Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Bardzo dobra atmosfera i wspólna linia w sprawie Ukrainy, a szerzej bezpieczeństwa – tyle dowiedzieliśmy się o spotkaniu premiera i prezydenta
Piątkowa rozmowa Donalda Tuska i Karola Nawrockiego trwała godzinę. Tuż po spotkaniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że szef rządu i głowa państwa rozmawiali o warunkach pokoju w Ukrainie i kwestiach bezpieczeństwa.
Leśkiewicz stwierdził, że w tych sprawach nie ma konfliktu, a politycy „podkreślili zgodnie, że nic o Ukrainie bez Ukrainy”, a pokój musi być zawarty „na takich warunkach, na jakie zgodzi się Ukraina”.
„To spotkanie przebiegło w konstruktywnej, merytorycznej atmosferze. Obaj panowie określili też swoje zadania w zakresie uczestnictwa w negocjacjach dotyczących pokoju w Ukrainie” – dodał rzecznik prezydenta.
O bardzo dobrej, wciąż świątecznej atmosferze spotkania z prezydentem mówił też podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. „W sprawach bezpieczeństwa będziemy starali się kształtować z prezydentem Nawrockim jedną linię” – mówił ogólnie premier. „Uzgodniliśmy, że plan odbuowy Ukrainy i pokojowy będzie wymagał ratyfikacji, po to, żeby zbudować szeroki, narodowy konsensus wokół spraw bezpieczeństwa” – dodał Tusk.
Otoczenie premiera informowało, że do ostatniego kontaktu Nawrockiego i Tuska doszło 12 września, po tym, jak rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną. Wówczas zapowiadało się, że w sprawach bezpieczeństwa porozumienie i ścisła współpraca będą możliwe, ale kanały komunikacji wyciszono. Obydwu politykom gra na konflikt (raczej) służy, szczególnie w sprawach krajowych. Nawrocki ma być w oczach własnych wyborców tym, który dobija nieudolny rządu Tuska, a Tusk może pokazywać, że wrogi obóz polityczny szkodzi państwu i obywatelom – wszak prezydent wetuje wiele ustaw, na które czekają nie tylko wyborcy rządzącej koalicji. Także w polityce zagranicznej Tusk i Nawrocki reprezentują inne podejścia: prounijne versus protrumpowskie.
Przeczytaj także: