Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W lesie w miejscowości Żelizna mężczyzna natknął się na części obiektu przypominające drona – informuje policja.
W miejscowości Żelizna, niedaleko Radzynia Podlaskiego, jeden z mieszkańców spacerujący w lesie znalazł części podejrzanego obiektu. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie informuje, że mógł to być dron. Mundurowi znaleźli też styropianową obudowę i silnik.
„Powiadomiliśmy odpowiednie służby, w tym Żandarmerię Wojskową w Białej Podlaskiej oraz Prokuraturę Rejonową w Radzyniu Podlaskim” – podaje lubelska policja.
Żandarmi wraz z policjantami prowadzą oględziny miejsca znalezienia szczątków – przekazał rzecznik Oddziału ŻW w Lublinie mjr Damian Stanula, cytowany przez Polskie Radio. Jak podkreślił, sprawa zostanie przekazana do wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Żelizna leży około 50 km od granicy z Białorusią.
Największą do tej pory akcję związaną z zabezpieczeniem i poszukiwaniem dronów Żandarmeria Wojskowa prowadziła po tym, jak w nocy z 9 na 10 września 19 rosyjskich dronów wleciało na teren Polski. „Pojedynczy dron mógł wlecieć do Polski przypadkiem. Ale to nie był jeden dron, a kilkanaście – więc atak nie był przypadkowy. Po raz pierwszy od II wojny światowej doszło do celowego użycia uzbrojenia lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej” – pisał wtedy w OKO.press Michał Piekarski.
Przeczytaj także:
„200 żołnierzy i ponad 50 pojazdów Żandarmerii Wojskowej było zaangażowanych w prewencyjne i dochodzeniowo-śledcze zabezpieczenie wszystkich miejsc upadków obiektów, które naruszyły w ostatnim czasie polską przestrzeń powietrzną” – przekazała Żandarmeria po wrześniowych wydarzeniach.
Służby apelują do obywateli, żeby zgłaszać im wszystkie podejrzane obiekty, a tym bardziej drony i ich szczątki.
Przeczytaj także: