Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian” – zapowiedział ostro premier Donald Tusk. Nagłośniona przez Wirtualną Polskę historia z Karkonoszy, w których pieniądze, zamiast do potrzebujących, trafiały do prywatnych kieszeni „swoich ludzi”, bada CBA oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
„Myśmy zakładali z góry, że takie problemy się pojawią, biorąc pod uwagę skalę i formę pomocy” – tak premier Donald Tusk rozpoczął wtorkowe posiedzenie Rady Ministrów.
Chodzi o opublikowany przez Szymona Jadczaka w Wirtualnej Polsce materiał, w którym dziennikarz ujawnił, że 4,5 miliona złotych pomocy powodziowej z Karkonowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego trafiło do trzech firm z jednej wsi. Żadna z nich nie ucierpiała na wskutek powodzi. Jedna należy do męża wiceprezeseki KARR i działaczki Koalicji Obywatelskiej, druga do ich sąsiada, trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.
„Zawsze wiedzieliśmy, że w sytuacji, w której podejmujemy decyzję o wydaniu 8 miliardów złotych na rozmaite formy pomocy powodzianom, to będziemy mieć problem z potencjalnymi nadużyciami” – twierdzi premier. I dodał, że było to ryzyko wpisane w tempo pomocy przyznawanej „jeszcze kiedy woda była w piwnicach”. Jednocześnie Donald Tusk przyznał, że sprawa od kilku miesięcy jest pod lupą organów ścigania.
CBA bada historię z Dziwiszowa na Dolnym Śląsku od 29 kwietnia. KARR od maja kontroluje też Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
„Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczicwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian” – zapowiedział Donald Tusk. „To nie do zaakceptowania, by ktoś, kto miał władzę w ręku, żeby wydać publiczne pieniądze polskich podatników, dać je ludziom, którzy ucierpieli, wydał je w sposób niewłaściwy”. „Nie będzie litości dla takich ludzi. Nieważne czy ktoś jest członkiem KO czy innej partii. Przynależność partyjna tylko ją dodatkowo obciąża” – zadeklarował Donald Tusk.
Szymon Jadczak w Wirtualnej Polsce ujawnił w poniedziałek, że Karkonowska Agencja Rozwoju Regionalnego, odpowiedzialna za przekazanie przedsiębiorcom z Dolnego Śląska rządowych pożyczeń na usuwanie szkód rozdała je „swoim ludziom”:
Po materiale rada nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zwołała zebranie, na którym głosowany ma być wniosek o odwołanie Anny Konieczyńskiej, wiceprezes agencji i polityczki Koalicji Obywatelskiej z funkcji w KARR.