Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej – tak będzie brzmiała pełna nazwa ugrupowania, którego liderką jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Polityczka podczas kongresu partii mówiła o walce o dobrobyt klasy średniej.
„Twoje nazwisko jest już tylko twoje” – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz do Szymona Hołowni podczas „Kongresu Nowego Otwarcia” Polski 2050 Szymona Hołowni. Podczas spotkania działaczy partii przewodnicząca ugrupowania ogłosiła, że nazwisko założyciela znika z jego pełnej nazwy. Nową ma być Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej.
Liderka partii mówiła o założeniach programowych formacji. Według niej Polska 2050 powinna zapewnić wyborcom „bezpieczeństwo życia codziennego”.
„Przyszedł 2015 rok, wygrał PiS. Przyszedł 2019 rok, znów wygrał PiS. To zwycięstwo PiS-u nie wzięło się znikąd. Jest cała masa problemów, których nie widać z dobrych dzielnic Warszawy czy Krakowa” – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak stwierdziła, długo bez zrozumienia ze strony innych polityków przekonywała, że odsunięcie PiS-u od władzy nie powinno być celem samym w sobie. – „Zrozumiałam i powiedziałam to głośno, że polska elita, elita III RP jest niereformowalna” – stwierdziła liderka ugrupowania.
„Uśmiechnięty establishment od lat patrzy na Polskę przez pryzmat metropolii, zapomina o reszcie – o małych miasteczkach, klasie średniej, małych przedsiębiorcach. Tam budzi się gniew. Oni czują, że system działa przeciwko nim. I dlatego płaca, praca i mieszkanie, to fundament naszego działania” – stwierdziła Pełczyńska-Nałęcz.
„Czas zrobić porządek z systemem podatkowym, w którym uprzywilejowani płacą kilka procent, a pielęgniarka, nauczyciel, wpada w drugi próg. Politycy dla bogaczy stworzyli PRP – czyli Polskie Raje Podatkowe. Odciążymy klasę średnią, podwyższymy drugi próg podatkowy, a dla odmiany, niech bogacze się więcej dołożą” – mówiła szefowa partii. Przekonywała, że większe podatki powinny płacić między innymi wielkie biznesy technologiczne. Obiecała też walkę o niższe ceny mieszkań i dobrze płatną pracę poza wielkimi ośrodkami miejskimi.
Pełczyńska-Nałęcz przyznała też, że z premierem Donaldem Tuskiem łączy ją „szorstka” przyjaźń i zdystansowała się między innymi od Konfederacji. „Mamy wartości, nie będziemy pić piwa z Mentzenem” – mówiła. Wytknęła też politycznym przeciwnikom, że nie doceniają ugrupowania, które według niej ma się liczyć w walce o miejsca w parlamencie w 2027 roku.
Kongres Polski 2050 odbywa się po rozpadzie partii, który nastąpił po rezygnacji Szymona Hołowni ze stanowiska szefa formacji i wyborach nowej liderki ugrupowania. Rywalizowały w nich Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Po powtórnym głosowaniu, koniecznym przez awarię systemu informatycznego, i wygranej ministry funduszy i polityki regionalnej, część działaczy stworzyła partię Centrum. Tworzy ją między innymi Hennig-Kloska i osoby z jej najbliższego otoczenia.
Przeczytaj także: