Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
We Wrocławiu za trzy lata ma powstać rezerwat na terenie 700 hektarów. Miasto i RDOŚ podpisały w tej sprawie list intencyjny. Ochroną będą objęte pola irygacyjne, przez lata naturalna oczyszczalnia ścieków, a dziś bujne przyrodniczo siedlisko chronionych roślin i zwierząt.
„Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i władze Wrocławia podpisali list intencyjny z w sprawie utworzenia rezerwatu przyrody w jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Dolnego Śląska. Trzymajcie kciuki!” – napisał w sobotę (1.11) wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała. List intencyjny podpisano 30 października, a rezerwat ma powstać na polach irygacyjnych w Osobowicach, w północnej części miasta.
Przez ponad 100 lat ten teren był naturalną oczyszczalnią ścieków. Przepustowość projektowa tej oczyszczalni wynosiła 70 tysięcy m³ na dobę. W latach 70. i 80. wykorzystywano pola irygacyjne bardzo intensywnie, przekraczając ich możliwości. Spowodowało to znaczne zanieczyszczenie Odry, do której trafiały nieoczyszczone ścieki.
W 2001 roku uruchomiono oczyszczalnię ścieków na Janówku, co pozwoliło na odciążenie pól irygacyjnych. Ich wykorzystanie coraz bardziej ograniczano, a w 2015 roku miasto zakończyło zalewanie pól ściekami. Dziś są zasilane wyłącznie wodą z opadów atmosferycznych.
Pola irygacyjne zajmują ponad tysiąc hektarów, na których bujnie rozwija się przyroda. Rezerwat ma powstać na 700 hektarach.
„Pola irygacyjne to dowód na to, że przyroda potrafi się odbudować. Jeśli damy jej czas i odpowiednie warunki, powraca z ogromną siłą. Zależy nam, by chronić ten proces i wzmocnić go poprzez świadome działania” – komentował prezydent Wrocławia Jacek Sutryk podczas podpisywania listu intencyjnego.
Profesor Marcin Kadej z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśniał: „Dostarczyliśmy twardych danych dotyczących tego miejsca, jego potencjału. W trakcie inwentaryzacji obserwowaliśmy aktywność zwierząt, wyszukiwaliśmy stanowiska roślin i mapowaliśmy siedliska. Czasami wspieraliśmy się technologią, np. fotopułapkami, które rejestrowały zachowania zwierząt. Pola irygacyjne to żywy, złożony ekosystem, który po latach eksploatacji sam rozpoczął proces regeneracji. To unikatowa przestrzeń, gdzie w granicach dużego miasta można zaobserwować pełne spektrum zjawisk przyrodniczych – od sukcesji roślin po powrót rzadkich gatunków ptaków”.
Występuje tam co najmniej 180 gatunków zwierząt. Wśród nich są 22 ssaki objęte ochroną – to m.in. bóbr europejski i nietoperze (w tym mopek zachodni oraz karlik drobny). Są także cztery chronione gatunki gadów – m.in. jaszczurka zwinka i jaszczurka żyworodna oraz 10 chronionych gatunków płazów – ropucha zielona, kumak nizinny, rzekotka drzewna. Na polach irygacyjnych zaobserwowano również cenne gatunki ptaków, w tym derkacza, bociana białego, błotniaka stawowego, łabędzia krzykliwego, czaplę białą, żurawia i gąsiorka.
Portal Wroclaw.pl wylicza, że wśród roślin na polach irygacyjnych odnotowano 428 gatunków, w tym 19 cennych i sześć objętych ochroną prawną, jak czosnek kątowy i wężowy, salwinia pływająca, róża francuska czy turzyca Bueka – gatunek uznany dotąd za wymarły na Dolnym Śląsku.
Urząd miasta planuje zbudowanie na tym terenie ścieżek spacerowych, żeby z pól mogli korzystać mieszkańcy, nie szkodząc jednocześnie przyrodzie. W rezerwacie będzie obowiązywać zakaz spacerowania poza wyznaczonymi ścieżkami.
Podpisanie listu intencyjnego to dopiero początek drogi do powołania rezerwatu. Wrocław ma przygotować dokumentację oraz uregulować gospodarkę wodną na tym terenie. RDOŚ zobowiązał się do opracowania m.in. dokumentów wyznaczających zadania ochronne czy plan ochrony. Rezerwat może powstać oficjalnie za trzy lata – podaje urząd miasta.
Rezerwaty to – obok parków narodowych – najskuteczniejsza forma ochrony przyrody. W sumie na terenie Polski znajduje się ponad 1650 rezerwatów, które pokrywają zaledwie 0,6 proc. powierzchni kraju.
Jak pisał w OKO.press Wojciech Kość, na początku XXI nastąpił regres w tworzeniu rezerwatów przyrody. W latach 2002-2023 powstawało nie więcej niż 20 rezerwatów rocznie. Prawdziwą zapaść przyniosły lata 2013-2022, czyli końcówka drugiego rządu Platformy Obywatelskiej i praktycznie całe dwie kadencje Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas rocznie powstało nie więcej niż 10 rezerwatów, a bywały lata, kiedy powstawało ich mniej niż pięć (i nie były to tylko lata pandemii Covid-19).
Przeczytaj także:
Ostatnie dwa lata to boom na tworzenie rezerwatów. To tereny zwykle mniejsze niż parki narodowe (z wyjątkami, jak powołane w woj. świętokrzyskim Bliżyńskie Lasy Naturalne, zajmujące 3 tys. ha) i łatwiejsze w utworzeniu – nie wymagają ani zgody wszystkich samorządów, ani specjalnej ustawy. W przypadku parków narodowych samorządy mają prawo weta, a na ich powołanie musi się zgodzić rząd, Sejm, Senat i prezydent.
W 2024 roku powołano 57 rezerwatów. W 2025 roku – aż 70. W niecałe dwa lata powołano więc mniej więcej tyle rezerwatów przyrody, ile łącznie w latach 2008-2022.
Przeczytaj także: