0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:33 20-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.plFot. Konrad Kozłowsk...

„Pewnie na wagarach”. Czterech policjantów stanie przed sądem ws. śmierci Natalki z Andrychowa

Kiedy znaleziono Natalię, temperatura jej ciała wynosiła 22 stopnie. Zmarła w szpitalu. Ojciec 14-latki od kilku godzin próbował zgłosić zaginięcie córki, ale policja nawet nie próbowała wszcząć poszukiwań. Twierdziła, że dziewczyna pewnie poszła na wagary. Leżała nieprzytomna 500 metrów od komisariatu.

Co się wydarzyło?

417 dni – tyle czasu ojciec 14-letniej Natalii czekał na zakończenie śledztwa ws. jej śmierci. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła zarzuty czterem policjantom, wcześniej ukaranych (symbolicznie) w wewnętrznym postępowaniu dyscyplinarnym.

Komendant policji w Andrychowie oraz dwójka jego podwładnych: oficer dyżurny i policjant przyjmujący zawiadomienie o zaginięciu dziewczyny odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków, co poskutkowało nieumyślnym narażeniem 14-latki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Taki sam zarzut krakowska prokuratura postawiła policjantowi z Kęt, który odebrał zgłoszenie z numeru 112 o zaginięciu, ale zbagatelizował je.

Według prokuratury policjanci nie zareagowali właściwie na zgłoszenie ojca Natalii i nie podjęli odpowiednich działań. Jak podaje Oliwia Bożek-Michalec z krakowskiej prokuratury, przesłuchano już dwóch z czwórki podejrzanych. Policjanci nie przyznają się jednak do winy. Prokuratura sprawę bada z urzędu oraz na wskutek zgłoszenia ojca dziewczyny, który zarzucił policjantom niedopełnienie obowiązków służbowych.

Funkcjonariusze już rok temu, w lutym 2024 roku, zostali ukarani w wewnętrznym postępowaniu dyscyplinarnym, które prowadziła policja w Wadowicach, nadrzędna względem komendy w Andrychowie. Jak ujawniła wówczas „Gazeta Wyborcza”:

  • komendantowi postawiono zarzut zaniechania czynności służbowej oraz niedopełnienia obowiązków służbowych, a wcześniej odwołano ze stanowiska. Nie ze względu na sprawę Natalii, ale zbyt długiej nieobecności w służbie spowodowanej jego stanem zdrowia

oficer dyżurny został uznany winnym niedopełnienia obowiązków służbowych i ukarany karą dyscyplinarną. Przez rok otrzymywał niższą pensję, odebrano mu tzw. 13-tkę i zagrożono degradacją w przypadku kolejnego wykroczenia

policjant, który przyjmował zawiadomienie o zaginięciu nastolatki, został przez policjantów uniewinniony. Funkcjonariusze uznali, że mężczyzna nie wykonał swojej pracy w sposób nieprawidłowy

  • karą nagany z wpisem do akt ukarano policjanta z Kęt, który nie zareagował właściwie na informację o zaginięciu nastolatki przekazaną przez dyspozytora numeru 112 i nie podjął natychmiastowych czynności.

Policja w swoim wewnętrznym postępowaniu zakończonym rok temu postawiła również zarzut kontrolerowi z Wadowich, który analizował sprawę z Andrychowa i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w pracy policjantów. Od jego ukarania jednak odstąpiono.

Jaki jest kontekst?

14-letnia Natalia zmarła 29 listopada 2023 roku. Wyszła rano z domu do szkoły. Była uczennicą pierwszej klasy liceum w Kętach, do szkoły dojeżdżała busem. W drodze na przystanek zadzwoniła do ojca (który wychowywał córkę samodzielnie) i powiedziała mu, że bardzo źle się czuje, nie wie, gdzie właściwie jest.

Ojciec powiadomił służby. Zadzwonił na numer 112, poszedł na andrychowską komendę, do szkoły i szpitali. Z jego relacji wynika, że reakcja policjantów była opóźniona; dwie i pół godziny czekał na posterunku w Andrychowie, prosząc o pomoc i namierzenie telefonu córki. Komisariat opuścił dopiero przed godz. 13 (czyli pięć godzin po telefonie dziecka). Policjanci kazali mu pójść do domu, by zabezpieczył ubranie córki dla psa tropiącego.

Zanim funkcjonariusze ruszyli zza biurek na poszukiwania dziewczyny, nieprzytomną 14-latkę znalazł przyjaciel ojca. Dziewczynka leżała nieprzytomna w centrum miasta, tuż przy głównej drodze i supermarkecie, 500 metrów od komisariatu. Była skrajnie wychłodzona. Temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 22 stopnie. W listopadzie 2023 roku w Małopolsce obficie padał śnieg, było zimno, termometry wskazywały temperaturę poniżej zera. Natalka trzymała w ręku telefon, wciąż włączony i aktywny.

Po śmierci Natalii komendant główny policji powołał zespół, który miał się zająć przygotowaniem i wdrożeniem koncepcji „podniesienia standardów obsługi zdarzeń mogących powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia małoletnich".

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: