Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Przywódca komunistycznych Chin Xi Jinping nazwał spotkanie z Donaldem Trumpem „historycznym przełomem”. Ani on, ani prezydent USA nie ujawnili jednak szczegółów zawartych porozumień.
Xi Jinping, przywódca chińskiej partii komunistycznej i chińskiego państwa, gościł 23 i 24 września w Waszyngtonie. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podjął go z wielką pompą, a w przemówieniach w trakcie czwartkowej uroczystej kolacji kończącej rozmowy obaj liderzy nie szczędzili sobie komplementów.
Xi mówił o „historycznym przełomie”. „Odbyliśmy szczerą i pogłębioną wymianę zdań, osiągając porozumienie w wielu kwestiach. To nadało nową treść konstruktywnej relacji chińsko-amerykańskiej w zakresie stabilności strategicznej i zapewniło nowe strategiczne wytyczne dla relacji chińsko-amerykańskich” – mówił Xi.
Nie ujawnił jednak żadnych szczegółów dotyczących owych „porozumień w wielu kwestiach”. W podobnym duchu wypowiadał się Trump. Stwierdził, że „choć obaj przywódcy reprezentują różne systemy, to więzi między ich narodami są trwałe i nigdy nie dogadywali się lepiej”.
Biały Dom nie wydał oficjalnego komunikatu, w którym znalazłyby się jakiekolwiek szczegóły dotyczące ustaleń, jakie mieliby zawrzeć Xi i Trump.
24 września sekretarz skarbu USA Scott Bessent informował jedynie, że oba kraje przedłużyły „rozejm” w wojnie handlowej o kolejne dwa miesiące. „Nie wiem, czy uda się zawrzeć szersze porozumienie. Są pewne zobowiązania, z których strona chińska nie wywiązała się w pełni” – mówił Bessent w Fox News.
Przedłużony „rozejm” ma obowiązywać do 10 stycznia. Według chińskich oficjalnych mediów (a więc według propagandy Chińskiej Republiki Ludowej) przywódcy USA i Chin mieli rozmawiać między innymi o kwestiach dotyczących Ukrainy, Tajwanu i Iranu. Słowa Xi o „porozumieniu w wielu kwestiach” nabierałyby więc w tym kontekście nieco złowrogiego znaczenia.
Szczyt Trump–Xi miał w pierwotnym założeniu dotyczyć przede wszystkim kwestii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji, co stanowi obecnie jeden z głównych obszarów rywalizacji między Chinami i Stanami Zjednoczonymi.
Na uroczystą kolację będącą finałem rozmów zaproszono więc liderów największych firm technologicznych USA. Na jednym z honorowych miejsc, tuż obok obu przywódców, posadzono Elona Muska, szefa SpaceX i Tesli oraz właściciela platformy społecznościowej X. Byli też inni przedstawiciele ścisłej elity biznesowej USA, w tym szefowie Nvidii, Google'a, Apple, OpenAI, Microsoftu, JPMorgan i Boeinga. Mimo to brak wiarygodnych informacji o tym, by Trump i Xi mieli zawrzeć nowe wiążące porozumienia regulujące kwestie rozwoju AI.
Przeczytaj także: