0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:32 20-01-2026

Prawa autorskie: Fot, Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych UkrainyFot, Państwowa Służb...

Rosyjski atak na Ukrainę. Celem – Kijów

W nocy na 20 stycznia armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak na terytorium Ukrainy. Zginęła jedna osoba. W wielu regionach są uszkodzenia infrastruktury krytycznej. W kraju wprowadzono awaryjne przerwy w dostawie energii elektrycznej.

Co się wydarzyło?

Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że do ataku Rosjanie użyli 34 rakiety (w tym 18 balistycznych) oraz 339 dronów. Głównym celem była Kijowszczyzna. Ukraińskim obrońcom udało się zestrzelić/zneutralizować 342 cele, w tym 27 rakiet.

Odnotowano trafienia 5 rakiet i 24 dronów uderzeniowych w 11 lokalizacjach oraz zestrzelone fragmenty w 12 lokalizacjach. Ukraińscy wojskowi weryfikują informacje o pozostałych dwóch rakietach.

Oprócz Kijowa i obwodu kijowskiego pod ostrzałem znalazły się winnicki, dniepropetrowski, odeski, zaporoski, połtawski, sumski, rówieński i inne obwody.

Kijowszczyzna

Wskutek ataku w obwodzie kijowskim zginął 50-letni mężczyzna. Uszkodzono również dwie stacje benzynowe.

Witalij Kłyczko, prezydent Kijowa poinformował, że w jednej z dzielnic ukraińskiej stolicy zostały uszkodzone pomieszczenia niemieszkalne pod kilkoma adresami, budynek szkoły podstawowej, okna w kilku budynkach mieszkalnych. Odłamki drona spadły również na teren otwarty, płonęły samochody. Jedna osoba została ranna.

Według Kłyczki na Lewym brzegu stolicy występują przerwy w dostawie prądu i wody.

„Po tym ataku na stolicę bez ogrzewania pozostało 5635 wielopiętrowych budynków. Prawie 80 procent z nich to domy, do których od 9 stycznia przywrócono dostawy ciepła” – mówił prezydent Kijowa. Według stanu na wczorajszy wieczór (poniedziałek, 19 stycznia) tylko 16 spośród sześciu tysięcy domów pozostawało bez ogrzewania.

Trwa polska zbiórka na generatory prądu dla Kijowa, w ciągu kilku dniu uzbierano już ponad 4 mln zł – pieniądze można wpłacić TUTAJ

Inne regiony

W Odessie Rosjanie zaatakowali obiekty infrastruktury cywilnej oraz energetycznej. W obwodzie odeskim, w Czarnomorsku są uderzenia drona o w wielopiętrowy budynek mieszkalny. Uszkodzono fasadę i szyby.

W Dniprze w wyniku rosyjskiego ataku ucierpiały dwie kobiety, uszkodzono także przedsiębiorstwo i wieżowiec.

W obwodzie winnickim i rówieńskim są uszkodzenia infrastruktury krytycznej. W rówieńskim ponad 10 tysięcy abonentów zostało bez prądu.

Ukrenergo, państwowy operator systemu przesyłowego energii elektrycznej w Ukrainie poinformował, że z powodu trudnej sytuacji w systemie energetycznym spowodowanej rosyjskimi atakami w kilku regionach Ukrainy wprowadzono awaryjne wyłączenia energii elektrycznej.

„Wcześniej opublikowane harmonogramy odłączeń prądu w regionach, w których zastosowano awaryjne wyłączenia, obecnie nie obowiązują. Energetycy pracują nad jak najszybszym przywróceniem stabilnych dostaw energii elektrycznej. Awaryjne wyłączenia zostaną zniesione po ustabilizowaniu się sytuacji w systemie energetycznym” – pisze Ukrenergo.

Jaki jest kontekst?

Wolodymyr Zełenski napisał w mediach społecznościowych, że ukraińskie siły obrony przeciwlotniczej poradziły sobie ze znaczącą liczbą celów. Podkreślił, że w przededniu ataku Ukraina otrzymała potrzebne rakiety, „co istotnie pomogło”. „Każdy pakiet wsparcia ma znaczenie” – napisał prezydent Ukrainy. Dodał, że rakiety do systemów obrony przeciwlotniczej są „krytycznie niezbędne”. „To prawdziwa ochrona życia ludzi”.

Ukraiński prezydent zapowiedział spotkanie, podczas którego zostaną omówione skutki ataku oraz potrzebne zasoby, aby przywrócić ludziom dostawy prądu, ciepła i wody. Zaznaczył, że najtrudniejsza sytuacja jest w Kijowie, gdzie znaczna liczba budynków mieszkalnych jest bez ogrzewania.

„Ważne jest, aby świat nie milczał na ten temat. Rosja nie może być na równi z innymi krajami świata, dopóki jest nastawiona wyłącznie na zabijanie i znęcanie się nad ludźmi” – mówił Zełenski, prawdopodobnie odnosząc się do propozycji Donalda Trumpa – zaproszenia Władimira Putina do Rady Pokoju, której zadaniem ma być nadzór nad sytuacją na Bliskim Wschodzie.

„Wszyscy ukraińscy urzędnicy, wszyscy odpowiedzialni za funkcjonowanie instytucji państwowych, władz regionalnych i lokalnych, ukraińskich przedsiębiorstw energetycznych – wszyscy muszą być w Ukrainie, pracować, pomagać ludziom i starać się ustabilizować sytuację. Trzeba być w swoim kraju, w swoich miastach, ze swoimi społecznościami” – podsumował prezydent Ukrainy.

Jak pisaliśmy w OKO.press, po rosyjskich zmasowanych atakach od 9 stycznia i kolejnych zniszczeniach infrastruktury krytycznej Ukraina mierzy się z trudną sytuacją w systemie energetycznym. Ukraińcy żyją w trybie awaryjnych przerw w dostawie prądu, bez ogrzewania i wody. A temperatury nocą sięgają nawet -20°C. Rosjanie wykorzystują mrozy, żeby w ten sposób nakłonić Ukraińców do poddania się. Ten terroryzm energetyczny Ukraińcy nazywają „chołodomorem” (od wyrazu chołod, chłód) lub „energomorem”.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

08:24 20-01-2026

Prawa autorskie: Photo by Sergei GAPON / AFPPhoto by Sergei GAPO...

Za pieniądze z UE prawie pół tysiąca agregatów z zasobów RARS jedzie na Ukrainę

447 agregatów prądotwórczych trafi wkrótce do marznących mieszkańców Ukrainy. Trwa załadunek sprzętu, pierwsze transporty pojadą w tym tygodniu. Projekt finansowany jest z funduszy UE

Co się wydarzyło

W weekend zapytaliśmy kilka ministerstw i urzędów (m.in.MSWiA, MSZ, KPRM) czy w związku z sukcesem zrzutki Polaków na agregaty dla marznących mieszkańców Kijowa, oraz dramatyczną sytuacją w stolicy Ukrainy, czy rząd planuje pomoc Ukraińcom w tej sprawie.

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych przekazała nam, że podjęto takie działania. 447 agregatów prądotwórczych ma trafić do końca stycznia na Ukrainę. Odbędzie się to w ramach projektu „rescEU – Sprzęt Energetyczny” finansowanego z rezerw unijnych. Komisja Europejska podjęła decyzję o tej pomocy 13 stycznia. – Obecnie przygotowujemy agregaty do transportu. Pierwsze ciężarówki planujemy wysłać do końca bieżącego tygodnia – pisze Jan Jałowczyk, rzecznik prasowy RARS.

Przygniatająca większość wysyłanych agregatów – aż 393 – ma moc 13,75 kVA. Takie starczą na dostarczenie prądu dla domu jednorodzinnego lub małej firmy. 52 agregaty mają moc 15kVa – to starczy na zasilanie większego domu/ warsztatu. Wysłane też będą pojedyncze sztuki o mocy 640 i 1000 kVA. To generatory przemysłowe, które już wystarczą na zasilanie np. całego szpitala, dużego budynku komercyjnego, a ten większy – nawet całego miasteczka.

RARS informuje iż ponadto, w ramach projektu Hub Logistyczny Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, pośredniczy w przekazaniu czterech dużych transformatorów od darczyńcy z Niderlandów. Transformatory mają masę od 77 do 96 ton oraz moc w zakresie 40-60 MVA. Ich rozładunek planowany jest na 30 stycznia.

W grudniu 2025 roku z inicjatywy UE udało się przenieść z Litwy do Ukrainy całą elektrociepłownię. RARS pomagał w jej transporcie.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także:

22:22 19-01-2026

Prawa autorskie: 28.10.2025 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1 /3 , Kancelaria Premiera Rady Ministrow . Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pelczynska - Nalecz (c) podczas posiedzenia rzadu . Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl28.10.2025 Warszawa ...

Polska 2050 powtórzy drugą turę wyborów na przewodniczącą

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska ponownie będą walczyć o przywództwo w partii

Co się wydarzyło

W poniedziałek 19 stycznia Rada Krajowa Polski 2050 zdecydowała, że do 31 stycznia powtórzy drugą turę wyborów przewodniczącego partii. W wyborach ponownie zmierzą się zatem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska.

Poprzednie głosowanie, które odbyło się 12 stycznia, zostało unieważnione z powodu rzekomej ingerencji zewnętrznej. Partia zawiadomiła o tym prokuraturę.

„Do 7 lutego zbierze się Rada Krajowa, podczas której wybrany zostanie Zarząd Krajowy” – poinformowała partia w mediach społecznościowych.

W obradach Rady Krajowej nie brał udziału Szymon Hołownia. Wicemarszałek Sejmu przebywa w Dubaju.

Jaki jest kontekst

Wcześniej w poniedziałek Szymon Hołownia opublikował w mediach społecznościowych wpis, z którego wynikało, że rezygnuje z ubiegania się przywództwo w partii. „Decyzje Kandydatek walczących o fotel Przewodniczącej, skłaniają mnie do oddania w ich ręce pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii” – napisał.

O tym, że rozważa powrót do roli przewodniczącego, Hołownia mówił dziennikarzom przed tygodniem. Jednak podczas pierwszej części obrad Rady Krajowej, która odbyła się w piątek 16 stycznia 2026, Hołownia spotkał się z oporem części uczestników. Przegrywał kolejne proceduralne głosowania, w końcu wylogował się z obrad, a prowadząca spotkanie Agnieszka Buczyńska ogłosiła przerwę.

Pełczyńska-Nałęcz proponowała Hennig-Klosce wspólne przewodniczenie partii. Ta jednak odmówiła.

Obie kandydatki sprawują funkcje w rządzie – Pełczyńska-Nałęcz jest ministrą funduszy i rozwoju regionalnego, Hennig-Kloska – ministrą klimatu.

Poniedziałkowe decyzje nie kończą kryzysu w Polsce 2050. O tym, jakie dylematy stoją przed partią i jakie są możliwe scenariusze dalszego rozwoju wydarzeń pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj także:

19:16 19-01-2026

Prawa autorskie: 19.01.2026 Warszawa , Krakowskie Przedmiescie , Palac Prezydencki . Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z polskimi firmami dzialajacynymi na rynkach globalnych . Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl .19.01.2026 Warszawa ...

Prezydent podpisał i odesłał do TK. Co dalej z budżetem?

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. i odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego. Czy to coś zmieni w sprawie budżetu? Raczej nie

„Ten budżet jest dowodem głębokiego kryzysu wiarygodności, skuteczności i sprawczości obecnego rządu. To budżet, który pokazuje bezradną kapitulację wobec wyzwań przed jakimi stoi Polska. To budżet niespełnionych obietnic z kampanii wyborczej, zawiedzionych oczekiwań Polaków” – powiedział prezydent Karol Nawrocki, decydując się – mimo to – ustawę budżetową podpisać.

Ustawa ma jednocześnie trafić do Trybunału Konstytucyjnego.

Podpisanie ustawy stało pod znakiem zapytania od kilku dni – odkąd budżet znalazł się na biurku prezydenta. Stało się to 10 stycznia po tym, jak Sejm przyjął wszystkie poprawki Senatu.

Jak Nawrocki uzasadnił swój podpis? "Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego, by chronić przyszłość Polski. Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa.

Niepodpisanie ustawy budżetowej nie naprawi sposobu rządzenia. Nie sprawi, że władza zacznie słuchać obywateli i realizować swoje zobowiązania wobec nich".

Jaki jest kontekst?

Ustawa budżetowa ma szczególny status – prezydent nie może jej zawetować. Może jednak skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Odkąd rządzi obecna koalicja (czyli od końca 2023 r.) prezydent (wcześniej Duda, teraz Nawrocki) za każdym razem podpisywał ustawę i jednocześnie odsyłał część jej przepisów do TK. W 2024 r. TK nie rozstrzygnął sprawy. W 2025 r., w maju, TK Bogdana Święczkowskiego uznał część przepisów budżetowych za niezgodne z konstytucją. To nie zmieniło nic w realizacji budżetu. Obecny rząd nie respektuje i nie publikuje orzeczeń TK, uznając go za sąd wadliwie obsadzony (zasiadają w nim dublerzy).

Pisaliśmy o tym:

Przeczytaj także:

17:09 19-01-2026

Prawa autorskie: Photo by Rami al SAYED / AFPPhoto by Rami al SAY...

Syria: koniec autonomii kurdyjskiej Rożawy

Po ponad roku od obalenia Baszszara al-Asada mamy dziś do czynienia z najpoważniejszym krokiem ku reintegracji autonomii północno-wschodniej Syrii. Wiodący w autonomicznym regionie Kurdowie nie dążyli do reintegracji, ale w dzisiejszej sytuacji nie mają politycznych argumentów, by ją utrzymać

Co się wydarzyło

W ostatnich dniach syryjski rząd Ahmada asz-Szar'y podjął najpoważniejsze kroki ku zakończeniu trwającej od 2014 de facto autonomi północno-wschodniej Syrii. Ponad dekadę istniała tam Autonomiczna Administracja Północnej i Wschodniej Syrii znana również pod kurdyjską nazwą Rożawa. Utworzenie autonomicznego i rządzonego niezależnie od Damaszku regionu było możliwe przez podział kraju w wyniku rozpoczętej w 2011 roku wojny domowej. Rożawa dysponuje także armią w postaci Syryjskich Sił Demokratycznych.

W niedzielę 18 stycznia rząd w Damaszku ogłosił zawieszenie pomiędzy siłami rządowymi a SSD. Umowa obejmuje przekazanie między innymi włączenie regionów rządzonych przez administrację autonomiczną do administracji zdjednoczonego państwa. SSD nie będzie włączona w struktury armii syryjskiej w całości, integracja będzie odbywać sie na zasadach indywidualnych.

Pod umową widnieją nazwiska prezydenta sz-Szar'y i generała SSD Mazluma Abdiego.

W piątek 16 stycznia asz-Szar'a podpisał prezydencki dekret, który ma w założeniu zapewnić syryjskim Kurdom pełne prawa obywatelskie. Uznaje on język kurdyjski za język narodowy Syrii, a kurdyjskie święto Nowruz ustanowił świętem narodowym. Ruch ma z całą pewnością na celu próbę włączenia Kurdów w życie nowej Syrii po obaleniu Baszszara al-Asada.

Jaki jest kontekst

To duża zmiana w polityce syryjskiej. Siły SSD od upadku Asada w grudniu 2024 opierały się reintegracji, choć do otwartej wojny domowej nie doszło. Rożawa to projekt oparty na Kurdach, choć na terenach regionu autonomicznego mieszka również sporo Arabów. Znacząca ich część miała wątpliwości co do rządów SSD. Stąd, gdy w ostatnich dniach armia syryjska przejmowała kontrolę nad kolejnymi miastami (w tym byłą stolicą Państwa Islamskiego – Rakką), wiele osób witało ją z zadowoleniem. Pomimo porozumienia, nie wszędzie zakończyły się jeszcze strarcia, choć nie mają one charakteru rozwijającej się wojny domowej.

Konflikt między SSD i armią rządu w Damaszku eskalował w pierwszej połowie w znajdującym się na zachód od regionu autonomicznego Aleppo, największym mieście kraju. Siły kurdyjskie kontrolowały tam dzielnice Szejch Maksud i Aszrafije. Obie strony oskarżały się wzajemnie o złamanie zasad wcześniej ustalonych zawieszeń broni. W wyniku starć syryjska armia uzyskała jednak kontrolę nad spornymi dzielnicami.

SSD było ważnym ogniwem walki z Państwem Islamskim. Na terenach kontrolowanych przez grupę znajdują się więzienia, w których zamknięci są bojownicy PI. To jeden z trudniejszych elementów nieuniknionej integracji. Rząd syryjski ostrzega SSD, by nie wykorzystywały więźniów jako karty przetargowej w procesie przemian.

Amerykanie, przez lata czołowi międzynarodowi sojusznicy SSD, przyjmują porozumienie i krok ku reintegracji z zadowoleniem. Po upadku syryjskiego dyktatora pod koniec 2024 roku Amerykanie ułożyli sobie poprawne stosunki z nowym rządem. Wobec autonomii pod kurdyjskim przywódctwem wrogo nastawieni są i byli Turcy. Wynika to ze sporej kurdyjskiej mniejszości kurdyjskiej w Turcji i obawy przed kurdyjskim separatyzmem. A Turcja jest z kolei ważna dla USA w procesie przemian w Strefie Gazy. Dlatego międzynarodowy układ sił był dla SSD niekorzystny, a reintegracja wydawała się od początku nieuchronna.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: