Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Skrajnie prawicowy izraelski minister sam publikował film, na którym izraelskie służby dopuszczają się nadużyć na aktywistach flotylli Sumud
Dziś, 21 maja, w ciągu dnia polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że polscy aktywiści z flotylli Sumud wracają do kraju. To Kareem Awad, Łukasz Kozak i Agata Wisłocka. Izraelskie służby porwały ich w poniedziałek i wtorek ze statków na wodach międzynarodowych. Flotylla zmierzała w stronę Strefy Gazy z symboliczną pomocą humanitarną. Izraelczycy zatrzymali wszystkie statki. A następnie dopuścili się wielu nadużyć na zatrzymanych.
Jednocześnie sami zarejestrowali te nadużycia i je opublikowali.
Film na ten temat w mediach społecznościowych z dumą prezentował izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir.
To wymusiło mocniejszą reakcję przedstawicieli polskiego rządu. Najpierw ostro zaprotestował Radosław Sikorski. Dziś po południu polski minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński ogłosił, że Polska nałożyła na Ben Gwira zakaz wjazdu do naszego kraju.
To nie pierwszy tego rodzaju incydent. Wczesną jesienią zeszłego roku poprzednia flotylla została potraktowana przez Izraelczyków podobnie. Ben Gwir wówczas również publikował materiały z zatrzymanymi aktywistami. Nie były jednak tak drastyczne, jak obecnie. Tym razem na działania Ben Gwira negatywnie zareagował też jego kolega z rządu, minister spraw zagranicznych Gideon Sa'ar.
Te dwa fakty najpewniej sprawiły, że Polska, która zwykle bardzo ostrożnie reaguje na działania Izraela, tym razem postąpiła stanowczo.
Incydent ten pokazuje, jak Izrael stopniowo niszczy bardzo silne przez ostatnie dekady wsparcie dyplomatyczne Europy dla Izraela.
Przeczytaj także: