0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:05 16-07-2026

Prawa autorskie: Fot. AP Photo/Dan BashakovFot. AP Photo/Dan Ba...

Po zwolnieniu Fedorow zabrał głos. Ujawnił problemy w Ministerstwie Obrony Ukrainy

Mychajło Fedorow, odwołany minister obrony Ukrainy, mówi o problemach związanych z kierowaniem siłami obronnymi i systemem władzy. Proponował zmianę dowódcy generalnego Ołeksandra Syrskiego, ale prezydent Zełenski się nie zgodził. Fedorow podał też nazwisko swego następcy.

Co się wydarzyło?

16 lipca 2026 roku, czyli dwa dni po oficjalnym odwołaniu premier Ukrainy i całego rządu, minister obrony Mychajło Fedorow zwołał konferencję prasową i podsumował siedem lat pracy w zespole Wołodymyra Zełenskiego oraz na stanowiskach ministra cyfryzacji, a od stycznia 2026 roku – ministra obrony. Podkreślił, że przez ten okres nie prowadził żadnej działalności politycznej, nie był zamieszany w układy korupcyjne ani w żadne machinacje.

Fedorow – jak relacjonuje „Ukraińska Prawda” – przedstawił 11 poważnych problemów funkcjonowania ministerstwa obrony. Wśród nich np. to, że armia ukraińska prowadzi działania wojenne na poziomie taktycznym, a nie operacyjnym, system korpusów nie zaczął jeszcze w pełni działać, nikt nie ponosi odpowiedzialności za błędy, ciągła zmiana dowódców jednostek, izolacja i toksyczne traktowanie osób, które się wybijają (jako przykład podał gen. mjr Mychajła Drapatego, dowódcę Sił Połączonych SZU), niszczenie kapitału ludzkiego bez analizy (wg Fedorowa, decyzje kogo wesprzeć, a kogo nie, podejmuje się nie na podstawie danych, tylko lojalności), blokowanie inicjatyw, ciągłe kłamstwo.

Fedorow powiedział, że w każdym z tych punktów proponował zmiany, m.in. radykalne zmiany kadrowe – dotyczące głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego oraz szefa Sztabu Generalnego Andrija Hnatowa, „jeśli chcemy pokonać wroga w sposób asymetryczny, przy minimalnych stratach”. Prezydent Zełenski nie zgodził się na zmianę głównodowodzącego.

„W pełni zgodziłem się z tą decyzją i stwierdziłem, że w takim razie nauczę się z nim [gen. Syrskim] współpracować. Bo naszym klientem jest cały naród ukraiński.

Jednak okazało się, że wszystkie proponowane przez nas inicjatywy zaczęły być blokowane. A Syrski nie jest gotowy, by osobiście, prosto w oczy, rozmawiać o problemach. Woli intrygi, zastanawiać się, kto zlecił mediom jakąś kampanię, a nie dostrzega problemu w podejmowanych działaniach.

„Zamiast wymyślić, jak asymetrycznie pokonać Rosję, wymyślił, jak podzielić kraj. [...] Nie stawiałem warunku: albo ja, albo Syrski. Powiedziałem, że w takim razie pokonamy Rosję z takim dowódcą” – mówił Fedorow. Jednocześnie dodał, że należy docenić wkład Syrskiego w stawianiu oporu agresorowi, wymienił operacje obrony obwodów kijowskiego, charkowskiego, którymi dowodził generał.

„Ale wojna całkowicie się zmieniła. Drony wymienia się cztery razy w roku. System dowodzenia uległ zmianie i my też musimy się dostosować. Nie możemy opierać się na tym, co było wtedy. Trzeba zrozumieć, co było dobre wtedy, a co należy robić teraz, aby pokonać Rosję” – kontynuował Fedorow.

Przeciwnicy Fedorowa zarzucają mu, że nie poradził sobie z reformą systemu powszechnej mobilizacji.

„Nie da się rozwiązać kwestii mobilizacji bez nowego porozumienia społecznego i bez rzeczywistych zmian w wojsku” – odpierał Fedorow. Wzywał, by nie uogólniać ujemnych zjawisk, które mają miejsce w wojsku, lecz odnosić się do konkretnych przypadków. Skrytykował podejście, zgodnie z którym dyscyplina w armii opiera się wyłącznie na strachu przed karą.

Fedorow zdradził, że wczoraj (15 lipca) Wołodymyr Zełenski zaproponował mu stanowisko doradcy, które ten odrzucił.

„Dzisiaj moim zadaniem jest pokazać, co zrobiliśmy, i opowiedzieć o zagrożeniach, jakie nas czekają” – zaznaczył.

„Dzisiaj nie chodzi o mnie, dzisiaj chodzi o nas wszystkich. Czy zamkniemy oczy, powiemy »OK«, niech wszystko pozostanie tak, jak było, czy też powiemy »Stop«… Ukraiński naród umie walczyć i ma teraz wszystkie narzędzia, by powstrzymać wroga. Nie powinniśmy postępować jak Rosjanie, musimy zmienić nasze podejście i mówić prawdę” – powiedział.

„Minister obrony to stanowisko obsadzane przez prezydenta. Naród ukraiński wyszedł na ulice nie po to, by poprzeć konkretnego ministra Fedorowa, ale po to, by walczyć o siebie. Dlaczego? Pojawiła się nadzieja. Doszło do przejęcia inicjatywy na polu bitwy i w powietrzu. Istnieje ryzyko, że ta trajektoria się teraz załamie i zboczymy z niej. I właśnie w tej sprawie wyszedł na ulice naród ukraiński. Ludzie wyczuwają, kiedy coś dzieje się wbrew zasadom, które tu są cenione. Stąd taka reakcja. Czy zostanę na stanowisku, czy nie – teraz w ogóle nie chodzi o mnie”.

„Nie potrzebuję stanowiska ministra obrony, żeby być ministrem obrony. Potrzebuję tego stanowiska, żeby wygrać wojnę”.

Wkrótce głównodowodzący Syrski w mediach społecznościowych odpowiedział zdawkowo na krytykę Fedorowa. Wspomniał o operacji obronnej w Kijowie w 2022 roku, podziękował Fedorowowi i życzył mu, żeby pozostał w zespole Ukrainy.

Jaki jest kontekst?

W Kijowie, niedaleko Biura Prezydenta oraz w innych ukraińskich miastach trwają akcje wsparcia dla Mychajła Fedorowa. Demonstranci apelują do władz o przywrócenie Fedorowa na stanowisko w nowym rządzie.

Przeczytaj także:

14 lipca Rada Najwyższa Ukrainy odwołała premier Julię Swyrydenko, a zatem cały ukraiński rząd. Jak okazało się jedną z największych przyczyn restrukturyzacji rządu miał być problem z ministrem Fedorowem.

Jak pisaliśmy, jest on uznawany za najskuteczniejszego z ministrów obrony Ukrainy. W ciągu kilku miesięcy przeprowadził wiele zmian. Sukcesy w atakowaniu celów w Rosji i osłabienie agresora stały się możliwe właśnie dzięki zarządzaniu Fedorowa. Do tego jego zespół walczył z korupcją – zarówno w samym ministerstwie, jak i z klanami, czerpiącymi zyski z dostaw dla wojska, co według komentatorów może być istotną przyczyną jego dymisji.

Wczoraj (15 lipca) prezydent Wołodymyr Zełenski podczas spotkania ze swoją frakcją „Sługa Narodu” (ma większość w parlamencie Ukrainy) powiedział, że nie zgłosi kandydatury Mychajła Fedorow ponownie na stanowisko szefa MON. Według ukraińskiego prezydenta Fedorow jest w głębokim i nierozwiązywalnym konflikcie z głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandrem Syrskim oraz z armią.

Zgodnie z Konstytucją Ukrainy to prezydent proponuje Radzie Najwyższej kandydatury ministra obrony i ministra spraw zagranicznych. (Pozostali członkowie Rady Ministrów są mianowani przez Radę Najwyższą na wniosek premiera).

Dziś (16 lipca) ukraiński parlament poparł Serhija Koreckiego, byłego prezesa „Naftogazu” i „Ukrnafty” na stanowisko premiera Ukrainy. Rada zatwierdziła nowy skład rządu, ale bez bez szefów Ministerstwa Obrony i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

16 lipca wieczorem prezydent Zełenski poinformował, że zaproponuje parlamentowi kandydaturę Jewhenija Chmary, szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), na ministra obrony. Obecnie Chmara z upoważnienia prezydenta będzie pełniącym obowiązku ministra obrony. Wcześniej Zełenski rozważał na to stanowisko ministra spraw wewnętrznych Ihora Kłymenkę, ale po krytyce części społeczeństwa, ekspertów wojskowych i działaczy zajmujących się obronnością, zmienił decyzję. Według ukraińskich mediów szefem MSZ pozostaje Andrij Sybiha.

Przeczytaj także: