Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Donald Tusk zapowiedział, że aby powstrzymać naśladowców, policja co najmniej raz dziennie będzie patrolować nie tylko okolice szkoły, ale pojawi się też wewnątrz placówek
W związku z aktami przemocy w polskich szkołach premier Donald Tusk zwołał pilną naradę z ministrami spraw wewnętrznych, edukacji, cyfryzacji i zdrowia. Jak przekazał, patrole policji już od jakiegoś czasu pojawiały się w okolicach placówek oświatowych. „Sytuacja się zmieniła i szczególnie teraz, kiedy mamy to poczucie, że ryzyko mogło wzrosnąć, bardzo proszę o wydanie decyzji, aby policja, nie czekając na interwencję, tylko w ramach rutynowego patrolu przynajmniej raz dziennie pojawiła się w szkole, wewnątrz” – mówił, zwracając się do komendanta głównego policji gen. insp. Marka Boronia.
Jak stwierdził, chodzi o odstraszenie potencjalnych naśladowców. „Muszą widzieć, że policja jest w zasięgu ręki. Zdajemy sobie sprawę, że nie zapobiegniemy wszystkim złym intencjom. Nie mam tutaj złudzeń, ale (...) świadomość, że w każdej chwili policja, bez zawiadomienia, może się zjawić w szkole, powinno przynieść pozytywne skutki” – ocenił szef rządu.
Premier Donald Tusk podkreślił, że sytuacja jest wyjątkowa. „Po raz pierwszy mamy do czynienia z nieletnim zabójcą, który miał także kask z kamerką i jego intencją było filmowanie tej akcji z nożem” – przekazał premier, odnosząc się do szczegółów czwartkowego ataku w szkole pod Wyszkowem.
Tusk dodał, że choć Polska do tej pory była wyjątkowo bezpiecznym krajem, jeśli chodzi o akty terroru w szkołach, to kult przemocy, tak obecny na całym świecie, dotarł także do nas.
Szef rządu przekazał też wyrazy współczucia do rodziny zmarłej dziś pracownicy szkoły w miejscowości Leszczydół-Nowiny. „Chciałbym także przekazać najwyższe słowa uznania dla dyrektora szkoły i nauczycielki. Jak wiecie państwo, oboje odnieśli rany, na szczęście niezagrażające ich życiu. Dzisiaj cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie. Nie zawahali się zaryzykować swojego życia, żeby nie doszło do jeszcze większej tragedii” – mówił Tusk.
W czwartek 8 października 15-letni absolwent szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach zaatakował ostrym narzędziem pracowników placówki. Ranne zostały trzy osoby, jedna z nich, 37-letnia kobieta, zmarła mimo reanimacji. Motywy działania napastnika nie są znane. To jednak niejedyny taki atak w tym tygodniu.
W środę 7 października w Ostrołęce w województwie mazowieckim w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 19-letni uczeń klasy maturalnej zranił przy pomocy przypominającego maczetę noża dziewięć osób, po czym dokonał samookaleczenia. Ranni zostali nauczyciele i uczniowie. Napastnik przyniósł ze sobą również schowany w plecaku ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.
W czwartek w godzinach porannych podczas konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński poinformował, że równolegle do ataku w Ostrołęce policja w Sierpcu ujęła planującego kolejny atak na terenie szkoły 17-latka. Chłopak miał twierdzić, że planuje zrobić coś niebezpiecznego. Znaleziono u niego dwa zapakowane noże. „Na zabezpieczonych nośnikach elektronicznych, znaleziono to, czego szukał w internecie ten młody człowiek. Szukał informacji, jak zorganizować krwawe wydarzenie” – mówił minister Kierwiński. Dzięki reakcji uczniów i interwencji funkcjonariuszy oraz nauczyciela nie doszło do tragedii.
Przeczytaj także: