Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Plany wojskowej operacji USA w Jemenie, które szef Pentagonu, Pete Hegseth, udostępnił na czacie w aplikacji Signal, do którego dostęp miał także redaktor naczelny pisma The Atlantic, zostały wysłane także na drugi czat w aplikacji. Tam dostęp do nich miała m.in. żona i brat szefa Pentagonu — ujawnia New York Times.
To ciąg dalszy afery z użyciem aplikacji Signal do przesyłania tajnych planów wojskowych przez członków amerykańskiej administracji.
Jak wynika z doniesień dziennika New York Times, plany ataku na Jemen zostały wysłane nie tylko na czat, do którego omyłkowo dodany został redaktor naczelny pisma The Atlantic, Jeffrey Goldberg, który ujawnił ten fakt 24 marca, lecz także na drugi czat na Signalu.
Tam dostęp do nich miała m.in. Jennifer Hegseth, żona sekretarza obrony, była producentka w telewizji Fox News, jego osobisty prawnik, oraz zatrudniony w Pentagonie brat sekretarza, Phil Hegseth. Phil Hegseth pracuje w Pentagonie jako starszy doradca sekretarza ds. Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) oraz oficer łącznikowy między DHS a Departamentem Obrony (DoD).
New York Times swoje doniesienia opiera na jednym źródle, które chce zachować anonimowość.
Jak poinformował informator, czat obejmujący około 12 osób został utworzony w okresie wysłuchań publicznych kandydatów na sekretarzy stanu i służył dyskusjom nad kwestiami organizacyjnymi i administracyjnymi, a nie do celów planowania wojskowego.
Na czacie zostały udostępnione podobne materiały jak te, które ujawnił The Atlantic – m.in. szczegółowy harmonogram ataków na Hutich, do których doszło 15 marca 2025.
Rzecznicy administracji Trumpa usiłują minimalizować znaczenie tych doniesień poprzez przypisywanie przecieków osobom zwolnionym z Pentagonu w związku z pierwszą odsłoną afery.
“Nienawidzące Trumpa media dążą do zniszczenia każdego, kto jest oddany agendzie prezydenta. Tym razem New York Times (…) z entuzjazmem bierze żale zwolnionego byłego pracownika za jedyne źródło artykułu (…) Nie doszło do udostępnienia żadnych tajnych informacji za pomocą czata na Signalu, bez względu na to, ile razy będziecie opisywać tą samą kłamliwą historię” – napisał na portalu X Sean Parnell, rzecznik Pentagonu.
W tym samym tonie wypowiedziała się Anna Kelly, rzeczniczka Białego Domu, która uznała, że źródłem tych nieprawdziwych informacji są „osoby niedawno zwolnione z Pentagonu za przecieki”.
Przypomnijmy, że 24 marca Jeffrey Goldberg ujawnił, że został dodany do konwersacji w komunikatorze na Signalu, w której kluczowi członkowie administracji Trumpa omawiali tajną amerykańską operację wojskową – atak na grupę rebeliantów Huti w Jemenie.
W grupie „Houthi PC small group” znalazło się 18 osób, w tym m.in. sekretarz obrony Pete Hegseth, wiceprezydent JD Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, szefowa agencji wywiadu Tulsi Gabbard oraz zastępca szefa personelu Białego Domu Stephen Miller. Jak opisywał The Atlantic, 15 marca Pete Hegseth wysłał na czat szczegółowy plan operacyjny, zawierający informacje o użytych rodzajach broni, celach i harmonogramie ataków.
Początkowy „The Atlantic” nie ujawnił treści wiadomości, ale ze względu na kłamliwe zaprzeczenia amerykańskiej administracji, magazyn zdecydował się na ten krok dwa dni później.
Jak wynika ze zrzutów ekranu czata, większość konwersacji dotyczyła czasu, uzasadnienia i sposobu komunikacji zewnętrznej o operacji wojskowej przeciwko rebeliantom Huti. Ale 15 marca dyskusja zeszła na tematy operacyjne. Pół godziny przed atakiem na główny cel, Hegseth wysłał do grupy wiadomość, która dokładnie określa godziny, cele i sposoby prowadzenia operacji: „drony uderzeniowe zrzucone”, „wystrzelono pierwsze morskie Tomahawki”, „więcej w następnej kolejności, zgodnie z osią czasu”.
Informacjami wywiadowczymi – o sytuacji na miejscu po pierwszych atakach – w czasie rzeczywistym dzielił się za to Mark Waltz.
Jak zaznaczają dziennikarze „The Atlantic”, gdyby do grupy została przypadkowo dodana inna osoba, której nie leżał na sercu amerykański interes, i która np. udostępniłaby w mediach społecznościowych otrzymane informacje, Huti mieliby czas, żeby przygotować się do ataku, który miał pojawić się z zaskoczenia. Konsekwencje dla amerykańskich pilotów mogłyby być katastrofalne.
W związku z ujawnieniem informacji z czata, w Pentagonie przeprowadzono wewnętrzne śledztwo, w wyniku którego zwolniono trzech bliskich współpracowników sekretarza obrony. Zwolnieni zostali:
Zwolnieni pracownicy wydali oświadczenie, w którym wyrażają „ogromne rozczarowanie sposobem zakończenia służby w Departamencie Obrony” i podkreślają, że nie mieli nic wspólnego z przeciekami z Pentagonu. Uważają, że zostali pomówieni przez anonimowe osoby, a zarzuty wobec nich są bezpodstawne.
„Wciąż nie wiemy, z jakiego powodu toczy się przeciwko nam śledztwo, czy w ogóle toczy się jakieś śledztwo i czy sprawa owych »przecieków« została wyjaśniona” – napisano w oświadczeniu.
Szereg osób, w tym m.in. senatorzy Partii Demokratycznej, domagają się natychmiastowego odwołania sekretarza obrony Pete'a Hegsetha. Obciążający dla Hegsetha jest także artykuł opublikowany na łamach Politico przez Johna Ullyota, byłego rzecznika prasowego Pentagonu, który zrezygnował z pracy w zeszłym tygodniu. Ullyot pisze w swoim tekście, że Pentagon pod zarządem Pete'a Hegsetha pogrążony jest w „totalnym chaosie” i ta „dysfunkcja” jest poważną przeszkodą dla prezydenta Trumpa.
Rząd USA nie zezwala na używanie aplikacji Signal do przesyłania informacji niejawnych. Eksperci specjalizujący się w bezpieczeństwie narodowym wskazywali, że urzędnicy złamali wszystkie procedury dotyczące ochrony materiałów operacyjnych przed atakiem wojskowym.
Przeczytaj także: