Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W czwartek obserwowaliśmy obrady Sejmu, gdzie wypowiadał się między innymi Maciej Woś. Lewica w chaosie po decyzji Pauliny Matysiak.
Być może nawet ważniejsze była jednak wizyta premiera Donalda Tuska w Brukseli, gdzie bierze udział w unijnym szczycie. Rada Europejska dyskutuje o obsadzie najważniejszych stanowisk w Komisji Europejskiej. Donald Tusk zapowiedział wcześniej, że szanse na stanowisko odpowiedzialne za bezpieczeństwo ma minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Wstępne decyzje zapadają za zamkniętymi drzwiami, w gronie polityków frakcji tworzących większość w Parlamencie Europejskim. To Europejska Partia Ludowa (EPL, do której należy Platforma Obywatelska i PSL), na czele z Donaldem Tuskiem (na zdjęciu powyżej obok kanclerza Niemiec Olafa Scholza) i premierem Grecji Kiriakosem Mitsotakisem, grupa Socjalistów i Demokratów (tu zrzeszona jest polska Lewica), na czele z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem oraz grupa liberałów Odnowić Europę, na czele z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i odchodzącym premierem Holandii Markiem Rutte.
Trwa też dyskusja o priorytetach na najbliższych pięć lat. Na ostatnią chwilę, wiele zastrzeżeń zgłosili Niemcy i Francuzi:
Marcin Horała to poseł PiS od 2015 roku. W ostatniej kadencji rządu Mateusza Morawieckiego był sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i w Ministerstwie Rozwoju oraz pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Paulina Matysiak to członkini Partii Razem, posłanka klubu Lewicy od 2019 roku, specjalizuje się w temacie transportu publicznego, jest wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Infrastruktury. Wspierała realizację CPK i komponentu kolejowego również w poprzedniej kadencji Sejmu, gdy ówczesna opozycja, w tym klub Lewicy, poddawały projekt ostrej krytyce.
Oboje w czwartek 27 czerwca opublikowali rano krótki film. Na początku nagrania Horała i Matysiak zaczepiają widzów, mówiąc, że ci pewnie zastanawiają się, co ta para robi razem, skoro jedno z nich jest feministką z lewicy, a drugie konserwatystą z prawicy. „Są takie sprawy, które potrafią nas połączyć i tymi sprawami są projekty, które będą służyły rozwojowi Polski” – mówi Paulina Matysiak. „Bo rozwój Polski nie ma barw politycznych i służy wszystkim różnych ideologii, różnych przekonań i wszyscy razem powinniśmy pracować dla rozwoju naszego kraju” – dodaje Horała.
Chodzi między innymi o budowę CPK i elektrowni atomowej, o co ma walczyć założony przez tę dwójkę Ruch „Tak dla Rozwoju”. Politycy Lewicy, w tym macierzystego dla Matysiak Razem, stanowczo odcięli się od tej decyzji, a polityczka zostałą zawieszona w prawach członka klubu Lewicy.
O tym, dlaczego współpraca z Horałą nie musi być najlepszym pomysłem, pisała na naszych łamach Dominika Sitnicka.
Przeczytaj także:
W Sejmie Michał Woś bronił swojego immunitetu.
„Każde moje działanie było zgodne z prawem, zgodne z ustawami” – powiedział w Sejmie Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, jeden z głównych aktorów afery Pegasusa. Mimo to Woś nie boi się zeznawać przed sądem, co – jak przewiduje – zapewne nastąpi po przegłosowaniu wniosku o pozbawienie go immunitetu.
„Ten przypadek dowodzi, że w demokratycznym państwie prawa, władza wykonawcza mająca w swojej dyspozycji prokuraturę działającą na zlecenie polityczne, każdemu może postawić zarzut, a potem kierować akty oskarżenia, w sprawach stricte politycznych na podstawie wymyślonych zarzutów” – mówił Woś. – „Korzystacie z tej władzy w sposób skandaliczny, antydemokratyczny, niezwiązany z przepisami konstytucyjnymi.”
Według Wosia zgodnie z prawem podjął decyzję o dofinansowaniu instytucji państwowej z funduszu celowego, by miała możliwość zgodnego z prawem działania na rzecz bezpieczeństwa państwa. Zdaniem Wosia rządzący przypuszczają na niego atak, który ma w końcu osłabić państwo i doprowadzić do stanu, w którym chroni ono kryminalistów.
„Wy cały czas wstawaliście z kolan. My stoimy twardo po ziemi i jesteśmy gwarantem, że jesteśmy w stanie zrealizować ten projekt” – mówił w Sejmie Maciej Lasek zwracając się do posłów PiS w sprawie CPK.
„CPK przestaje być zbiorem atrakcyjnych, ale nierealistycznych wizji. Przestaje być owocem mani wielkości, lekiem na kompleksy PiS-u wobec naszych zachodnich sąsiadów. Przestaje być także papierowym działania bez zapewnienia finansowania. CPK staje się wreszcie profesjonalnym, realistycznym programem inwestycyjnym dopasowanym do potrzeb transportowych kraju i uwzględniającym realia budżetowe państwa” – mówił Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Gorąca dyskusja w Sejmie wybuchła dzień po tym, jak premier Donald Tusk ogłosił plany dotyczące kontynuacji tworzenia Centralnego Portu Komunikacyjnego. Opisywaliśmy to tutaj:
Przeczytaj także: