kraje europejskie doświadczają incydentów, które są identyfikowane przez służby wywiadowcze jako akty sabotażu.
We wtorek minister obrony narodowej RP Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o o wzmocnieniu infrastruktury przy przejściach granicznych z Ukrainą. W Dorohusku, Medyce i Korczowej powstają między innymi posterunki obserwacyjno-strażnicze dla Straży Granicznej.
W niedzielę wieczorem 13 września odbyła się specjalna odprawa polskich służb. Premier Donald Tusk stwierdził wówczas, że eskalacja działań Rosji staje się faktem.
W cyklu „Pod progiem wojny” dziennikarka OKO.press Anna Mierzyńska pytała ostatnio:
„Władze Rosji nieustannie sprawdzają, jak bardzo mogą sobie pozwolić; gdzie przebiega ta cienka, czerwona linia, po której przekroczeniu NATO zareaguje militarnie. Jednocześnie Kreml stale przesuwa dotychczasowe granice, pozwalając sobie na coraz więcej niemal podczas każdego kolejnego ataku.
[...] Dziś sojusz nie reaguje już nie tylko na drobne sabotaże czy dywersje, ale także na ataki dronami wybuchowymi na lotnisko w Niemczech, wlatywanie dronów czy rakiet rosyjskich w przestrzeń powietrzną państw członkowskich, czy wykolejenie pociągu pasażerskiego we Francji (doszło do niego 11 września w Normandii). Rosja może czuć się nieomal swobodnie.
NATO powstrzymuje się przed reakcją, aby nie wywołać globalnej wojny w Europie. Pytanie jednak, na ile jeszcze możemy się zgodzić w imię tego celu, skoro sytuacja coraz bardziej zagraża bezpieczeństwu państw Sojuszu?”
Przeczytaj także: