0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:55 29-04-2025

Prawa autorskie: Thomas COEX / AFP)Thomas COEX / AFP)

Po tajemniczej awarii prądu Hiszpania i Portugalia powoli wracają do normalności

Dostawy energii elektrycznej po największej awarii sieci energetycznej w historii obu krajów zostały już przywrócone. Wciąż jednak władze tych krajów nie przedstawiły jasnego wyjaśnienia przyczyny poniedziałkowego blackoutu.

Co się wydarzyło

Działa sygnalizacja świetlna, a ruch pociągów i metra powoli wraca do normy. Ponownie zostały otwarte szkoły i przedszkola.

„Do godz. 7 we wtorek przywrócono 99,95 proc. dostaw prądu w Hiszpanii" – poinformował krajowy operator sieci Red Electrica.

We wtorek 29 kwietnia władze Madrytu uruchomiły darmowe autobusy, by ułatwić mieszkańcom dotarcie do pracy. Metro i część pociągów wznowiły kursowanie, choć z opóźnieniami.

Jak podaje Reuters, w poniedziałek około południa w ciągu zaledwie pięciu sekund zużycie energii w Hiszpanii spadło o 60 proc. Choć operator krajowej sieci energetycznej REE we wtorek wykluczył cyberatak jako przyczynę, hiszpański Sąd Najwyższy wszczął śledztwo w sprawie możliwego ataku terrorystycznego na infrastrukturę energetyczną kraju. Premier Pedro Sánchez podkreślił, że rząd bada różne hipotezy, zastrzegając, że nie chce się spieszyć z wyjaśnieniem, by nie działać pochopnie.

„Ustalimy, co się wydarzyło w ciągu tych pięciu sekund” – powiedział Sánchez.

We wtorek rząd Portugalii poinformował, że działalność wznowiły szpitale, w stolicy ponownie działa metro i kursują pociągi. Także lotniska, choć z opóźnieniami w Lizbonie.

Jaki jest kontekst

REE poinformował, że przyczyną awarii mogły być incydenty powiązane z utratą energii, najprawdopodobniej z elektrowni słonecznych w południowo-zachodniej Hiszpanii. Spowodowały one destabilizację systemu i przerwanie połączenia z siecią energetyczną Francji.

Według banku inwestycyjnego RBC koszt gospodarczy awarii może sięgnąć od 2,25 do 4,5 miliarda euro. Eksperci zarzucają hiszpańskiemu rządowi zbytnią bierność wobec problemu niedoinwestowanej infrastruktury, szczególnie przy systemie opartym na energii słonecznej i niewielkim udziale magazynowania energii.

Według danych Red Eléctrica w chwili awarii ponad 75 proc. energii elektrycznej w Hiszpanii pochodziło ze źródeł energii odnawialnej.

Premier Pedro Sánchez we wtorek wykluczył, że przyczyną awarii była nadprodukcja energii odnawialnej. Zwrócił uwagę, że elektrownie jądrowe nadal nie wznowiły pracy, co pokazuje, że nie są one tak niezawodne jak OZE. Dodał, że zapotrzebowanie na energię w chwili awarii było stosunkowo niskie, a dostępność mocy wystarczająca.

„To, co wydarzyło się wczoraj, było zdarzeniem wyjątkowym w normalnych, codziennych warunkach" – powiedział Sánchez.

Przeczytaj także: