Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Spłonęło sześć hektarów rezerwatu przyrody Kozłowe Borki znajdującego się w Puszczy Białowieskiej blisko granicy z Białorusią. Akcja gaśnicza zakończyła się w nocy z soboty na niedzielę. Trwała dziesięć godzin
Pożar wybuchł głęboko w lesie w Puszczy Białowieskiej w sobotę przed godziną 16.00. Akcja gaśnicza zakończyła się dopiero przed godz. 3 nocy z soboty na niedzielę.
Była bardzo trudna, bo warunki pogodowe, w tym silny wiatr, uniemożliwiły wykorzystanie samolotów gaśniczych – na co wskazywała rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Ewelina Szklarzewska.
Dodatkowo ów wiatr powodował szybkie rozprzestrzenianie się ognia. Straty to spalone 6 hektarów rezerwatu przyrody Kozłowe Borki.
Rezerwat Kozłowe Borki położony jest głęboko w lesie w Puszczy Białowieskiej blisko granicy z Białorusią. Ponieważ niemożliwe było prowadzenie akcji gaśniczej z powietrza, przedrzeć przez puszczę musiało się osiem wozów strażackich, w tym Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicza Straż Pożarna.
„Drogi, ich sieć i dobry stan techniczny pozwoliły na sprawną akcję gaśniczą z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu naziemnego” – informuje na Facebooku Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku.
W gaszenie rezerwatu zaangażowani byli również leśnicy, straż graniczna, a nawet wojsko.
Dodatkowo, straż pożarna wróciła na miejsce pożaru w niedzielę, już po zakończeniu akcji gaśniczej, ponieważ utrzymujący się silny wiatr może spowodować ponownie wzniecenie ognia, dlatego strażacy patrolują pogorzelisko i polewają zagrożone miejsca wodą.
Brygadier Piotr Sienkiewicz z Komendy Powiatowej PSP w Hajnówce wskazywał w rozmowie z TVN24, że był to największy pożar w Puszczy od lat.
„Na tle innych kompleksów leśnych w Polsce Puszcza Białowieska należy do obszarów o stosunkowo niskim zagrożeniu pożarowym” – podkreśla Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot w mailu do OKO.press. „Wynika to m.in. z wysokiej wilgotności siedlisk oraz struktury lasu, w której znaczącą rolę odgrywa martwe drewno naturalnie zatrzymujące wodę. W Polsce dochodzi rocznie średnio do około 7,5 tysiąca pożarów lasów, obejmujących łącznie od 1000 do 3600 hektarów. W tym kontekście pożar z 26 kwietnia stanowi niewielki procent rocznej powierzchni objętej pożarami. Jednocześnie Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem liczby pożarów lasów, a zdecydowana większość z nich ma źródło w działalności człowieka” – piszą eksperci.
Przyczyny pożaru w Puszczy Białowieskiej nie są znane.
Przeczytaj także: