Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polska zadeklarowała, że w najbliższych trzech latach wniesie do budżetu Europejskiej Agencji Kosmicznej 550 mln euro. Ułatwi to rozmowy na temat powstania bazy ESA w naszym kraju. Minister finansów Andrzej Domański podpisał list intencyjny w tej sprawie
Szef resortu finansów Andrzej Domański podpisał dokument pozwalający na dalsze rozmowy w sprawie budowy centrum rozwoju technologicznego ESA w Polsce. Stało się to podczas Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej w Bremie — czyli spotkania ministrów krajów członkowskich odpowiedzialnych za rozwój sektora kosmicznego.
- Dzięki dzisiejszym podpisom uruchamiamy proces strukturalny, który będzie definiował pełną koncepcję przyszłych działań tego centrum. Polska wyznaczy swój zespół koordynacji w odpowiednim momencie, aby zapewnić efektywny postęp prac, które zostały nakreślone w tym liście intencyjnym. Niech dzisiejsze podpisy będą jasnym wyrazem naszych wspólnych ambicji, aby zwiększyć obecność Europy w kosmosie, bezpieczeństwo i odporność — mówił Domański. O możliwości budowy ośrodka ESA w naszym kraju już w sierpniu mówił premier Donald Tusk.
Po powrocie astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego z orbity okołoziemskiej zapowiedział, że centrum skupiałoby się właśnie na wzmacnianiu europejskiej polityki bezpieczeństwa poprzez obecność w kosmosie.
Podpisanie listu intencyjnego nie byłoby zapewne możliwe, gdyby nie zwiększenie polskiej składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej. W latach 2023-25 wyniosła ona niemal 500 mln euro. Pozwoliło to na zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w działaniach ESA i wysłanie drugiego Polaka w kosmos. W latach 2026-28 składka wyniesie 550 mln euro. Przeznaczona będzie na projekty obserwacji Ziemi, bezpiecznej łączności, transportu kosmicznego, serwisowania na orbicie, bezpieczeństwa kosmicznego, eksploracji robotycznej oraz rozwoju technologii i aparatury dla przyszłych misji.
Nasz kraj dołączył do Europejskiej Agencji w 2012 roku, jako 20 państwo ponadnarodowej inicjatywy. Każdy z członków ESA dokłada się do budżetu organizacji, a wkład każdego z krajów pozwala na udział instytutów badawczych, firm, a w końcu również astronautów w działaniach Agencji.
Polska branża kosmiczna apelowała o zwiększenie finansowego zaangażowania Polski w ESA od kilku miesięcy. Jak argumentowali, wyższa składka oznacza większe możliwości pozyskiwania kontraktów dla rodzimych firm.
"W skrócie: każdy kraj deklaruje wysokość swojej składki i ustala, co dostaniemy w zamian. To jedyna szansa w tej dekadzie, by Polska dołączyła do pierwszej ligi kosmicznych technologii” – podkreślał Adam Zagrajek z CleverHive, firmy opracowującej programy komputerowe kontroli misji kosmicznych.
Przeczytaj także:
Podwyższenie kwoty wnoszonej przez Polskę do ESA zwiększa też szanse Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na uzyskanie statusu stałego astronauty Europejskiego Korpusu Astronautów. Pozwoli to na rozważanie jego udziału w kolejnych misjach badawczych i eksploracyjnych. Na razie posiada niższą rangę astronauty projektowego.
Przeczytaj także: