Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Usłyszą zarzuty sabotażu, dywersji na zlecenie obcego wywiadu. Premier Tusk skomentował: „To kolejny akt wojny hybrydowej”. Minister Tomasz Siemoniak wyraził przekonanie, że „za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby”
W poniedziałek 12 października minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przekazał, że na terenie Niemiec tamtejsze służby zatrzymały dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink. Wydarzyło się to nocą z 23 na 24 września 2026 w Woli Krobowskiej na Mazowszu.
Zatrzymani czekają na przekazanie stronie polskiej w ramach procedury wynikającej z Europejskiego Nakazu Aresztowania. Gdy trafią do Polski, usłyszą zarzuty „sabotażu, dywersji na zlecenie obcego wywiadu” – przekazał minister Kierwiński.
Zatrzymanie sabotażystów skomentował premier Donald Tusk.
„Na zlecenie polskich służb niemiecka policja zatrzymała dwóch obywateli tureckich podejrzanych o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości”.
W środę 23 września 2026 w godzinach wieczornych doszło do pożaru w naziemnej stacji systemu Starlink znajdującej się w podwarszawskiej miejscowości Wola Krobowska. Płonęła obudowa skrzyni zasilającej. Straż pożarna szybko ugasiła pożar. Stacja nie została w znaczącym stopniu zniszczona. Od początku zebrane dowody wskazywały na celowe podpalenie.
Stacja zapewniała bezprzewodowy internet nie tylko Polsce, ale też walczącej z Rosją Ukrainie.
„Mamy nagrania, ślady linii papilarnych, ślady sprawców. Wiemy, jak się poruszali, kiedy przyjechali do Polski i wiemy, kiedy z Polski zostali ewakuowani” – poinformował komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń.
„To była bardzo intensywna i żmudna praca, wymagająca zaangażowania zarówno naszych służb, jak i partnerów europejskich. W ubiegłym tygodniu wystawiono listy gończe za obydwoma osobnikami oraz europejskie nakazy aresztowania. Chcę jasno podkreślić, że materiały stanowiące podstawę tych działań zostały przygotowane przez stronę polską” – oświadczył minister Marcin Kierwiński.
„Nie mamy wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby i warto dodać, że coraz częściej rosyjskie służby sięgają po ludzi związanych ze światem kryminalnym. Nigdy nie sięgają po swoich obywateli” – dodał minister koordynator służb specjalnych tomasz Siemoniak.