0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:27 17-06-2026

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Polska i Niemcy podpisały nową umowę obronną

Dokument ma zacieśnić współpracę wojskową Warszawy i Berlina, ale w ramach NATO i UE. Podpisanie odbyło się w cieniu awantury bojówki Bąkiewicza pod pomnikiem polskich ofiar nazizmu z Berlinie.

Co się wydarzyło?

Ministrowie obrony Polski i Niemiec Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius podpisali w środę (17 czerwca) w Warszawie nową umowę o współpracy obronnej.

Dokument zastępuje umowę ramową z czerwca 2011 roku i ma określić nowe zasady współpracy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w warunkach rosnącego znaczenia wschodniej flanki NATO. Porozumienie uzupełnia mechanizmy obronne Sojuszu i UE, ale nie zawiera gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza obecne zobowiązania. Nie ma też zapisów o stałej obecności wojsk niemieckich w Polsce.

Umowa obejmuje współpracę w cyberbezpieczeństwie, technologiach wojskowych, działaniach w kosmosie, mobilności militarnej i rozwoju infrastruktury. Otwiera też możliwość wspólnych zakupów sprzętu przez Polskę i Niemcy, choć nie wskazuje konkretnych systemów uzbrojenia.

Część zapisów dotyczy natowskiego dowództwa na Morzu Bałtyckim, utworzonego w 2024 roku. Obecnie kieruje nim niemiecki generał w Rostocku, ale w 2028 roku dowództwo ma zostać przeniesione do Gdyni i przejęte przez polskiego oficera.

— Dla Polski wróg jest na wschodzie, nie na zachodzie — powiedział Kosiniak-Kamysz w trakcie uroczystości podpisania porozumienia. Szef MON podziękował też Niemcom za zapowiedziany udział wojsk inżynieryjnych w budowie Tarczy Wschód na granicy z Białorusią oraz za wsparcie po wtargnięciu rosyjskich dronów we wrześniu ubiegłego roku.

Z kolei Pistorius zapowiedział ćwiczenia Grand Eagle w listopadzie 2026 roku z udziałem ok. 1 200 żołnierzy i sprzętu. W poprzedniej edycji tych manewrów ćwiczono szybki przerzut niemieckich wojsk do państw bałtyckich w razie zagrożenia. Pistorius przypomniał też, że Niemcy rozmieścili na stałe brygadę pancerną na Litwie.

Jaki jest kontekst?

Umowę podpisano w 35. rocznicę polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, który po 1989 roku stał się jednym z fundamentów relacji Warszawy i Berlina. Sam fakt, że w tak ważną rocznicę podpisano jedynie umowę zamiast nowego traktatu, świadczy o pewnym kryzysie w relacjach polsko-niemieckich.

Jak pisała w OKO.press dr Maria Skóra, „skromna treść dokumentu dopełnia obrazu braku zaufania w polsko-niemieckich relacjach: nie zawiera gwarancji wzajemnego bezpieczeństwa, w zasadzie nie wychodzi poza już istniejące wzajemne zobowiązania wynikające z członkostwa obu państw w Unii Europejskiej i NATO. Jedyną nowością jest udział jednostek inżynieryjnych z Niemiec w budowie Tarczy Wschód wzdłuż granicy z Obwodem Kaliningradzkim.”

„Forma i treść porozumienia wynikają z obawy, że motywowany politycznie prezydent Karol Nawrocki nie podpisałby nowego traktatu. Wybory parlamentarne w Polsce już w 2027 roku, nieformalna kampania wyborcza trwa. Stąd gimnastyka, by ominąć konieczność ratyfikacji przez parlament lub prezydenta i unikać zbyt daleko idących twierdzeń” – pisała dr Skóra.

Nacjonalistyczna twarz polskiej polityki objawiła się w Niemczech dzień wcześniej, kiedy bojówki Roberta Bąkiewicza próbowały w Berlinie ustawić krzyż przy tymczasowym miejscu pamięci polskich ofiar nazizmu. Interweniowała niemiecka policja, a Bąkiewicz twierdził potem, że został ciężko pobity. W odpowiedzi politycy PiS zorganizowali protest przed ambasadą Niemiec w Warszawie.

Przeczytaj także: