Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Jak podaje RMF FM obywatel Ukrainy, którego Niemcy podejrzewają o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream został zatrzymany w Polsce.
Zatrzymany to Wołodymyr Z. Wpadł w ręce policji w Pruszkowie. Następnie przewieziono go do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jego adwokat, Tymoteusz Paprocki, w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Krzysztofem Zasadą podkreślił, że „nie ma żadnych podstaw do wydania Wołodymyra Z. niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości”.
„Mając na uwadze pełnowymiarową wojnę na Ukrainie i fakt, że właścicielem Nord Stream jest spółka rosyjska Gazprom, która finansuje te działania, obrona na dzisiaj nie widzi jakichkolwiek możliwości postawienia zarzutu komukolwiek, kto w tych działaniach uczestniczył” – powiedział Paprocki.
Podkreślił, że na razie nie ma pewności, czy jego klient brał udział w dywersyjnej akcji.
„Teraz oczekujemy na wyznaczenie oficjalnie czynności procesowych z udziałem mojego klienta, informacje o zamiarze przedstawienia mu zarzutów przez wymiar sprawiedliwości Niemiec. Zostanie mu to przekazane w prokuraturze okręgowej” – dodał.
Niemieckie służby, ścigając Wołodymyra Z., stwierdziły, że ten bezpośrednio uczestniczył w wysadzeniu gazociągu. Podejrzany jest instruktorem nurkowania i według nich miał we wrześniu 2022 roku wypłynąć na Bałtyk jachtem z Rostocku, a następnie zejść pod wodę i umieścić na podmorskiej rurze ładunki wybuchowe.
Jak podaje „Rzeczpospolita” kilka dni temu sąd apelacyjny we Włoszech zdecydował o przekazaniu Niemcom innego obywatela Ukrainy, Serhija K., zatrzymanego w sierpniu koło Rimini w związku z podejrzeniem uczestnictwa w ataku na gazociągi Nord Stream. 49-letni Ukrainiec twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie, gdy do niego doszło, przebywał w Ukrainie.
Również prawnik Serhija K. zapowiedział zaskarżenie decyzji o ekstradycji do włoskiego Sądu Najwyższego. Jak twierdził, naruszone miały zostać podstawowe prawa jego klienta, w tym do sprawiedliwego procesu.
26 września 2022 roku, ponad siedem miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, doszło do zniszczenia trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i 2. Eksplozje nastąpiły na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego. Niemieccy śledczy ustalili, że sprawcy mieli wykorzystać jacht wypływający z portu w Rostocku. Łódź wynajęto od niemieckiej firmy, posługując się sfałszowanymi dokumentami i pośrednikami. Według prokuratury nurkowie podłożyli przy rurociągach co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a następnie zostali przewiezieni samochodem na Ukrainę.
Przeczytaj także: