Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Serbii Miloš Vučević ogłosił swoją decyzję podczas konferencji prasowej w Belgradzie. Do jego rezygnacji doprowadziły studenckie protesty, które trwają od końca zeszłego roku
„Moja nieodwołalna decyzja to rezygnacja z funkcji premiera” – powiedział Vučević. „Dziś rano miałem długie spotkanie z prezydentem Serbii… rozmawialiśmy o wszystkim, a on zaakceptował moje argumenty” – dodał.
Krajem wstrząsnęły protesty obywateli i obywatelek, domagających się pociągnięcia do odpowiedzialności politycznej i karnej winnych zawalenia się 1 listopada części dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie. Zginęło wtedy 15 osób. Protestujący oskarżają władzę o korupcje i zaniedbania, które doprowadziły do tej tragedii.
Rząd opublikował część dokumentów dotyczących zawalenia dachu, ale eksperci z Wydziału Inżynierii Lądowej w Belgradzie twierdzą, że są one niekompletne.
Jak informuje AFP, w poniedziałek 27 stycznia strajkujący studenci rozpoczęli w Serbii 24-godzinną blokadę kluczowego skrzyżowania w stolicy. Do protestu dołączyli mieszkańcy, profesorowie i rolnicy. Deklaracja premiera miała miejsce w momencie, gdy tysiące protestujących zakończyło blokadę.
Wcześniej organizatorzy protestów wezwali do strajku generalnego. W ubiegły piątek 24 stycznia przystąpiły do niego tysiące osób, małe firmy i szkoły w całej Serbii były zamknięte.
Vučević pełnił funkcję burmistrza Nowego Sadu w latach 2012-2022, kiedy rozpoczęły się prace remontowe na dworcu kolejowym. Premierem jest niespełna rok.
W obliczu rosnącej presji prezydent Aleksandar Vučić zwrócił się do narodu i obiecał rozpoczęcie dialogu z protestującymi.
Trwającym od tygodni protestom przewodzą studenci, którzy zajęli ponad 60 uniwersyteckich wydziałów w całym kraju i organizują kilkudziesięciotysięczne manifestacje. Oczekują ujawnienia wszystkich umów związanych remontem dworca, ukarania winnych ataków na protestujących, oddalenia zarzutów wobec uczestników protestów i zwiększenia o 20 proc. wydatków budżetowych na szkolnictwo wyższe.
Vučević był oficjalnie szefem serbskiej władzy wykonawczej, jednak stanowisko to jest w dużej mierze podporządkowane prezydentowi Vučiciowi, który rządzi krajem od ponad dekady.
Przeczytaj także: